index index sezon klub historia artykuły forum fanpage typer ksiazki kontakt
mapatop
Strona główna
Forum
Fanpage
Twitter
Archiwum newsów
Ostatnio na forum
Mapa strony
Regulamin

Dodaj do ulubionych
Startuj z JuvePoland


Drużyna
Mercato 2018/19
Piłkarz sezonu

Juventus
Terminarz
Lista strzelców
Lista kartek
Lista asyst

Serie A
Terminarz
Tabela

Liga Mistrzów
Terminarz
Prasa polska
Prasa zagraniczna
Internet
Felietony
Wywiady
Biografie
Primavera
5.07.2013 18:39:39 | komentarzy: 11 | czytano: 3495 razy

Nowa misja Apacza

Piłka Nożna

Gwiazdy przychodzą, ale są i takie, które mają już dość stresów wywoływanych przez występy w Premier League i opuszczają Wyspę. Przeważnie oznacza to niższe zarobki, ale też daje nadzieję na odbudowanie kariery w innym otoczeniu.

Carlos Tevez opuścił Manchester City i wyruszył na podbój Serie A.

Po czterech latach Carlos Tevez postanowił podziękować za pracę w Manchesterze City i wyruszyć na podbój Serie A. Konkretnie postara się robić karierę jako gracz Juventusu. Przenosiny na Półwysep Apeniński stały się możliwe, gdyż Argentyńczyk przystał na znaczącą obniżkę uposażenia. Dodajmy - horrendalnie wysokiego nawet jak realia Premier League. Według brytyjskich mediów Niebieski Apacz kasował na Etihad Stadium tygodniowo, bagatela, 327 tysięcy funtów.

Szefowie Manchesteru City byli tak zadowoleni, że chęć odejścia wyraził drogi w utrzymaniu pracownik, iż zgodzili się na dość niską sumę odstępnego, biorąc pod uwagę wciąż wysoką markę Teveza na rynku transferowym. Juventus na początek przeleje na konto wicemistrza Anglii skromne 9 milionów euro. Jeśli okaże się, że w ciągu trzech najbliższych sezonów Stara Dama z Tevezem na pokładzie zdobędzie wiele trofeów, także na arenie międzynarodowej, na konto MC wpłynie kolejna transza gotówki, maksymalnie może to być 7,5 miliona euro.

Tevez, który po trudach sezonu odpoczywał w Argentynie, przyleciał w ostatnią środę do Mediolanu, gdzie na lotnisku Malpensa powitało go ponad 200 kibiców aktualnego mistrza Włoch. "Mam obowiązek, ale również chęci, by wygrywać scudetto z Juventusem" - powiedział Tevez dziennikarzom i fanom na lotnisku, otoczony przez policjantów. "Wszyscy mówią też o Pucharze Mistrzów, co może mnie tylko jeszcze bardziej zmobilizować do walki o tak zaszczytne cele. Uważam Juventus za bardzo silny zespół, który ma podstawy do snucia takich marzeń, ale nie można mieć wszystkiego od razu. Raczej wskazane jest dochodzenie na szczyt krokiem pewnym, ale bez niepotrzebnych zrywów i przerw na odpoczynek".

Tevez dostał w klubie wciąż uchodzącym za wizytówkę koncernu Fiata koszulkę z numerem 10. To symboliczny gest, gdyż poprzednio był on we władaniu takich ikon jak Alessandro Del Piero, który przed rokiem zakończył występy i wyjechał do Australii, by jeszcze trochę pograć w Sydney FC. Poprzednio dychę na plecach Bianconerich mieli tej klasy zawodnicy co Michel Platini, Liam Brady, Roberto Baggio.

"To wielka odpowiedzialność grać z takim numerem" - mówi 29-letni Argentyńczyk. - "Zdaję sobie sprawę, jakie będą oczekiwania wobec mnie. Topowi gracze występowali z dziesiątką na plecach w Boca Juniors. Przede mną ten numer w klubie z La Bombonera należał do Diego Maradony".

Siedmioletni pobyt Teveza w Anglii nie był wolny od zawirowań, które wynikały także z jego dosyć krnąbrnego charakteru. Już sam transfer wraz z Javierem Mascherano w 2006 roku z Corinthians do West Hamu miał znamiona nielegalności, gdyż oprócz brazylijskiego klubu prawa do obu graczy posiadała agencja menedżerska. Sprawa wyszła na jaw, gdy Młoty z Tevezem w składzie utrzymały się w PL, a degradacja spotkała Sheffield Utd. Klub z Bramall Lane uważał, że Argentyńczyk gra nielegalnie w Anglii i dlatego West Ham powinien przegrać mecze walkowerem. FA nie podzieliła tego poglądu, ale wymierzyła Młotom karę finansową w wysokości 25 milionów funtów.

Tevez odszedł w 2007 roku do Manchesteru United, z którym zdobył sezon po sezonie mistrzostwo, a także Puchar Mistrzów. Strzelił też 34 gole dla Czerwonych Diabłów. Jednak dwa lata później zrobił ruch, który pogrzebał go w oczach wiernych fanów MU, ale zyskał poklask w gronie popierających wielkiego rywala w mieście włókniarzy - Manchester City. Na Etihad Stadium wiodło mu się średnio. Brak chemii z menedżerami Markiem Hughesem, a zwłaszcza Roberto Mancinim nie przeszkodził aby dołożyć cegiełkę do pierwszego od 44 lat mistrzowskiego tytułu The Citizens. Jednak po strzeleniu 74 goli i mając jeszcze rok ważny kontrakt, zdecydował się on zrobić miejsce w kadrze dowodzonej teraz przez Manuela Pellegriniego komuś innemu.


Autor: Kazimierz Oleszek
Źródło: Piłka Nożna 27/2013
Wyszukał: s00p3L

Strachwim | 5.07.2013 | 19:03:45
wyjątkowo nędzny tekst...

mietek90 | 5.07.2013 | 19:14:49
napisane zeby zapchac strony PN, nic ciekawego

Kamex22 | 5.07.2013 | 20:51:15
7,5? Jestem prawie pewien, że w oficjalnej notce na stronie Juventus.com czytałem, że maks 6 milinów.


chlebuss | 5.07.2013 | 21:17:19
Napisane żeby było nic mnie tu nie zaciekawiło.

Pluto | 5.07.2013 | 22:08:27
najciekawsze sa foty w naszej koszulce, az sie musze uszczypnac

azia | 5.07.2013 | 22:13:10
noo taki dłuższy news

rain | 5.07.2013 | 23:19:37
Pluto jestes zakala polskiej spolecznosci kibicow Juventusu

kolarz24 | 5.07.2013 | 23:56:43
Nie przeczytałem tego i nie przeczytam, pierwsze zdanie sugeruje, ze Angielska jest najlepsza ,najwazniejsza gdzie gwiazdy z powodu stresu nei wytrzymuja psychicznie wiec przechodza do mniej waznych i mniej stresujacych lig.

Pluto | 6.07.2013 | 1:14:11
Tej, ktora tak wspaniale powitala Juventus w Poznaniu?:)

rain | 6.07.2013 | 2:20:12
dokladnie tej kibicu :D

Benzema | 6.07.2013 | 6:26:49
Nuda...


Aby móc komentować, musisz być zarejestrowany i zalogowany.
KSIĘGARNIA WYDAWNICTWA SQN JPDROID - JUVEPOLAND NA ANDROIDA

Znaki towarowe JUVENTUS, JUVE i logo Juventusu są własnością Juventus F.C. Spa, Turyn, Włochy.
The trade names and marks JUVENTUS, JUVE and Shield Device are the exclusive property of Juventus F.C. Spa, Turin, Italy.
Copyright (c) 1997-2019 JuvePoland -- Wszelkie prawa zastrzeżone