index index sezon klub historia artykuły forum fanpage typer ksiazki kontakt
mapatop
Strona główna
Forum
Fanpage
Twitter
Archiwum newsów
Ostatnio na forum
Mapa strony
Regulamin

Dodaj do ulubionych
Startuj z JuvePoland


Drużyna
Mercato 2018/19
Piłkarz sezonu

Juventus
Terminarz
Lista strzelców
Lista kartek
Lista asyst

Serie A
Terminarz
Tabela

Liga Mistrzów
Terminarz
Prasa polska
Prasa zagraniczna
Internet
Felietony
Wywiady
Biografie
Primavera
8.01.2003 16:21:32 | komentarzy: 0 | czytano: 2282 razy

Piłka Nożna W poprzednim sezonie do końca rywalizowali o tytuł króla strzelców Serie A. Ostatecznie zakończyli rozgrywki z takim samym dorobkiem - 24 goli. David Trezeguet był najskuteczniejszym wśród cudzoziemców, natomiast Dario Hübner wyprzedził innych Włochów. Drugie półrocze 2002 okazało się dla obu zupełnie nieudane. Nazwiska Francuza z Juventusu próżno szukać w klasyfikacjach strzelców podsumowujących 15 rozegranych kolejek, a dorobek napastnika Piacenzy, to zaledwie dwa gole.

Bez znakomitej skuteczności Trezegueta nie byłoby 26 mistrzostwa Włoch dla bianco-nerich, natomiast 24 trafienia Hübnera stanowiły niemal połowę bramkowego dorobku całego zespołu. Nic więc dziwnego, że kiedy ci napastnicy zaczęli zawodzić lub w ogóle przestali grać, to obecnie zarówno Juventus jak i Piacenza znajdują się w tabeli niżej niż zakładano przed inauguracją sezonu 2002-03.

Gol po siedmiu miesiącach

David Trezeguet to pierwszy po 17 latach król strzelców pochodzący z Juventusu Turyn. Wielkim poprzednikiem argentyńskiego Francuza był... Francuz Michel Platini. 25-letni napastnik ostatecznie zamknął usta tym, którzy wątpili w jego umiejętności i uparcie twierdzili, że należy go sprzedać. Rzeczywiście, początkowo wydawało się, że jego kariera w Serie A może potoczyć się w ten sam sposób, co przyjaciela z Monaco - Thierry'ego Henry'ego, który niedoceniony i rozczarowany, po zaledwie kilku miesiącach pobytu w Turynie przeniósł się do Anglii. Trezeguet tak łatwo i szybko się nie poddał. Wprawdzie trochę trwało, zanim wygrał rywalizację z Filippo Inzaghim, ale kiedy już to nastąpiło - "Superpippo" zrozumiał, że powinien odejść. I trafił do Milanu. Tymczasem "Treze-gol" regularnie wybiegał w podstawowym składzie i swoją postawą zasłużył na Oscara dla najlepszego cudzoziemca sezonu 2001-02. Stał się zawodnikiem nie na sprzedaż i nie na wymianę, nawet kiedy na drugiej szali ustawiono Christiana Vieriego (w letnim okresie ogórkowym dziennikarze sporo czasu poświęcili spekulacją o możliwości takiej zamiany między Juventusuem a Interem). Kto wówczas by przypuszczał, że na kolejnego gola w oficjalnym meczu Juve będzie David czekał aż 7 miesięcy - strzelił go w grudniu bramkarzowi szwajcarskiego FC Basel.
Wszystko co dobre dla niego w 2002 roku, zakończyło się 5 maja, czyli z dniem rozegrnia ostatniej kolejki sezonu 2001-02. Potem były nieudane mistrzostwa świata, a ostatniego dnia lipca doznał kontuzji prawego kolana. Diagnoza klubowych lekarzy brzmiała: zapalenie więzadeł krzyżowych. Uspokajali zarazem, że operacja, która wykluczyłaby Francuza z gry na minimum 5-6 miesięcy, nie jest konieczna. Trezeguet miał być w pełni zdrowy i formy najdalej pod koniec września. I owszem - wznowił wówczas treningi, wziął udział w sparingu, nawet strzelił cztery gole, wystąpił w meczu przeciwko Como, ale kolano nadal dokuczało. Było niepokojąco spuchnięte. Znów musiał więcej odpoczywać niż grać. Pojawiły się opinie, że lekarze popełnili błąd w sztuce, bo należało w sierpniu mistrza Europy skierować na operacje. Bez niej i tam stał się praktycznie nieprzydatny dla Juventusu, stracił cztery miesiące, a jeszcze nie jest przesądzone czy uniknie zabiegu.

O krok od Milanu

Dario Hübner został najstarszym królem strzelców w Serie A - 35-letnim. Pojawiły się głosy, że selekcjoner Giovanni Trapattoni powinien zabrać na azjatyckie mistrzostwa świata napastnika, który występując w przeciętnym klubie, strzelił więcej goli niż Vieri, Montella czy Delvecchio. Tak się nie stało. W maju jednak Hübner wybrał się na inny kontynent. Do Ameryki północnej. Co ciekawe poleciał tam z Milanem, w barwach którego rozegrał trzy towarzyskie mecze, z Ekwadorem, NY/NJ MetroStars i Meksykiem. Znów wiele zapowiadało, że na tym się nie skończy. Że Hübner, który nigdy nie grał w wielkim klubie, a w Serie A zadebiutował dopiero po 30 urodzinach, podpisze roczny kontrakt z Milanem i będzie godnym dublerem Filippo Inzaghiego. Strony poprzestały jednak na wstępnych przymiarkach, także Roma wycofała się z zamiaru pozyskania Hübnera. Ostania szansa uciekła, musiał się wiec pogodzić, że karierę zakończy na prowincji. Sezon zaczął w swoim stylu - wbił efektownego gola Brescii. Potem wyróżnił się jeszcze niewykorzystanym rzutem karnym i czerwoną kartką. Nękały go kontuzje.

Z tych dwóch opowiastek o piłkarzach, których tak wiele dobrego i złego w ostatnim czasie połączyło, trzeba wyciągnąć różne wnioski. Nie ma co ukrywać, weteran z FC Piacenza do poziomu osiągniętego w poprzednim sezonie już raczej nigdy się nie zbliży. W jego wypadku może być tylko gorzej. Natomiast kwestią czasu i zdrowia jest to, kiedy Trezeguet znowu zacznie trafiać do siatki regularniej niż pozostali. I może - jak wspomniany Platini - będzie drugim Francuzem, który zostanie trzykrotnym królem strzelców włoskiej ekstraklasy...



Ostatnim piłkarzem, któremu udało się dwa razy z rzędu wygrać klasyfikację strzelców Serie A był Giuseppe Signori. Jako zawodnik Lazio sezon 1992-93 zakończył z dorobkiem 26 goli, w kolejnym strzelił ich o trzy mniej. Poniżej podajemy królów strzelców z poprzednich pięciu sezonów oraz ich wynik rok później.
- Filippo Inzaghi (24 gole, król strzelców 1996-97 w barwach Atalanty) - 18 goli, Juventus
- Oliver Bierhoff (27, 1997-98, Udinese) - 19 goli, Milan
- Amoroso (22, 1998-99, Udinese) - 24 gole, Parma
- Andrij Szewczenko (24, 1999-00, Milan) - 24 gole, Milan
- Hernan Crespo (26, 2000-01, Lazio) - 11 goli, Lazio


Autor: Tomasz Lipiński
Źródło: Piłka Nożna (1/2003)
Wyszukał: tom_



Aby móc komentować, musisz być zarejestrowany i zalogowany.
KSIĘGARNIA WYDAWNICTWA SQN JPDROID - JUVEPOLAND NA ANDROIDA

Znaki towarowe JUVENTUS, JUVE i logo Juventusu są własnością Juventus F.C. Spa, Turyn, Włochy.
The trade names and marks JUVENTUS, JUVE and Shield Device are the exclusive property of Juventus F.C. Spa, Turin, Italy.
Copyright (c) 1997-2019 JuvePoland -- Wszelkie prawa zastrzeżone