Gianluca Zambrotta
Gianluca Zambrotta urodził się 19 lutego 1977 roku we włoskim Como. Karierę rozpoczynał w miejscowej drużynie w wieku 17 lat. Spędził tam 3 sezony w drugiej i trzeciej lidze. Zaliczył 50 występów strzelając przy tym 6 bramek. Niejeden patrząc na jego grę przekonał się, iż ma on niezwykły potencjał. Ciężka praca została zauważona przez działaczy Bari, którzy ściągnęli młodego Zambrottę do swojego zespołu. Właśnie tam Gianluca po raz pierwszy zadebiutował we włoskiej Serie A. Bardzo dobrze i szybko dostosował się do gry na wyższym szczeblu notując coraz to lepsze występy. Jako jeden z nielicznych w tym małym klubie przyciągnął na siebie uwagę trenera młodzieżowej reprezentacji Włoch. W reprezentacji Under-21 zaliczył 10 występów, strzelając jednego gola.
Gdy skończył 22 lata i jego występy w młodzieżowej reprezentacji stały się już nie możliwe, szybko dostał powołanie do dorosłej reprezentacji Włoch i właśnie w tym wieku zanotował swój pierwszy występ w drużynie narodowej.
Po dwóch sezonach spędzonych w Bari, gdzie zaliczył 65 meczów i 8 goli klub nie mógł go już dłużej zatrzymać. Do bram stadionu San Nicola zaczęli pukać działacze Juventusu. Zespół z Bari bardzo chętnie przyjął kwotę 15.85 mln euro i od sezonu 1999/2000 Ganluca Zambrotta rozpoczął przygodę z Bianconerimi. Po przybyciu do Juventusu piłkarzem jeszcze bardziej zaczął interesować się selekcjoner reprezentacji Italii - Giovanni Trapattoni. W ten sposób Zabro znalazł się w składzie zarówno na Euro 2000 jak i na finały mistrzostw Świata w Korei i Japonii. Były trener Juventusu, Carlo Ancelotti mawiał kiedyś, że: "Gianluca jest tak uniwersalnym piłkarzem, że może grać gdziekolwiek." I miał całkowitą rację. W sezonie 2001/2002 Gianluca wystąpił aż w 47 spotkaniach Juventusu, przyczyniając się do zdobycia przez zespół ze stolicy Piemontu pierwszego scudetto od 1998 roku.
Po Mistrzostwach Świata Zambrotta był kontuzjowany. Wyeliminowało go to z udziału w przygotowaniach do nowego sezonu oraz z gry w pierwszych spotkaniach. Wówczas w Juventusie pojawił się Mauro Camoranesi. Wspaniałe występy Argentyńczyka z włoskim paszportem powoli wypychały Zambrottę z pierwszej jedenastki Juve. Gdy powrócił do gry po 3 miesiącach, Marcelo Lippi miał twardy orzech do zgryzienia. Jednak szybko znalazł rozwiązanie. Zambrotta jakby na potwierdzenie słów Ancelottiego, przeniósł się na lewą stronę obrony. Razem z Thuramem stworzyli obronę niemalże nie do przejścia. Jak sam twierdzłi: "Jestem uniwersalnym piłkarzem. Nie ważne na jakiej pozycji gram. Ważne jest, że gram w podstawowym składzie, a drużyna radzi sobie bardzo dobrze."
W kolejnym sezonie Juventus pewnie zdobył 27 scudetto i bardzo dobrze radził sobie w Lidze Mistrzów, gdzie uległ dopiero w finale w spotkaniu z Milanem.
Nigdy nie był supergwiazdą. Nazywano go "chłopcem od czarnej roboty". Ciężko pracował na swoje sukcesy i dobrą grę. Był prawdziwym wojownikiem i jednym z najmocniejszych punktów drużyny. Lippi miał z niego bardzo dużo uciechy, przede wszystkim ze względu na jego uniwersalizm. Grał tam, gdzie był potrzebny. Za kadencji Capello również był trzonem zespołu.
Zambrotta rozstał się z Juventusem w lecie 2006 roku. Był jednym z tych piłkarzy, których nie interesowała gra w Serie B i pomoc "Starej Damie" w odzyskaniu świetności. 21 lipca 2006 roku Juventus wydał oficjalne oświadczenie o sprzedaży Zambrotty do Barcelony za kwotę 14 milionów euro.