index index sezon klub historia artykuły forum fanpage typer ksiazki kontakt
mapatop
Strona główna
Forum
Fanpage
Twitter
Archiwum newsów
Ostatnio na forum
Mapa strony
Regulamin

Dodaj do ulubionych
Startuj z JuvePoland


Drużyna
Mercato 2018/19
Piłkarz sezonu

Juventus
Terminarz
Lista strzelców
Lista kartek
Lista asyst

Serie A
Terminarz
Tabela

Liga Mistrzów
Terminarz
8.03.2018  0:08:49    |         67  
Anglicy z pewnością budowali nowe Wembley z myślą o piłkarskich cudach, ale na pewno nie chodziło im o takie cuda, jakie obejrzeliśmy dziś wieczorem w starciu Tottenhamu z Juventusem. Bianconeri przez większość meczu nie istnieli, ale mimo to opuszczą Londyn ze zwycięstwem i awansem do ćwierćfinału Ligi Mistrzów.



Od początku meczu to gospodarze wyglądali na drużynę, która w rewanżu musi szukać kolejnych bramek i zwycięstwa. Podopieczni Pochettino odważnie ruszyli na niezorganizowany Juventus i szybko stworzyli sobie kilka okazji bramkowych - piłka długo nie chciała jednak wpaść do bramki strzeżonej przez Buffona. Kapitan Juventusu skapitulował dopiero w 39. minucie - Tottenham po raz kolejny bezkarnie wpadł w pole karne Juventusu, a płaskie dośrodkowanie Trippiera trafiło do Hueng-Mina Sona, którego nieporadne uderzenie zmyliło Buffona i Chielliniego, po czym wpadło do siatki. Bianconeri mogli odpowiedzieć dwie minuty później - Pjanić uderzał sprzed pola karnego Llorisa po dość składnej akcji zespołowej, ale zabrakło mu celności. Obraz gry tuż po przerwie nie uległ zmianie - nadal to Tottenham miał przewagę optyczną i grał składnie, z kolei Bianconeri wyglądali na zagubionych. Wszystko zmieniły dwie zmiany dokonane przez Allegriego w 59. i 61. minucie - szkoleniowiec wprowadził do gry weteranów w postaci Asamoaha i Lichtsteinera, zdejmując Matuidiego i Benatię. Gra Starej Damy nagle zaczęła się układać, a w 64. minucie padła wyrównująca bramka - Lichsteiner dośrodkował do Khediry z prawego skrzydła, a ten zgrał piłkę do Gonzalo Higuaina, który sprytnym strzałem z bliskiej odległości pokonał Llorisa. 3 minuty później Juventus wyszedł na prowadzenie - tym razem Pipita dokładnie podał prostopadle do wychodzącego na czystą pozycję Paulo Dybali. Argentyński atakujący stanął oko w oko z bramkarzem i pokonał go pewnym uderzeniem. Po uzyskaniu upragnionego prowadzenia Bianconeri cofnęli się do obrony i skutecznie bronili dostępu do własnej bramki. Gospodarzom nie pomogło wprowadzenie Lameli i Llorente, z kolei Allegri wzmocnił defensywę swojego zespołu wprowadzając Sturaro w miejsce Higuaina.

Osobny akapit należy się polskiemu zespołowi sędziowskiemu, który za to spotkanie na pewno nie otrzyma najwyższych ocen. W pierwszej połowie Tottenham mógł, a Juventus musiał otrzymać rzut karny - najpierw Benatia zagrał ręką we własnym polu karnym po zagraniu głową, następnie Vertonghen bezpardonowo w pobliżu własnej bramki "wyciął" Douglasa Costę - Belg nie miał żadnych szans na sięgnięcie piłki, jednak gwizdek Marciniaka milczał. W końcowych minutach spotkania, po jednym z wielu dośrodkowań Kogutów, uderzona przez Kane'a piłka została wybita przez Barzagliego z linii bramkowej - gra powinna była jednak zostać przerwana, ponieważ angielski napastnik znajdował się na wyraźnym spalonym.

Juventus z pewnością nie rozegrał dziś swojego najlepszego spotkania w tym sezonie, ale mimo wszystko osiągnął upragniony cel - awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. W walce o półfinał Bianconeri mogą zmierzyć się z Liverpoolem, Realem Madryt, Manchesterem City i zwycięzcami par, które rozegrają rewanże w przyszłym tygodniu. Losowanie ćwierćfinałów zaplanowano na piątek 16 marca. Juventus wraca tymczasem do walki o scudetto - w niedzielę o godzinie 15:00 podejmie u siebie Udinese.

Tottenham - Juventus 1:2 (1:0)
39' Son - 64' Higuain (asysta Khedira), 67' Dybala (asysta Higuain)

Tottenham (4-2-3-1): Lloris - Trippier, Sanchez, Vertonghen, Davies - Dier (74' Lamela), Dembele - Alli (86' Llorente), Eriksen, Son - Kane
Ławka: Vorm, Lucas, Rose, Sissoko, Wanyama

Juventus (4-3-3): Buffon - Barzagli, Benatia (61' Lichtsteiner), Chiellini, Alex Sandro - Khedira, Pjanić, Matuidi (59' Asamoah) - Dybala, Higuain (83' Sturaro), Douglas Costa
Ławka: Szczęsny, Bentancur, Marchisio, Rugani

Żółte kartki: 28' Vertonghen, 56' Alli, 88' Dembele - 35' Alex Sandro, 44' Pjanić, 49' Benatia, 53' Chiellini

Statystyki:



Kalendarze JuvePoland!



qurter | 8.03.2018 | 0:09:06
Jest pięknie. Znowu to zrobili. Grali kiepsko a i tak wcisneli 2 brameczki. To jest Juve!!!!
Byleby nie wylosowac teraz City, Liverpoolu i Bayernu, a będzie dobrze.
Ps. Chciałbym teraz zobaczyć daniego alvesa :D


rammstein | 8.03.2018 | 0:14:48
ostatnie 2 mecze Juve pokazują, żę trzeba wierzyć do końca!!!

Jówentino | 8.03.2018 | 0:18:44
Panowie proszę o jakiś raport o kartkach, kto sie wykartkować na pierwszy ćwierćfinał, bo przespałem.

Kogut W. | 8.03.2018 | 0:25:28
Lichtsteiner - MOTM. Odmienił losy spotkania. :D

Pełna kontrola... No, prawie pełna...


Poki | 8.03.2018 | 0:26:03
Jówentino
Pjanic i Benatia nie zagrają w pierwszym meczu.

Myślałem o tym, że jak wygramy ten mecz to drużyna sie wzmocni. Tak będzie. Max to mistrz trenerki. Wpierw wpuścił Barzagliego, a następnie szybkiego Lichego. Jest fenomenalnym strategiem, Juve w ostatnim tygodniu zrobiło wszystko co powinno.

Teraz czekam na Real w ćwierćfinale.

Drużyna będzie coraz silniejsza, bo wrócą kontuzjowani, ale Pjace trzeba szybciutko ściągać z powrotem latem.


LimaK | 8.03.2018 | 0:27:37
Cały Juventus - nigdy nie wolno w nich wątpić ;)

FORZA JUVE!!! :)


Jówentino | 8.03.2018 | 0:30:53
@Poki
Dzięki.
Dobrze, ze Kielon grać będzie.


Fed2012 | 8.03.2018 | 0:31:13
@Jówentino
Pjanic i Benatia.
Juventus w tym spotkaniu pokazał, że jest drużyną z absolutnego topu. Oni przecież grali średnio, na stadionie zespołu, który u siebie praktycznie nie przegrywa i który rozgrywał znakomity mecz. Mimo to potrafili zwyciężyć. Wielkie drużyny poznaje się po tym jak nie idzie. Genialny zespół, nie trzeba się nikogo bać w następnej rundzie, spokojnie, każdy będzie się modlił, żeby na nas nie trafić.


Jówentino | 8.03.2018 | 0:31:55
Btw.
Z forum Spurs, nie żebym sie śmiał z czyjegoś zdrowia. XD


Autor: Szary Wysłano: 7 marca 2018; 22:47
Ja jebie ale źle się czuje. Jakoś mnie mdli i w głowie się kręci.
odpowiedz


lukaszlestaa | 8.03.2018 | 0:31:59
Cudowna noc Angole odpadli i 80 tys kibiców na to patrzyła yupii

Jówentino | 8.03.2018 | 0:32:43
Podz@Fed2012
Dzięki.


rafaello del piero | 8.03.2018 | 0:33:26
Alves pipa zawalil bramke i odpadli. Marzy sie teraz United i pozegnanie Pogby

KW | 8.03.2018 | 0:34:52
Zawsze stresowałem się przed losowaniami w Lidze Mistrzów. Teraz dochodzę do wniosku, że co ma być, to będzie. Jeśli Juventus ma wygrać trofeum, to nie ma się co bać Bayernu czy City. Dzisiaj chłopaki udowodnili, że w piłce wszystko jest możliwe.

macedonski | 8.03.2018 | 0:36:32
Pisałem przed tym meczem, że Igła ukłuje dwa razy, pomyliłem się. Ukłuł półtora raza: gol i asysta. Tak czy inaczej: brawo. Bo zwycięzców się nie sądzi.

Iths | 8.03.2018 | 0:38:53
Czy Allegri jest fenomenalnym strategiem... cholera, sam już nie wiem. Po wyniku 2-2 u siebie ustawił drużynę ewidentnie na grę na 0-1. Gramy padakę, nikt się nie śpieszy, brakuje chyba wszystkiego. Zmiany, przyznaję, sensowne. Benatia schodzi bo miał żółtą, wsadziliśmy dwóch świeżych obrońców na boki gdzie brylowali skrzydłowi Totków. Ale i tak dupę uratował nam Higuain golem i asystą, niech piorun trzaśnie tego, kto pierwszy powie, że igła nie strzela w ważnych meczach. Później to już autobus i obrona częstochowy, całe szczęście, że nic nie wpadło na 2-2 bo w dogrywce by dobili Juve. I co tu mówić, strategii (jeśli to była strategia) nie pochwalam, uważam, że mieliśmy ogrom szczęścia, ale jednak... awansowaliśmy i idziemy dalej. I przez to, że pomimo wszechogarniającej padaki są efekty w postaci zwycięstw, Allegriemu nie można za bardzo podskoczyć.

putout | 8.03.2018 | 0:39:21
Allegri out

bud | 8.03.2018 | 0:44:41
Mialem być na tym meczu ale tak się złożyło ze w tym terminie klepnalem urlop i przylecialem do Polski. Oglądałem ten mecz z moim ojcem. Jego mina bezcenna kiedy po golu Dybali biegalem po domu. Skwitowalem to zdaniem "mam świra na punkcie Juventusu". Po ostatnim gwizdku poplakalem się bo po pierwszej połowie bylem bliski rezygnacji. Kocham ten klub odkąd pamiętam. Mam gdzies kogo wylosujemy w ćwierćfinale bo wiem ze wszystko jest możliwe. Należy nam się po ostatnich pięciu przegranych finalach. Kocham bialo czarne barwy i zawsze będę je kochal. FORZA JUVE

MałyUjek | 8.03.2018 | 2:24:49
Nawet Marciniak nas nie wyeliminował, choć bardzo mocno się starał - brak karniaka na DC, w 92 minucie nie odgwizdał 2 metrowego spalonego (na szczęście był słupek), festiwal żółtych kartek. Komentatorzy też mocno się skompromitowali tymi rzekomymi dwoma rękami Chielliniego i Benatii - przecież takich rąk się nie gwiżdże.

Przez większość meczu graliśmy totalną padakę, ale przełom przyszedł gdy Allegri w końcu ustawił drużynę w klasyczny sposób z poprzedniego sezonu - Sandro poszedł na skrzydło (na pozycję Mandżu), Poniedziałek i Lichy poszli na wahadło, Dybala i Igła grali na ataku. Od razu po tej zmianie mieliśmy 3 świetne akcje, dominację w środku i poszły szybkie 2 gole. Potem kontrola jak w Serie A.

Powinniśmy wrócić do tego ustawienia, bo Dybala już wrócił. On się nie nadaje na skrzydło, co pokazywał praktycznie przez 60 minut. Gdy wykuruje się jeszcze Cuadrado, którego ewidentnie nam brakuje, to Costa powinien zmienić Mandżura na stałe. Wtedy nikt nas nie zatrzyma.


MałyUjek | 8.03.2018 | 2:28:19
Niestety Buffon znowu zawalił bramkę. Niepotrzebnie się rzucił jeszcze przed strzałem, a potem bardzo powoli wstawał i ostatecznie nie doleciał do piłki. Sądzę, że Szczęsny spokojnie by to obronił. Trochę mnie to martwi, bo w dwumeczu Buffon w sumie sprezentował Tottenhamowi 2,5 gola (wolny w poprzednim i ten dzisiejszy) - te 0,5 gola to niepotrzebne wyjście przy pierwszej bramce Kane'a w pierwszym meczu. Gdyby został w bramce, to pewnie obrońcy by dobiegli do Kane'a i z boku pola karnego nic by nie wskórał. Mam nadzieję, że ten spadek formy Buffona spowodowany jest niedawną kontuzją i teraz będzie tylko lepiej.

bl4dek | 8.03.2018 | 4:52:44
Forza Juve! Mam pytanko ilu mamy zawieszonych zawodników na następny mecz ?

Bambuszos | 8.03.2018 | 5:55:22
Miło było patrzeć na załamanych Angoli , Max miał nosa kolejny raz , wejście Lichego i Asa odmieniło spotkanie . Forza Juve , życzę sobie Liverpoolu teraz .

hellspawn | 8.03.2018 | 6:34:53
Forza Biala Dama!

Krzychu89 | 8.03.2018 | 7:32:45
Już w pewnym momencie próbowałem pogodzić się z odpadnięciem Juve z CL. Szacunek dla Tottenhamu za ich grę.
Nie oszukujmy się, mieliśmy dużo szczęścia.
Jeśli Allegri nie wyciągnie tym razem odpowiednich wniosków, będzie kiepsko w kolejnej rundzie. Nie możemy grać w taki sposób w CL, zarówno pierwszy mecz w Turynie jak i rewanż dobrze pokazują, że taka bierna postawa i spychanie się do defensywy, prędzej czy później źle się kończą.


Krzychu89 | 8.03.2018 | 7:36:37
Aa i jeszcze żeby nie było, zmiany Maxa bardzo trafione, wprowadzenie Kwadwo uwolniło Sandro od zadań głównie defensywnych - po ostatnich spotkaniach widać jak wiele daje ustawiony bliżej bramki przeciwnika. Lichy też całkiem ogarnął, jednak to nominalny prawy obrońca - w pierwszej połowie Son dość mocno objeżdzał Barzę, który nie ma już tyle mocy co kiedyś... Trochę ciągle dziwi odstawianie Marchisio...Sturaro raz podał do przeciwnika w takim momencie że już zrobiło mi się słabo :/
Nasz polski sędzie niestety dno totalne, nie powinni mu przez dłuższy czas dawać meczu w CL!


poke8585 | 8.03.2018 | 7:45:16
Pieknie panowie! Awans najważniejszy, pozostaje miec nadzieję ze bedzie tylko lepiej!
Ale jak to sie stalo to ja naprawde nie wiem... masakra...
Nasza pomoc to totalny piach, na Khedirę brak już słów, Pjanic strasznie zawodzi...Matuidi tez nic nie pokazał .... Powiedzcie mi co robila pierwsza dwójka przy bramce na 1:0 ? Biegną sobie za Eriksenem truchcikiem... Straszne!! Tutaj są potrzebne radykalne zmiany! Obojetnie kto, Marchisio, Bentarcur, chocby nawet Sturaro, przynajmniej walczy. Może niech Allegri wystawia typowo dwóch b2b dla Pjanicia, jak kiedyś Pirlo miał, bo teraz to naprawdę jesteśmy tak dominowani w środku...
Buffon jakoś ostatnio nie przekonuje...tez mieliscie wrazenie ze nie do konca dobrze sie zachowal przy tej bramce?
Brawa, ogromne brawa dla Chieliniego! Co to jest za maszyna!
Brawo dla naszego niedocenianego Szwajcara, wszedl i zrobil taka roznice, tak ogrywac nibt wybieganych Angoli to naprawde szok dla mnie.
Brawo dla Gonzalo i dla Dybali, wykorzystali co mieli, nie spalili się i chwala im za to.
A to co robil Marciniak to woła o pomstę do nieba, takie błędy w obie strony... Powinien zostac odsuniety, dobrze że tak naprawde nie wypaczyl wyniku spotkania.
No i jak zawsze komentatorzy... tragedia...
Jedziemy dalej!!! Oby było lepiej !!!


Krzychu89 | 8.03.2018 | 7:50:36
Racja, środek pomocy bardzo kiepsko wyglądał.
Khedira powinien ustąpić komuś młodszemu - co by szybciej truchtał. Samo doświadczenie i ogarnięcie taktyczne już przestaje wystarczać.
Pjanic miał bardzo mało miejsca - wystarczy spojrzeć ile zostawialiśmy miejsca takiemu Ericsenowi, który jest świetnym piłkarzem ale też miał więcej możliwości.
Jak @poke8585 zauważył nasza pomoc nie nadążała za wybieganym Tottenhamem. Zostawialiśmy im za dużo miejsca.

Natomiast z tych co najbardziej na + wyróżniłbym Chielliniego, Sandro i Higuaina.


Pablo_Mistrz | 8.03.2018 | 7:53:43
Dawać ManU jeżeli przejdą Seville. Chętnie zobaczyę jak Juve eliminuje kolejną angielską ekipę,

kolarz24 | 8.03.2018 | 8:17:17
Jestem w niebie. Tak psioczylem na Juve po 1 meczu , ale grali wtedy tragicznie. Dzis pierwsza polowa tez slabo ale w drugiej wypuktowali jak profesorzy. Co za wspanialy dzień :0 gramy dalej i oby wkoncu Juventus zacza grac tak jak potrafi oby zlapal forme na wione. Angole na stronach pluja krwia ze wscieklości.

maditi | 8.03.2018 | 8:46:17
Jak my juz potrafimy opedzlowac mocny zespol w LM na stojąco,a 60 min W OGOLE nie grajac i sie nie starajac - wbijajc tym sztylet w serca kibicow - to ja juz nie mam pytan jak cyniczne jest Juve i jak takie porazki muszą bolec przeciwnikow ;D

Nawet jakbysmy nie awansowali,to Igla splacil dlug z pierwszego meczu,a ze awansowalismy,to mozna powiedziec,ze IGLA wwywalczyl nam awans..Ktos jeszcze ma cos do powiedzenia na temat jego przydatnosci w waznych meczach??


Mateys | 8.03.2018 | 8:47:29
Dawno nie widziałem tak... zabawnego meczu.

Niech mnie ktoś poprawi jeśli się mylę, ale streszczę to:

Allegri, jak nie on, wystawia pierwszy skład praktycznie bez alternatywy ofensywnej na ławce rezerwowych. Drużyna gra od pierwszych minut, jakby 2:2 z pierwszego meczu ich promowało do następnej rundy. Większość naszych akcji to kopanina, jakiej Sassuolo by się nie powstydziło. Później wkracza dwukrotnie Marciniak i sp. z o.o., nie dyktując karnych za rękę Benatii i faul Vertonghena. Tottenham próbuje, gra ładnie, ale koniec końców strzela nam bramkę - totalnego farfocla, którego zapewne Szczęsny (bardziej zwinny) by wyjął. My się wciąż kopiemy po czole, a Tottenham gra swoje. Gra lepiej.

A później przychodzi druga połowa i Allegri dokonuje kilku absurdalnych, szalonych decyzji... które wygrywają mecz. Najpierw nasz "najlepszy" ofensywny zawodnik, Lichtsteiner wchodzi i kręci zawodnikami Tottenhamu jak Messi ( ! ) . Beznadziejny Khedira ( !! ) niby strzałem zalicza asystę , a strzał Higuaina jest pierwszym naszym celnym w tym meczu ( !!! ). Później zawodnikom Tottenhamu odcina na chwilę prąd i Dybala wychodzi sam na sam, jak na treningu. I wykorzystuje nasz DRUGI celny strzał na bramkę ( !!!! ). Następnie mamy rozpaczliwą obronę Częstochowy, czyli standard Juventusu, przez który odpadliśmy z Bayernem dwa lata temu. I tym razem się on sprawdza, bo Chiellini rozgrywa kolejny mecz życia wyjmując piłki nogami, rękami, zębami, leżąc, stojąc, skacząc... A na koniec piłkę z linii bramkowej wybija Barzagli, którego mogło już na boisku nie być, bo i jemu puściły nerwy i zdeptał rywala...

Gdyby ktoś przedstawił mi taki scenariusz spotkania, bo kazałbym mu odstawić pigułki, bo mu szkodzą ;)

PS. Wybaczcie, ale każdy kto mówi o "cynizmie", "wyrafinowaniu" czy "doświadczeniu" Juve, a nie o FURZE SZCZĘŚCIA, ma coś z głową :)

PPS. Wygranie przez Juventus LM w tym sezonie będzie psikusem historii, pokroju wygranej Urugwaju w 1950r. albo Grecji w 2004r., bo nadal gramy totalną padaczkę, która nie ma prawa się udać... ale się udaje ;)


ewerthon | 8.03.2018 | 9:02:43
@Mateys - sprawdź przepisy gry w piłkę nożną zanim drugi raz napiszesz, że za rękę Benatii powinien być karny.

Mateys | 8.03.2018 | 9:20:14
@ewerthon: sprawdziłem sobie. I nadal nie wiem. Ty wiesz? Winszuję. Jak dla mnie przepisy w przypadku zagrania ręką są tak beznadziejnie skonstruowane, że inny sędzia by to gwizdnął i by się z tego wybronił. Podobnie jak w przypadku DWUKROTNEJ ręki Chielliniego (tak, w drugiej połowie też zdarzyło mu się jechać na tyłku i zablokować piłkę ręką).

lysyins | 8.03.2018 | 9:33:10
Uwazam, ze na 10 takich meczów przegryamy 9na 10 - ten jeden to błąd w systemie- piękno albo przekleństwo futbolu (dla nas piękno w tym wypadku). Linia obrony najsłabiej wyprowadzająca piłkę na tym poziomie w europie:
- barzagli - wóz z węglem ciągnie za sobą i jak dostaje piłkę po koronce to podaje w pasie na napastnika - a Lichy na ławce - typowy RB, zadziora, potrafi wejść do ofensywy - przez to przywiązanie do nazwisk(barzagli) max nas pogrąży niedługo - wejście liechego i asa to było wołanie na ratunek i ostatnia deska ratunku maxa

- cheillini- w wyprowadzeniu dramat- tylko lewa noga i przy lekkim pressingu schematyczny i oddaje piłki

bena- tez panika w grze od tyłu

alex- jedyny to potrafi ale wczoraj nie miał swojego luzu

NIe moge na to patrzeć jak oni budują akcje!


kamil-8853 | 8.03.2018 | 9:33:13
Przypomina mi się komentarz Filipa Kapicy po bramce Paulo z Lazio ... Oni znowu to zrobili - niewiarygodne !!!!!!! Lecz spójrzmy prawdzie w oczy - wczorajszy wynik to tylko odłożenie "egzekucji" do następnego spotkania. Zgadzam się z Mateysem, to nie est Cynizm tylko fura szczęścia. Pozwalaliśmy Totką praktycznie na wszystko. Wjeżdżali w pole karne jak chcieli. Jeżeli nie nastąpi jakiś potężny wstrząs to zakończymy swoją przygodę z Ligą mistrzów na najbliższej fazie ....

freddie88 | 8.03.2018 | 9:37:44
Zawal serca normalnie a wczorajsze zachowanie Barzagliego wola o pomste do n ieba co ten chlop ma w glowie a na temat sedziego nie bd sie wypowiadal on nie nadaje sie do sedziowania w takich rozgrywkach jak LM;(

Samael | 8.03.2018 | 9:50:21
@Mateys | 8.03.2018 | 8:47:29

Nie trawię Cię totalnie ale przyznam że Twój opis jest prawidłowy. Do tej 65 min sam siedziałem przed kompem i patrzyłem z zażenowanie na grę tej drużyny która wyglądała jakby wygrała wysoko pierwszy mecz (szok!). Z drugiej strony Juventus zawsze tak gra, spokojnie i czeka na swoje okazje. Szczerze napiszę że wstyd mi było za grę JUVE (i jeśli innym nie było to się dziwię - to kopanie przeciwnika niczym Napoli nas w ostatnim spotkaniu i zero strzałów do 64 minuty!).

Jednak nie będę tak ostry w ocenie bo skład to mamy zdziesiątkowany totalnie! Trzech zawodników w podstawie z wczorajszego spotkania to rekonwalescenci, ledwo po urazach. Z ofensywy to my mamy tylko Costę który jest w pełni sił. Dybala nie grał regularnie od 2 miesięcy, zaś Igła ostatni mecz grał z Tottkami 3 tygodnie temu. Nie ma żadnej alternatywy bo Mandżu, Berna i Juan kontuzjowani. Wiecznie nie ma też nikogo poza Lichym na prawą obronę. Nie wiem czemu nie gra Marchiso?!

W dwumeczu mieliśmy 6 stuprocentowych sytuacji i wykorzystaliśmy 4, nawet Angole nie mili tyle setek. To że biegają i podają piłkę albo oddają jakiś strzał z za pola karnego to nie setka. To że ktoś nie oddaje 22 strzałów z czego większość ponad bramką albo obok i wymienia tysiąc podań nie znaczy że ma wygrywać mecze. Gra się tak by wygrać a o tym decydują bramki.

Co do szczęścia? Myślę że mieliśmy je! ...ale zwrócę uwagę że do tej pory zawsze nam go brakowała. Dwa lata temu w meczu Bayernem graliśmy kosmiczny rewanż i byliśmy lepsi a Oni mieli dwie okazje i wykorzystali je! W zeszłym roku w finale graliśmy lepiej a dostaliśmy dwie bramki po strzale z niczego i rykoszecie (potem to już nie było Juventusu na murawie!). Być może wreszcie trochę farta i na nas przeszło? :)


I co najważniejsze! Mam nadzieję, że te dwa mecze z Lazio i Tottkami zadziałają jak anfetamina na człowieka, pobudzą i dadzą rozpęd.

Kolejna sprawa, że do kolejnej rundy mamy miesiąc! Kupa czasu by do składu powrócili kontuzjowani, ograli się i wszyscy nabrali tej kosmicznej formy o której mówi Maksiu od początku sezonu.


Samael | 8.03.2018 | 9:55:03
Dodam jeszcze jedno odnośnie tego szczęścia...

Słuchajcie jak ktoś jest mocny to wychodzi jak Bayern Juppa czy Barca Guardioli i wali każdego jak leci. Tottenham nie jest mocny tylko po prostu wszyscy tak się spuszczają nad nimi jak nad Napoli bo sobie kelpią piłka oraz się nią bawią.

Wykorzystaliśmy 4 z 6 okazji (setek) jakie mieliśmy. Tottki nawet nie miały tyle...

Nie godzę się na zrzucanie wszystkiego na farta ale też cynizmem do końca tego nazwać nie można (myślę że taka hybryda!).


nairda82 | 8.03.2018 | 10:02:58
Nie ma co narzekac jak jest wygrana. Teraz nastepny rywal i byle do przodu.

ewerthon | 8.03.2018 | 10:28:17
@Mateys - nie dyktuje się rzutów karnych za NIEZAMIERZONE zagranie ręką. Chyba, że trzymasz rękę daleko od ciała i ktoś ją nabije, czym zmienisz tor lotu piłki. Benatia nie mógł tej ręki odstawić. Poza tym, nawet gdyby jej tam nie było, to i tak by tę piłkę wybił.

towalski | 8.03.2018 | 10:33:08
Przez pisanie w stylu "nie ma co narzekać, jest wygrana" Juventus przegrał najwięcej finałów LM w historii. Właśnie dlatego! Mieliśmy tego przykład z Realem - przecież to co oni zrobili w drugiej połowie to istna masakra. Oglądałem ten mecz, jak wszystkie Juventusu od kilku lat - i w tym roku tak gra naprawdę kuleje, a wygrywamy dzięki przebłyskowi Higuaina. W 1/4 szczęście może się odwrócić, z ten "cynizm" może drogo kosztować Juventus. Nie jestem malkontentem, ale gra wygląda po prostu źle i prosi się o wymianę pokoleniową.

JuveUltras | 8.03.2018 | 10:34:03
Dzięki chłopaki za fantastyczne emocje i pokaz siły nawet wydawałoby się w chwili słabości. FORZA JUVE!!!!!!

Majlon | 8.03.2018 | 10:44:56
Ja zawsze wierze do końca w Juve nawet wczoraj po stracie bramki liczyłem na dobra 2 polowe, super wejście Lichego no najpierw Gonzalo, później Pawełek i idziemy dalej, FORZA JUVE, od zawsze i na zawsze w moim sercu...

Podpora | 8.03.2018 | 10:53:06
Uff, po końcowym gwizdku odetchnąłem z ulgą ( nie ma co narzekać ale taka prawda ) Jesteśmy cyniczni i minimalistyczni - za każdym razem za to płacimy, tak było w ostatnich finałach.

To nie zmienia jednak faktu, że jestem zadowolony z awansu ! Takie coś z Barceloną czy City może się nie udać jeśli będą tyle czasu przy piłce, a my tych swoich rzekomych 5 okazji w dwumeczu nie wykorzystamy. Tak jest z nami i było z Atletico.


Zalew | 8.03.2018 | 10:54:56
@towalski

Tak, tak nie przegraliśmy dlatego że Barcelona była lepsza, nie dlatego że Real wpieprzył nam 4 bramki, nie dlatego że Nedveda nie było w finale z Milanem itp.

Przegraliśmy dlatego że tutaj na tym forum piszemy "nie ma co narzekać, jest wygrana"

You made my day my friend :)


Mateys | 8.03.2018 | 10:59:12
@ewerthon: Gdyby było jak to opisujesz, czyli rzuty wolne/karne tylko za zamierzone odbicia ręką lub "nabicia", to ponad połowy gwizdanych "rąk" by nie było. Widywałem podobne sytuacje jak ta Benatii, gdzie sędziowie nie wahali się wskazać na wapno. A jak w takim razie oceniasz obie sytuacje Chielliniego? Było do zagwizdania czy nie?

towalski | 8.03.2018 | 11:01:34
To się bierze z mentalności i poklepywania się po plecach. W Hiszpanii jak drużyna źle gra, mocno obrywa od kibiców czy gazet, we Włoszech tego nie ma. Tak dlatego przegrywają, bo się klepią po plecach po takich właśnie meczach. Czy Barcelona była lepsza? Niekoniecznie, było 2:1, starali się strzelić i poszła kontra. Czy Real był lepszy? Tak w drugiej połowie zmietli naszych.

putout | 8.03.2018 | 11:11:21
@znowu to sranie o mentalności
Ja się jest słabszym sportowo to się przegrywa i koniec kropka. Najpierw trzeba mieć porównywalny skład a dopiero potem gadać o zwycięstwie. Juventus w obu tych meczach podchodził z pozycji Kopciuszka który był zadowolony ze doszedł tak daleko.
Naćpani ligową dominacją nie potraficie trzeźwo ocenić możliwości klubu a potem bredzicie coś o mentalności


rammstein | 8.03.2018 | 11:15:07
po tym meczu czuję się jakbyśmy oszukali przeznaczenie, naprawdę mimo, że wierzyłem w awans, godziłem się powoli na odpadnięcie... :)

towalski | 8.03.2018 | 11:17:26
putout
może Ty ćpasz cholera wie co, więc nie mierz każdego swoją miarą. Uważam, że z Barcelona była do ogrania. Real? Też, z nimi Juventus grał zawsze dobrze.


poke8585 | 8.03.2018 | 11:24:54
@ putout | 8.03.2018 | 11:11:21
Trafiłeś w samo sedno! Niestety niektórzy nie potrafią tego zrozumieć.
Od ostatnich paru lat w których Juve osiąga bardzo dobre wyniki pojawia się wielu do których to nie dociera.


baca222 | 8.03.2018 | 11:49:08
człowiek myśli że o piłce wie wiele, że już go nic nie zaskoczy.. i nagle widzi taki mecz! Jak to powiedział kiedyś pewien szkot "Football bloody hell" Wielkie brawa za wydarcie tego zwycięstwa, za te dwa błyskawiczne sierpy i dowiezienie tego do końca, niemniej limit szczęścia w tej edycji lm chyba już przekroczyliśmy. Jeśli nie nadejdzie tam mityczna wiosna, forma prędko nie wystrzeli to po nas, drugiego wembley już nie będzie...

Iths | 8.03.2018 | 12:08:11
W następnym meczu gramy bez Pjanica i Benatii. Jakoś nie wierzę, że Max postawi na Ruganiego wiec w obronie pewnie zagra Barza-Chiellini. W pomocy niby możliwe Matuidi-Marchisio-Khedira, ale jeśli Dybala złapie formę to lepiej zagrać 4-2-3-1, w środku Marchisio-Matuidi, a w ataku
---------Higuain---------
Mandzukic-Dybala-Costa

Bez sensu jest grać 4-3-3 z Dybalą w składzie bo on się kompletnie do tego ustawienia nie nadaje. Gorzej ustawić Juventus można tylko w 4-3-3 w skladzie Mandzukic-Higuain-Dybala.
Jak zobaczę kiedyś takie coś to przysięgam, że profilaktycznie wyłączę mecz żeby w trakcie nie wydrapać sobie oczu.


Samael | 8.03.2018 | 12:35:41
@ Iths | 8.03.2018 | 12:08:11

Wierzysz w to, że Khedira nie będzie grał nawet jeśli mu nie idzie? Jeśli tak to mam ochotę parsknąć śmiechem. Nie wiem czemu nie gra Marchisio, co z nim nie tak? Żeby nawet tych paru minut nie dostał w każdym meczu. Mi też się nie podoba gra jak Mandżu i Igła grają razem (a już jak do nich dochodzi tylko jeden z dwójki Costa czy Dybala to robię ekstremalnie mało kreatywnie).


rakson85 | 8.03.2018 | 12:43:20
podsumowując ... psy szczekają, karawana jedzie dalej


forza Juve ...


rado | 8.03.2018 | 13:18:43
Jakie to szczęście przeżywać dzień w pracy po takim meczu... co prawda spać mi się chce, bo nie mogłem z nerwów i emocji zasnąć chyba do 2:30 w nocy ale i tak jest super.

Traciłem już wiarę w ten awans, w połowie byłem lekko załamany, aż tu nagle betonowego Maxa olśniło i zdjął Barzagliego z prawej strony, wstawił Lichsteinera, odmienił mecz. Kogo fajnie byłoby wylosować (od najlepszego losowania do najgorszego?

1. Roma /Shakhtar
2. Man United
3. Liverpool
4. City
5. Bayern
6. Real
7. Barca


Iths | 8.03.2018 | 13:38:36
Samael:
Brak Khediry to rzeczywiście myślenie życzeniowe:) chociaż nadal sądzę, że w przypadku braku Pjanica zagra jednak Marchisio, który umie jako tako rozdzielać piłki. Ale znając Maxia pewnie postawi na Khedirę i do niego dobierze pomocnika/pomocników


Samael | 8.03.2018 | 13:43:21
@ rado | 8.03.2018 | 13:18:43

Mi się marzy United! Chciałbym zobaczyć taki meczy. Z drugiej strony myślę sobie że fajnie jakby trafić najłatwiej tak żeby wszyscy piłkarze powracali do składu i był komplet. Dlatego będę liczył na kogoś z dwójki Szachtar/Roma. A potem to niech się dzieje wola nieba. Pamiętam jak po takich ciężkich meczach z nami potem Bayern wylosował Benfikę.


Świrek | 8.03.2018 | 14:59:11
Forza Juve !!


Płackzi teraz będą płakać, że w słabym stylu wygraliśmy. Szkoda nawet im odpisywać wieć po prostu nie denerwujmy się i olewajmy tych Troli ;)


Ten mecz był znów kapitalnym widowiskiem ! Tym razem z piekła do nieba :))))


sebastian10 | 8.03.2018 | 15:37:03
Sturaro warto miec takiego zawodnika na ławce mam nadzieje ze pomysł maxa z zrobieniem z niego prawego obrońce poszedł do lamusa
Buffon stara sie motywator ale mało peny
Chiellini za duzo wyprowadzał piłke
Khedira typowy murzyn szkoda ze tak mało odbiorów i mało pod gra z piłka
costa i dybala musza wicej dostawac piłek do nogi ale nasi obrońcy maja problemy z wyprowadzaniem piłki pomocnicy nie raz tez
wazne ze awans szkoda by było odpaść z tylko dobrym zespołem angielskim


drekar | 8.03.2018 | 16:03:59
@rado
jeszcze bym nie dzielił skory na niedźwiedziu , Bayern awansuje. Barca i MU nie maja takiego komfortu. Barca ma duze szanse ale jakieś 2 farfocle wpadną, Conte postawi busa i może awansują ale co do MU nie byłbym taki pewny. W poprzednim sezonie Celta prawie ich wyeliminowała w podobnej sytuacji w 93 min Hiszpanie mieli ich na widelcu ale się nie udało.


Leon | 8.03.2018 | 18:45:21
Dwa razy na tym meczu wyłączałem telewizor z nerwów,jak my awansowaliśmy to nie mam pojęcia!

Alamar | 9.03.2018 | 13:23:56
Tak jak pisalem o Marciniaku i polskiej lidze, tylko milimetrow pod koniec brakowalo aby nas calkiem zalatwil, najpierw brak oczywistego karnego potem na sam koniec olbrzymi spalony Kane nie odgwizdany. Bylo bardzo ciezko ale wazne ze udalo sie po zmianach odmienic mecz. Costa gra super kolejny mecz, razem z Dybala sa czolowymi postaciami naszej druzyny w kreacji, Costa dobrze swoja szybkosc wykorzysuje rowniez w obronie co cieszy. Lichtsteiner dac bardzo dobra zmiane. Buffon jak dla mnie blad, zdecydowanie za wczesnie polozyl sie na murawie i za pozno wstal ale wiadomo lata leca. Pisze o tym bo przez bardzo dlugo dla mnie to byl zdecydowanie swiatowy nr 1 ale spadek dyspozycji jest jednak widoczny choc to generalnie nadal swietny bramkarz. Jesli chodzi o rywala to dla mnie rewelacyjny w tym sezonie jest Eriksen, klasa swiatowa zdecydowanie.

sebastian10 | 9.03.2018 | 14:19:21
kto nie zagra w następnym meczu w lm bo nie pamiętam z 2 ma nie grac za kartki

Samael | 9.03.2018 | 14:51:05
@sebastian10 | 9.03.2018 | 14:19:21

Benatia i Pjanić nie zagrają.


sebastian10 | 9.03.2018 | 15:05:08
to dos duże osłabienie zwłaszcza Pjanić to szansa dla Marchisio chyba jedna z ostatnich szans by wrócić .
Benatia jest spokojnie do zatopienia Barzagli czy rugani powinni dac rade
fajnie by było jak by roma tez awansował fajnie tam śmiga ten turek i bramkarz


ForzaItanimulli3vujcm | 9.03.2018 | 20:19:43
Świrek | 8.03.2018 | 14:59:11

trollem to jestes ty i tobie podobni - bo ludzie piszą z sensem - a ty zachowujesz się jakbyś nie oglądał w ogóle meczy i cieszył sie z wynikiem. Slepy irracjonalny zachwyt


słuchaj trollu

A może ty jesteś fanem Interu? Bo ślepy zachwyt z takiego zwycięstwa JEST OBRAZA GODNOSCI KIBICA JUVENTUSU!

Poszedł do swoich!


paveloneddar | 10.03.2018 | 15:14:55
Mecz 3 minut, przez które zamilczał stadion Wembley.

Buffon
-obronił 2 strzały Sona, 1 Alli
-skrócił kąt Kane’owi przez co trafił w boczną siatkę
-przy 3 strzale Sona był bez szans
-bronił bardzo poprawnie

Barzagli
-zaatakował Sona i dobrze, że nie dostał czerwonej
-dobry wślizg przy bramce Sona, ale bezproduktywny
-wybicie piłki z linii bramkowej po strzale Kane’a
-uratował nas od odpadnięcia z Ligi mistrzów

Benatia
-żółta kartka za faul na Alli , przez co nie zagra za kartki w pierwszym meczu ¼ finału.
-dobrze, że ta ręka nie skończyła się karnym dla Tottenhamu
-mocny punkt naszej defensywy

Chiellini
-żółta kartka za faul na Alli
-niby dotknął w polu karnym ręką, ale sędzia nie odgwizdał przewinienia
-zawalił przy bramce Sona, jakoś tak dziwnie ta piłka go minęła
-asysta drugiego stopnia przy bramce Dybala
-po prostu grał jak King Kong

Alex Sandro
-żółta kartka za faul na Trippier
-podanie na strzał Pjanica
-strzał główką niecelny
-był prawie wszędzie

Khedira
-asysta główką przy bramce Igły
-bardzo mądrze rozgrywał

Pjanić
-żółta kartka za faul na Alli
-strzał bardzo bliski bramki
-rzut wolny wrzutka na strzał głową Sandro
-maestro w tym meczu

Matuidi
-dobry odbiór piłki Kane’owi przy jego groźnej akcji
-mocno trzyma się na nogach, nie odpuszcza żadnej piłki

Dybala
-to on zaczął akcje bramkową Igły
-wyczekał bramkarza i strzelił mu centralnie w okienko
-powoli zbiera doświadczenie w takich meczach

Higuain
-piękna bramka zewnętrzną stroną prawej nogi
-genialna asysta przy bramce Dybala
-MVP meczu

Douglas Costa
-wrzutka niecelna do Igły
-faulowany w polu karnym przez Vertonghen, Marciniak nic nie odgwizduje
-miał by asystę drugiego stopnia gdyby trafił Pjanic
-zawsze wprowadza ożywienie w grę Juventusu

Asamoah
-dobre wrzutki
-uspokoił grę w defensywie

Lichtsteiner
-asysta drugiego stopnia przy bramce Igły
-gonił jak lokomotywa, wreszcie się przydał w tej lidze mistrzów

Sturaro
-dobre podania
-za mało czasu żeby coś więcej pokazać

Wyczekaliśmy Tottenham i wreszcie strzeliliśmy te dwie bramki dające nam awans.
Statystyki po stronie Kogutów.
Sędzia Szymon Marciniak dobrze, że nie dał dwóch karnych kogutom, za rękę Chiellini i Benatia, ale też źle że nie dał karnego gdy faulowany był Costa.
MVP tylko Higuain.
Bramka cudownej urody i to podanie do Dybala asysta klasa.
Zagraliśmy typowym dla nas ustawieniem 4-3-3 i zdało to zadanie.
Niedostępni byli Cuadrado, Bernardeschi, a także Mandzukic.
Do składu powrócił Higuain, De Sciglio, Pinsoglio.
Super jesteśmy ćwierćfinale.
Ciekawe na kogo w losowaniu trafimy.
Teraz mecz z Udinese w niedziele.
Bardzo ważny ze względu na mecz Interu z Napoli.
Musimy go wygrać i czekać na potknięcie Neapolitańczyków.


Forza Higuain
Forza Allegri
Forza Le Zebre



Aby móc komentować, musisz być zarejestrowany i zalogowany.
Serie A - 16. kolejka
2018-12-15 (sobota) - Godzina 20:30
Torino 0-1 Juventus
Torino Juventus
Serie A - 17. kolejka
2018-12-22 (sobota) - Godzina 15:00
 
vs Roma
Juventus typuj Roma


KSIĘGARNIA WYDAWNICTWA SQN JPDROID - JUVEPOLAND NA ANDROIDA

Znaki towarowe JUVENTUS, JUVE i logo Juventusu są własnością Juventus F.C. Spa, Turyn, Włochy.
The trade names and marks JUVENTUS, JUVE and Shield Device are the exclusive property of Juventus F.C. Spa, Turin, Italy.
Copyright (c) 1997-2018 JuvePoland -- Wszelkie prawa zastrzeżone