index index sezon klub historia artykuły forum fanpage typer ksiazki kontakt
mapatop
Strona główna
Forum
Fanpage
Twitter
Archiwum newsów
Ostatnio na forum
Mapa strony
Regulamin

Dodaj do ulubionych
Startuj z JuvePoland


Drużyna
Mercato 2018/19
Piłkarz sezonu

Juventus
Terminarz
Lista strzelców
Lista kartek
Lista asyst

Serie A
Terminarz
Tabela

Liga Mistrzów
Terminarz
Prasa polska
Prasa zagraniczna
Internet
Felietony
Wywiady
Biografie
Primavera
5.12.2012 19:09:19 | komentarzy: 19 | czytano: 4131 razy

Lewy na pasach

Piłka NożnaCzy będzie drugi po Zbigniewie Bońku Polak w Juventusie? Temat transferu Roberta Lewandowskiego zaistniał w czerwcu i teraz pojawił się znów, a my spróbujemy oddzielić prawdę od fałszu, prawdopodobne od nieprawdopodobnego.

Najprawdziwszą z prawd jest to, że Juventus potrzebuje napastnika i na gwałt go poszukuje. Jak na klub z taką renomą poszukuje nieprzyzwoicie długo, bo od zakończenia poprzedniego sezonu, i ciągle bezowocnie.

Selekcja negatywna

Latem listę życzeń otwierał Robin van Persie. Jednak misja wyglądająca już na starcie na niemożliwą do zrealizowania ze względu na potężniejsze możliwości finansowe konkurentów z Wysp rzeczywiście taką się okazała. Próg finansowy był również nie do przeskoczenia w przypadku takich gwiazd jak Edinson Cavani, Luis Suarez i Stevan Jovetic. Wtedy zrodził się pomysł z Fernando Llorente, który zdecydował się nie przedłużać obowiązującego do końca tego sezonu kontraktu z Athletic Bilbao. W tym temacie również szybko pojawiły się komplikacje. Baskowi wcale nie byto tak spieszno do Turynu i stanęło na tym, że do czerwca pozostanie tam, gdzie jest. Zdesperowani działacze z Juve chwycili się więc Dimitara Berbatowa. Wyciągnęli go z samolotu do Florencji (Bułgar był po słowie z Fiorentiną) i podstawili swój środek lokomocji. Jednak Berbatow wypiął się i na Starą Damę, wołał dalej grać i mieszkać na Wyspach. Drogą negatywnej selekcji ostał się tanio wypożyczony z Arsenału Londyn Nicklas Bendtner, z którego pożytek niewielki i który de facto nie rozwiązał problemu.

Włosi bardzo by chcieli, żeby kolejnym klubem Roberta Lewandowskiego był Juventus. Tylko czy Polak chce tego równie mocno?

Ile Juventus byłby w stanie zapłacić za nowego napastnika? Wydaje się, że górna granica to 25 milionów euro, czyli dokładnie tyle, ile pisało się o ofercie za Lewandowskiego. Mówi się, że jeśli Polak miałby związać się nową umową z Borussią Dortmund, to oczekiwał znacznej podwyżki - do 3,5 miliona euro. Bardzo mało prawdopodobne, że Juventus już na dzień dobry spełniłby jego oczekiwania. Z czasem, jeśliby strzelał gole i się sprawdził, owszem, ale nie od razu. Pensja w wysokości 3,5 miliona dałaby mu drugie miejsce w klubowej hierarchii: za niezagrożonym liderem Gianluigim Buffonem i razem z Andreą Pirlo. Po 3 miliony otrzymują Giorgio Chiellini, Claudio Marchisio i Vincenzo Iaquinta. Znakomita większość zawodników mieści się w przedziale między 1,3 a 2,7.

Conte w Warszawie

Czy Juventus interesuje się Lewandowskim? Jak najbardziej. Jednak i odpowiedź na to pytanie jest złożona. Po pierwsze, teraz najobszerniej o tym pisze Tuttosport. Niby dziennik świetnie zorientowany w kręgach Juventusu, lubujący się w transferowych newsach i im bliżej otwarcia okienka transferowego, tym gorliwiej cytujący różnej maści menedżerów. Jednak pod względem wiarygodności daleko w tyle za La Gazzetta dello Sport.

Z drugiej strony faktem jest, że Antonio Conte przyleciał do Warszawy i wybrał się na mecz otwarcia Euro 2012 Polska - Grecja tylko w jednym celu. Rzeczona La Gazzetta dello Sport na pierwszej stronie wydania z 8 czerwca umieściła zdjęcia 11 piłkarzy pod wspólnym tytułem "Euro Star". Obok Pirlo, Van Persiego, Cristiano Ronaldo, Andresa Iniesty czy Zlatana Ibrahimovicia był Lewandowski, a po remisowej inauguracji informowała (również z pierwszej strony): "Conte na trybunach. Lewandowski od razu z golem".

Nasz napastnik cały czas ma dobrą prasę we Włoszech. Nie jest kimś w rodzaju mister nobody, ale napastnikiem docenianym i szanowanym. Mecze w Lidze Mistrzów tylko umocniły jego pozycję. Poważnemu zainteresowaniu się nim Juventusu, który latem patrzył na Polaka z nieśmiałością, bojąc się konkurencji ze strony Manchesteru United i Bayernu Monachium, nikt się więc nic dziwi.

Poza ceną (mimo wszystko bardzo drogo jak na nację, która reprezentuje, tyle samo za Latynosa, Hiszpana czy Portugalczyka to co innego) pod każdym względem pasuje Juventusowi. Udowadnia w Borussii, że potrafi grać z presją i pod presją, że nie zawodzi w najtrudniejszych momentach z najtrudniejszymi rywalami. Jest kandydatem na gwiazdę, ale nie egoistą. Świetnie współpracuje z kolegami, zalicza asysty, pracuje w defensywie, jednym zdaniem - wpisuje się w juventusowe credo: że nikt nie jest ważniejszy niż drużyna. A jeszcze nie jest podatny na kontuzje, jest młody i rozwojowy, tym samym transakcja byłaby obarczona stosunkowo niewielkim ryzykiem: gdyby się nie zaaklimatyzował w Turynie, można by go sprzedać z niewielką stratą, ale gdyby wystrzelił, jego wartość rynkowa jeszcze by podskoczyła. Plusy zdecydowanie przeważają nad minusami.

Sześciu napastników

Jakich miałby dziś konkurentów? Liczba jest pokaźna, gorzej z jakością - w tym sensie, że żaden z sześciu obecnie zatrudnionych napastników nie gwarantuje 20 goli w sezonie.

Najwyższe notowania ma Mirko Vucinić. Czarnogórzec ma klasę, wyborną technikę i fantazję, ale nigdy nie był i nie będzie snajperem. To również raczej nie konkurent do miejsca w składzie dla Lewandowskiego. Mogliby się znakomicie uzupełniać. Do Juventusu trafił przed rozpoczęciem poprzedniego sezonu za 15 milionów euro, podpisał kontrakt do 2015 roku. W obecnych rozgrywkach strzelił dwa gole w Serie A (plus jeden w Lidze Mistrzów).

Również bardziej w kategoriach partnera dla Lewego niż rywala należy widzieć Sebastiana Giovinco, zwanego we Włoszech Formica Atomica, czyli atomowa mrówka. Niziutki, ale z niesamowitym przyspieszeniem i dynamiką. Znajduje się na zaszczytnym trzecim miejscu - po Jordim Albie (Barcelona) i Marco Reusie (Borussia Dortmund) - listy najdrożej kupionych wychowanków. Juventus odzyskał go z Parmy za 11 milionów. Na razie odwdzięczył się pięcioma golami (plus dwa w LM).

14 - tyle goli w sumie strzelili dla Juventusu w Serie A jego napastnicy. Dorobek całej drużyny po 15 kolejkach to 32 bramki.

O Fabio Quagliarelli wypada napisać, że to najbardziej nieobliczalny napasniik Starej Damy. Potrafi zrobić coś z niczego, zdobyć bramkę w nieprawdopodobny sposób. Odważny na boisku i poza nim. Ma charakterer. Po meczu z Milanem na San Siro zmieniony parę minut po przerwie skrytykował trenera Angelo Alessio, ale sprytnie kurtką zasłonił usta, żeby nie dostarczyć materiału specjalistom czytającym z ruchu warg. Potencjał w nim drzemie ogromny, ale krnąbrność i pyskatość u nieznosząccgo sprzeciwu Conte plus własne poczucie niedocenienia mogą przeważyć za jego odejściem. Dwa lata temu wypożyczony, później kupiony za łączną kwotę 15 milionów. W tym sezonie poprzestał na sześciu golach (plus trzy w LM). Najskuteczniejszy.

Alessandro Matri, czyli jak na razie największy w zespole przegrany tego sezonu, najbardziej przypomina stylem gry Lewandowskiego. Silny, wysoki, dobrze grający głową i tyłem do bramki. Nic jest typem indywidualisty, ale napastnikiem grającym dla zespołu. Transfer z Cagliari do Juventusu otworzyła mu kontuzja Quagliarelli. Na początku wykorzystał ją na piątkę z plusem. Zmiana taktyki przez Conte i rosnąca konkurencja usunęły go w cień. Może trochę za spokojny i grzeczny, gdyby głośniej upominał się o swoje, grałby więcej. W styczniu prawdopodobnie odejdzie. Kupiony za 18 milionów. Teraz jeden gol.

Tylko pro forma wypada wspomnieć o Vincenzo Iaquincie. Odsunięty do turyńskiego Klubu Kokosa. Latem odrzucił każdą ofertę i uparł się, żeby zostać i w ostatnim roku obowiązującego kontraktu pobrać należne 3 miliony euro. Żaden inny klub nie dawał mu nawet połowy tej kwoty. Z kolei Nicklas Bendtner raczej szybko opuści Turyn.

W takim lub nieco okrojonym towarzystwie znalazłby się Lewandowski. Wobec nikogo nie powinien mieć kompleksów. Inna sprawa, czy pod względem sportowym wszedłby na inny poziom. Niby mówi się, że liga włoska to uniwersytet dla każdego napastnika. Juventus to renoma, wielka historia, liczni kibice, popularność, ale dziś to wcale nie lepsza drużyna niż Borussia. Gdyby mistrzowie Włoch i Niemiec wpadli na siebie w Lidze Mistrzów, szanse należałoby oceniać po równo. Być może decydujące dla wyniku byłoby, po której stronie zagrałby Lewandowski. Ale w tym sezonie może to być tylko Borussia.


Autor: Tomasz Lipiński
Źródło: Piłka Nożna (49/2012)
Wyszukał: s00p3L

J_Bourne | 6.12.2012 | 9:05:58
z calym szacunkiem dla bvb, ale juve jest lepsze w obecnym sezonie. moze w cl ograli real, ale reszta przeciwnikow byla slaba, a w lidze tez nie zachwycaja. nie ma tez sie co oszukiwac, ze juventus stac na odrzucanie wysokich ofert za swoich kluczowych zawodnikow w przeciwienstwie do bvb- chodzi mi o to, ze juventus co sezon sie wzmacnia i rozwija a z niemcami moze byc roznie.

AdiJuve | 6.12.2012 | 9:28:32
Mnie najbardziej irytują, że Quaglia znowu poszedł w odstawkę, ok powiedział parę słów za dużo, ale najważniejsze jest dobro drużyny, Quaglia jest na chwilę obecną naszym najlepszym napastnikiem, gdyby grał regularnie pewnie strzeliłby już ok 10 bramek i walczył o koronę króla strzelców. Vucinić wczoraj w paru przypadkach pokazał swą nonszalancje, tracąc piłkę i rozkładając rękę a to co zrobił pod koniec meczu, chodzi mi o podanie z ok 40 metra w pole karne Buffona było oznaką tego, że jemu już się nie chciało nawet wybić piłki w bok tylko kopnął przed siebie, a akurat był odwrócony w kierunku naszej bramki. W końcu się skończy limit bramkę Vidala,Markiza czy Pirlo i wtedy będziemy w ciemnej dupie z Mirasem i Gio w ataku, Matrim i Bendtnerem wchodzącymi z ławki i Quaglią gnijącym na ławce.

krystiank | 6.12.2012 | 9:56:27
W Juve miałby piekne podania czego w Borussi nie ma .....a w MAnchesterze grzałby 4 litery na ławce ... Pozostają mu 2 wyjścia .... Pozostanie w BvB albo przejście do JUVE

rado | 6.12.2012 | 10:05:36
Czytam prasę angielską, czytam włoską i polską... jedynie w polskiej jest ciągłe pompowanie balonu Bundesligi i wmawianie ludziom jaka ona jest wspaniała. Mi jednak bliżej to tego co myślą Anglicy - Bundelisga to tylko Bayern i reszta, jedyny klub, który jest w stanie kupić czołowych graczy z Włoch (chociaż z Vidalem i Marchisio się nie udało jednak), żaden inny klub nie jest w stanie tego zrobić. Natomiast Milan, Inter, Juventus to cały czas większe firmy niż jakieś Schalke czy coś. Druga sprawa - gwiazdy z Serie A w innych ligach błyszczą - np. Ibra, Silva - gwiazdy z Bundesligi w innych ligach stają się średniaczkami - Ballack, Diego itp. Dla mnie rankingi UEFA to nic nie znaczą, Ligi Europejskiej gdzie Niemcy robią punkty to nawet finału nie obejrzałem. A unas? U nas tacy ludzie jak Lipiński tłumaczą ciągle wszystkim, że jest odwrotnie i Bundesliga to super-liga, najmocniejsza w Europie.

Franusss | 6.12.2012 | 10:15:50
Oby nie do JUVE.

delarudii | 6.12.2012 | 10:22:35
@up jeśli chodzi o rankingi to różnicę pomiędzy Bundesligą a Serie A robi fakt, że Niemcy się spinają na każde puchary, a Włosi w LE bardzo często grają rezerwami, bo najważniejsze jest ligowe podwórko. Stąd ta różnica w rankingu.

Ja osobiście widziałbym Lewandowskiego w Juve. Może by się sprawdził, a może by był kompletnym niewypałem. Ale i tak chciałbym się przekonać.


AdiJuve | 6.12.2012 | 10:27:32
A różnica wynika z tego że SerieA liczy 20 drużyn an Bundesliga 18, czyli 4 mecze mniej co można zastąpić LE :)

Makiavel | 6.12.2012 | 10:49:34
Według mnie i ku memu zdziwieniu przed derbami w studnio n-sport dobrze podeszli do tematu. Dla Lewandowskiego byłby to ogromny awans sportowy. I to nie dlatego, że w tym sezonie Juventus jest dużo lepszy od BVB. Rzecz w tym, że w lidze niemieckiej jeden klub zawsze jest na topie - Bayern, reszta raz jest na dole, raz na górze. Borussia należy do tej reszty. Juventus zaś gdy nie jest w pierwszej trójce we Włoszech, to jest wielka porażka, nie gra dobrze w LM, to samo. Pomyślmy do jakiego grona napastników, z ostatnich lat, dołączyłby Lewandowski, gdyby przyszedł do Juve. Del Piero, Trezeguet, Ibrahimovic, trochę dawniej Salas czy Inzaghi. Jak słusznie powiedział Matusiak, sporo graczy Juve to są zawodnicy, których Lewandowski może mieć nad łóżkiem w swoim pokoju. Juventus to zawsze gwarancja gry z najlepszymi i przeciw najlepszym. Poza tym, co by nie mówić o lidze włoskiej, ona jednak oddziela mężczyzn od chłopców.

krystian_0071 | 6.12.2012 | 12:01:35
Dużo od Roberta zalezy, zimą na 80% nikt go nie kupi bo Borussia bedzie ratowac sezon Ligą Mistrzów, a Polak jest im potrzebny. Jesli więc Robert ma by kupiony latem, to bedzie droższy moim zdaniem, a Juve zapewne takiego (jak co roku) nie kupi. Nie jest podatny na kontuzje, jesli ma świetnych graczy wokół siebie, to wykorzystuje zagrania, piłka go szuka, wykorzystuje sytuacji w polu karnym. Nie ma co patrzec na repre, bo Polska to i inni zawodnicy i inna taktyka. Nie mniej jednak bałbym się jednego- czy sprawdziłby się w lidze włoskiej...

Radidam | 6.12.2012 | 12:02:04
"Znajduje się na zaszczytnym trzecim miejscu - po Jordim Albie (Barcelona) i Marco Reusie (Borussia Dortmund) - listy najdrożej kupionych wychowanków. "

A Fabregas?


BartoszLU | 6.12.2012 | 13:06:49
Kiedyś Baggio teraz Lewandowski

wielgi86 | 6.12.2012 | 13:33:32
Powiem tak . . . jesli tylko potwierdzi się że chce go ktoś z Manchesteru to niestety ale Juve brdzie się mogło starać o Milika bo niestety takie czasy nastały ze Serie A nie jest już konkurencyjna dla ligi Angielskiej i Hiszpańskiej. Według mnie to nawet lekko lidze Niemieckiej ustepuje jesli chodzi o medialność.
Chociaż tak z czystej ciekawości widział bym go u nas bo zły nie jest a tym bardziej lepszy niż kazdy z naszych napadziorów.
Nie czaje też ludzi którzy twierdza że ta liga jest nie dla niego i że w ogole niech zostanie w BvB bo gdzie indziej sie nie przebije. Moje pytanie brzmi : SKAD TO WIECIE? Jak odchodził z Lecha do BvB tez wszyscy rozpisywali się że podzieli losy naszych ligowych "snajperów" no i co? Nie podzielił.
Nie jestem jego fanatykiem ale według mnie kto nie ryzykuje ten nie ma. Niech idzie gdzie chce, jesli mu sie powiedzie to ok fajnie bedziemy mieć superstara w reprezentacji Polski a jesli nie to trudno takie życie. Lepiej zaryzykować niż siedzieć z dup... w miejscu i słuchać jak to nigdzie się nie poszło bo było się za słabym . . .


Samael | 6.12.2012 | 13:51:09
Panie/Panowie chyba fakt, że Bayern, Schalke i BVB wygrały swoje grupy o czymś świadczy? Trzy kluby Niemieckie i wszystkie w komplecie w fazie pucharowej, jeszcze rozstawione. Co więcej miały dość ciężkich rywali.

Milan nie potrafił wygrać z bankrutem, który żeby się ratować zrobił zaciąg piłkarzy (odpady) z innych zespołów Malagą, zapleczem Europy (II ligą) Anderlechtem i będącym w okropnym kryzysie Zenithem. Każdy Niemiecki zespół (z obecnych rozgrywek) zjadłby tą grupę na przystawkę. To chyba o czymś świadczy?

Przecież Milan z obecną formą będzie miał ogromny problem, żeby przejść kogokolwiek w 1/8, a przeciwników łatwych nie będzie.

Do tej pory faktycznie Niemcy brylowali w LE ale teraz już i w LM radzą sobie lepiej niż Włosi!

Znając szczęście Włochów to i w zbliżającym się losowaniu trafimy najgorzej jak można (pewnie Barca i Real). Zaś Niemcy dostaną Celtic, Galatę, Valencię albo Porto.

Do tej pory uważałem, że Bundesliga jest silniejsza ekonomicznie, ma nowoczesne stadiony, dużo kibiców na nich ale teraz i sportowo zaczyna wyprzedzać Włochy. Ładuję kasę w szkolenie swoich zawodników i fizyczne przygotowanie, dzięki czemu potrafią zabiegać przeciwnika.

Nie potrafiłem tego zaakceptować do tej pory ale ten sezon LM, uświadomił mi realną siłę Bundesligi.


kobiel | 6.12.2012 | 14:42:53
W sumie cieszyłbym się z tego że mamy swojego reprezentanta w Juve, ale myślę że to nie jest najlepsza droga dla rozwoju Lewego i obawiam się, że nie pokazałby u nas maksimum swoich możliwości i jako, że życzę mu najlepiej to chyba powinien zostać w Borussi.

Maniekk | 6.12.2012 | 17:07:37
On wcale nie jest taki zajefajny niemieccy dzienikarze obliczyli ze Lewy na 85 setek w seszlym sezonie trafil 21 to wcale nie jest wielki wyczyn na tyle setek to nawet ja bym trafil :):):):):)

Makiavel | 6.12.2012 | 17:24:33
@Samel Żartujesz z tymi grupami, co? Schalke miało w grupie słabo grający w tym sezonie Arsenal (7 miejsc za Chelsea w lidze), Montpellier jeszcze gorsze (13. miejsce we francuskiej) i grecki Olympiakos, który na nikim, widocznie prócz Ciebie, wrażenia nie robi. Bayern grał z Bate Borysow, Valencią, która jest 7 pozycji za zbierajacą odpady Malagą i Lille, okupującym środek francuskiej tabeli. Ty to nazywasz silnymi rywalami? Silnych rywali to miała Borussia, to fakt. Milan miał w grupie Zenit, który jest 3 w lidze, więc nie wiem skąd pomysł, że przeżywa jakiś wielki kryzys. W lidze rosyjskiej są pieniądze na piłkarzy, więc to na pewno poważniejszy rywal niż Bate, Olympiakos czy kluby francuskie, o Maladze już wspomniałem. Tak więc nie sądzę by w starciu Schalke-Milan, Niemcy byli faworytami, wręcz przeciwnie. Z drugiej strony nie jestem pewien czy Borussia będzie miała równie dobrą wiosnę w Europie, jak miała jesień. Wiec wcale się nie zdziwię, jak po 1/8 zostanie tradycyjnie tylko Bayern, a włoskie kluby będą dwa

Benzema | 7.12.2012 | 7:52:02
Pożyjemy, zobaczymy, moim zdaniem nie ma szans na ten transfer i zapewne w styczniu przyjdzie Llorente...za którym nie przepadam...

uglyboi | 7.12.2012 | 9:20:00
w styczniu przyjdzie grzegorz rasiak ;)

Samael | 7.12.2012 | 13:24:52
@Makiavel, moim zdaniem grupy Bayernu i Schalke porównywalne do Milanu - jak wypadł włoski klub na tle niemieckich chyba widziałeś?


Aby móc komentować, musisz być zarejestrowany i zalogowany.
KSIĘGARNIA WYDAWNICTWA SQN JPDROID - JUVEPOLAND NA ANDROIDA

Znaki towarowe JUVENTUS, JUVE i logo Juventusu są własnością Juventus F.C. Spa, Turyn, Włochy.
The trade names and marks JUVENTUS, JUVE and Shield Device are the exclusive property of Juventus F.C. Spa, Turin, Italy.
Copyright (c) 1997-2019 JuvePoland -- Wszelkie prawa zastrzeżone