index index sezon klub historia artykuły forum fanpage typer ksiazki kontakt
mapatop
Strona główna
Forum
Fanpage
Twitter
Archiwum newsów
Ostatnio na forum
Mapa strony
Regulamin

Dodaj do ulubionych
Startuj z JuvePoland


Drużyna
Mercato 2018/19
Piłkarz sezonu

Juventus
Terminarz
Lista strzelców
Lista kartek
Lista asyst

Serie A
Terminarz
Tabela

Liga Mistrzów
Terminarz
Prasa polska
Prasa zagraniczna
Internet
Felietony
Wywiady
Biografie
Primavera
10.08.2011 19:43:57 | komentarzy: 21 | czytano: 4743 razy

Wielkogórzec

Piłka Nożna

Nie Sergio Aguero, nie Giuseppe Rossi, ale Mirko Vucinić za 15 milionów euro został nowym napastnikiem Juventusu i nikt z jego kibiców nie powinien czuć się rozczarowany.

Właściwie to ktoś więcej niż napastnik. Z powodzeniem może także występować w drugiej linii, bo jeszcze lepiej niż strzelanie goli wychodzi mu stwarzanie sytuacji kolegom i kreowanie gry.

Piżama pod smokingiem

Mirko VucinićAż dziwne, że ciągle trudno go zaliczyć do gwiazd światowego futbolu. Ma przecież wszystko, żeby za taką go uznawać. Niesamowite umiejętności techniczne, lekkość i fantazję charakteryzujące tylko wielkich. Najbardziej brakowało mu regularności i ciągłości, kiedy pewne rzeczy przychodziły mu za łatwo, zupełnie sobie odpuszczał i popadał w przeciętność. We Włoszech ktoś trafnie go opisał, że na boisku pod smokingiem nosi piżamę - czyli nawet w tym samym meczu potrafi zaprezentować wyższy od pozostałych poziom elegancji i być bezmyślny, jak dopiero co wyrwany ze snu. Jednak to piłkarski geniusz, który wielu rzeczy z futbolowej sztuki nie musiał się uczyć, on się z nimi urodził.
Jego największym nauczycielem był Zdenek Zeman. Paradoksalnie więc Juventus zawdzięcza tak świetnie wyszkolonego piłkarza człowiekowi, od którego już niczego dobrego nie oczekiwał ani nie chciał. Po aferze calciopoli Zeman to w końcu persona non grata w bliższym i dalszym otoczeniu Starej Damy.
W 2000 roku 17-letni napastnik po rozegraniu zaledwie 9 meczów i strzeleniu 2 goli dla Sutjeski Niksić trafił do przeciętniaka z Serie A, jakim było Lecce. Tam spokojnie dojrzewał do wielkiego calcio. Przeżywał wzloty i upadki, leczył kontuzje, spadał i awansował, aż nadszedł sezon 2003-04. Przełomowy.
Lecce Zdenka Zemana grało bodaj najbardziej widowiskowy i zarazem dla jednych radosny, dla innych beztroski futbol w Europie. Skończyło się to niezłym, bo 10 miejscem w lidze, strzeleniem 66 goli i stratą 73. Dzięki 19 bramkom zaświeciła gwiazdka Vucinicia. W klasyfikacji strzelców zajął czwarte miejsce za Cristiano Lucarellim z Livorno, Alberto Gilardino z Parmy i Vincenzo Montellą z Romy. Łatwo zauważyć, że został najskuteczniejszym cudzoziemcem w Serie A.

Król Madrytu

Mirko VucinićJuż wtedy mógł przebierać w atrakcyjnych ofertach. Niepotrzebnie zdecydował się jeszcze przez rok zostać w Lecce. Dopiero w 2006 roku Roma wykupiła połowę jego karty zawodniczej za 7,5 miliona euro (później dopłaciła 12). Pierwsze co Czarnogórzec zrobił w nowym klubie to poddał się operacji i dlatego na jego pierwszego gola rzymscy kibice musieli czekać ponad pół roku. Później wprawdzie zdarzało się, że na niego narzekali, ale częściej śpiewali hymny pochwalne.
Gdyby wybrać tylko jeden mecz, za który powinni mu być dozgonnie wdzięczni, to odbył się on 5 marca 2008 roku. Roma walczyła o ćwierćfinał Ligi Mistrzów z Realem Madryt i na Stadio Olimpico wygrała dość szczęśliwie 2:1, a Vucinić całe spotkanie obejrzał z ławki rezerwowych. W rewanżu również nie zmieścił się w podstawowym składzie. Na boisku pojawił się dopiero po godzinie gry przy stanie 0:0,zastępując Brazylijczyka Manciniego. Już jego pierwszy kontakt z piłką zakończył się posłaniem bomby na bramkę Ikera Casillasa, która zatrzymała się na poprzeczce. Po faulu na nim Pepe wyleciał z boiska. Osłabieni Królewscy stracili gola, ale szybko wyrównali. Wynik 1:1 utrzymywał się do 92 minuty, kiedy Vucinić popisał się piękną główką. Mimo że na boisku przebywał mniej niż pół godziny, został wybrany na piłkarza meczu.
Jednak w Romie, jak każdy inny, czy grał lepiej, czy gorzej, zawsze pozostawał w cieniu Francesco Tottiego. Natomiast w reprezentacji Czarnogóry to on był Tottim. 24 marca 2007 Czarnogóra rozegrała pierwszy oficjalny mecz towarzyski. W Podgoricy przeciwnikiem byli Węgrzy. Na murawę wyprowadził drużynę Vucinić i jak przystało na kapitana - strzelił pierwszego, historycznego gola. Czarnogórcy wygrali 2:1. Obok niego największą gwiazdą drużyny jest powracający po ciężkiej kontuzji Stevan Jovetić z Fiorentiny. Coraz bliżej temu duetowi do klasy, choć ciągle nie do osiągnięć, Dejana Savicevicia i Predraga Mijatovicia - dwóch największych piłkarskich indywidualności z przeszłości.
W Juventusie czekał na niego kontrakt na cztery lata, zarobki w wysokości 3,5 miliona rocznie i numer 14, z którym kiedyś grał w Lecce otrzymany po Alberto Aquilanim. Innym rzymianinie, który z gladiatora stał się rycerzem Starej Damy.

Czy Vucinić stanie się gwiazdą w Juve?
Zobacz wyniki

Autor: Tomasz Lipiński
Źródło: Piłka Nożna (32/2011)
Wyszukał: Juras_Senat

Simoninho | 11.08.2011 | 8:32:20
Bardzo fajne opowiadanie, dobrze się czyta.
Ja należę osobiście do zwolenników talentu Mirko.


JK5 | 11.08.2011 | 8:33:07
talent, technika... Z początku myślałem ze on jednak o aguero albo rossim pisze ;d.

deszczowy | 11.08.2011 | 8:43:09
Oby się Lipiniak nie mylił, bo zęby policzym!

19 | 11.08.2011 | 9:53:30
fajna laurka

Hubson | 11.08.2011 | 11:07:44
Muszę przyznać że bardzo fajny artykuł :-) Liczę na Ciebie Mirko :)!!

cichy84 | 11.08.2011 | 11:17:55
Uniwersalny piłkarz... skoro może biegać na skrzydle to nie brać Vargasa kosztem Fabio tylko Mirko dać na LP, Matri i Quag w ataku

Bartek88 | 11.08.2011 | 11:34:22
To On ma jakis talent? No ok, to moze nie bedzie tak zle.

Tata | 11.08.2011 | 11:40:35
Optymistyczny tekst życie niestety może być brutalniejsze

mietek90 | 11.08.2011 | 12:19:24
Tak jak piszą jak chce grać to wychodzi mu to dobrze, jeśli się obija to wszyscy wiemy jak to wygląda...

FalsoVero | 11.08.2011 | 13:03:49
Vuko wierzę w Ciebie

mafiaboy | 11.08.2011 | 13:17:22
Ja jestem dobrej mysli

kolarz15 | 11.08.2011 | 13:34:52
Mirko jest dobry ogolnie to nie zly transfer ale po obiecankach z Rossim i Aguero to chyba malo kto jest zadowolony

Maxwel | 11.08.2011 | 14:00:01
...

baggio75 | 11.08.2011 | 14:22:09
Artykuł fajny.
Piłkarz nie.


annihilator1988 | 11.08.2011 | 17:42:45
Mirko jest napastnikiem, a jeżeli "bida przyciśnie" to niech gra na tym skrzydle. A co tam, ma się ten gest :]

darek | 11.08.2011 | 17:49:28
Już się przestraszyłem że Grygera był Jego nauczycielem...

howik | 12.08.2011 | 10:31:47
widzieliscie mistrza za 15mln??Jesli on jest mitrzem to Martinez jest prawie mistrzem:) 12mln a 15 mala roznica

JK5 | 12.08.2011 | 18:57:13
@howik
zalezy dla kogo ^^


Bruce Badura | 12.08.2011 | 22:03:09
Lubię Mirko. Jeszcze Balotelli by się przydał.

Jacky | 13.08.2011 | 11:38:56
Hmm hmm hmm, wychodzi na to, ze Marott nam kupil kolesia lepszego niz Rossi, Aguero, jakis tam Cassano, jakis tam Jovetic razem wzieci! o_O

matijuve | 13.08.2011 | 13:14:57
Teraz to każdy pisze Mirko Mirko, a jak przychodził to 90% wyzywała... Dobrze, że byłem w tych 10% i teraz mogę tak pisać :D


Aby móc komentować, musisz być zarejestrowany i zalogowany.
KSIĘGARNIA WYDAWNICTWA SQN JPDROID - JUVEPOLAND NA ANDROIDA

Znaki towarowe JUVENTUS, JUVE i logo Juventusu są własnością Juventus F.C. Spa, Turyn, Włochy.
The trade names and marks JUVENTUS, JUVE and Shield Device are the exclusive property of Juventus F.C. Spa, Turin, Italy.
Copyright (c) 1997-2019 JuvePoland -- Wszelkie prawa zastrzeżone