index index sezon klub historia artykuły forum fanpage typer ksiazki kontakt
mapatop
Strona główna
Forum
Fanpage
Twitter
Archiwum newsów
Ostatnio na forum
Mapa strony
Regulamin

Dodaj do ulubionych
Startuj z JuvePoland


Drużyna
Mercato 2018/19
Piłkarz sezonu

Juventus
Terminarz
Lista strzelców
Lista kartek
Lista asyst

Serie A
Terminarz
Tabela

Liga Mistrzów
Terminarz
Prasa polska
Prasa zagraniczna
Internet
Felietony
Wywiady
Biografie
Primavera
8.09.2013 9:43:28 | komentarzy: 4 | czytano: 2564 razy

Marotta: Zwyciężyła gra zespołowa

Dyrektor generalny Bianconerich: "W ciągu trzech lat udało nam się gruntownie odnowić klub w każdym jego aspekcie. Na boisku dzięki Antonio Conte sięgnęliśmy po sukcesy, jednocześnie zapewniając rozrywkę kibicom. Klub znalazł właściwy sposób działania w trudnym z ekonomicznego punktu widzenia okresie, między innymi wykorzystując kreatywność związanych z nim osób".

W Juventusie wszyscy przyzwyczaili się już do świętowania zwycięstw pamiętając jednocześnie, że te najważniejsze mają dopiero nadejść. Ta filozofia stała się częścią naszego DNA. Wyczuwa się szczególnie obecnie, w czasie pomiędzy zakończeniem pasjonującego sezonu, a początkiem wyczerpujących przygotowań do kolejnych rozgrywek ligowych (ten numer Hurra Juventus ukazał się na początku lipca - przyp. tłum.). Z tych właśnie powodów nasza rozmowa z Giuseppe Marottą oscylowała pomiędzy analizą tego, jak dobrze szło nam dotąd, a rozważaniem, co możemy zrobić by grać jeszcze lepiej, szczególnie w rozgrywkach europejskich.

Za nami cały sezon, w którym obsadzano nas w roli faworytów do ostatecznego zwycięstwa. Udało nam się stanąć na wysokości zadania. Krótko mówiąc, byliśmy Juventusem od początku do ostatniego gwizdka.

W efekcie ten sezon znacząco różnił się od poprzedniego. Dawniej to nie my znajdowaliśmy się na pole position. A kiedy w końcu zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że jesteśmy na dobrej drodze, okazywało się, że mamy już połowę rundy rewanżowej i Milan wyprzedza nas o całą długość. W tym sezonie role się odwróciły. Zdobycie tytułu bez ani jednej porażki dało nam od samego początku świadomość naszych możliwości, ale także obarczyło nas większą odpowiedzialnością. Dlatego utrzymuję, że w gruncie rzeczy, biorąc także pod uwagę konkurencję ze strony pozostałych drużyn, powtórzenie sukcesu było znacznie trudniejsze, niż zdobycie pierwszego scudetto.

Zwycięstwo w lidze było bezdyskusyjne. Dziewięć punktów przewagi nad drugim zespołem i prowadzenie od pierwszej do ostatniej kolejki, bez chwili zawahania.

Muszę przyznać, że po 10-12 kolejkach sam miałem wrażenie, że nasi konkurenci są już nieco zniechęceni. Mój optymizm miał swoje źródło w ciągłości, jaką prezentowaliśmy nawet w trudnych chwilach na początku sezonu, wtedy gdy musieliśmy borykać się z dyskwalifikacją Antonio Conte. Wówczas mogliśmy się potknąć - to byłoby logiczne, nie jest normalną sytuacja, w której drużyna nie ma na ławce swojego trenera. Tymczasem udało się nam zewrzeć szyki i jestem przekonany, że pokazaliśmy wtedy całą siłę naszego klubu.

Pamiętam przewidywania z początku minionego sezonu, że Juventus odpokutuje grę w Lidze Mistrzów, że tak wiele dodatkowych spotkań nie może nie odbić się na grze w lidze. Zamiast tego mieliśmy serię dziewięciu zwycięstw z rzędu właśnie wtedy, gdy w Champions League rozpoczynała się najtrudniejsza faza gier.

Nie możemy zapominać, że w Lidze Mistrzów także pokazaliśmy się jako liczący się rywal. Udało nam się awansować do najlepszej ósemki, awansując z bardzo trudnej grupy i eliminując po drodze obrońcę tytułu, Chelsea. Wydaje mi się także, ze końcowy sukces Bayernu powinien zrewidować ocenę naszych wyników - napotkaliśmy w końcu na swojej drodze najsilniejszą drużynę rozgrywek. Wyszliśmy z tego starcia z podniesionym czołem, unikając miażdżących porażek. Jestem przekonany, że przy choć trochę bardziej szczęśliwym losowaniu mogliśmy zajść jeszcze dalej. Urok rozgrywek pucharowych ma w sobie pewien kruczek - Liga Mistrzów staje się turniejem, w którym szczęście bywa decydujące. W systemie ligowym, gdzie każdy gra z każdym, jest więcej czasu na pokazanie prawdziwej wartości drużyny.

Gdy spojrzymy na zdjęcia wydaje się, że najwięcej radości dał panu mecz z Catanią. Uścisk pomiędzy panem, Agnellim, Nedvedem i Garimbertim po bramce strzelonej przez Giaccheriniego może kandydować do roli ikony zwycięskiego sezonu.

To była bardzo istotna chwila, także z emocjonalnego punktu widzenia. Wygrana w ostatnich sekundach daje zawsze więcej niż tylko trzy punkty w klasyfikacji. Jednak nie wyróżniałbym tego konkretnego momentu z całej finałowej fazy rozgrywek. Widziałem wtedy jak nasz cel zbliża się z każdym spotkaniem i dlatego przeżywałem je w szczególny sposób, z napięciem, którego nie odczuwałem w poprzednich meczach, nieważne jak by były istotne.

Jak się ma włoskie calcio?

Piłka nożna odbija dokładnie stan całego społeczeństwa. Od kilku lat mamy do czynienia z gospodarczą recesją i odbija się ona także na mercato. Ci, którzy opisują je jako zbiór sensacyjnych ciosów zupełnie nie dostrzegają rzeczywistych tendencji. Te nie mogą odbiegać od ogólnych trendów obecnych w naszym przeżywającym trudne momenty kraju. Jestem jednak pewien, że posiadamy obecnie potencjał kreatywności oraz piłkarską kulturę, które mogą pomóc nam się odrodzić. Spójrzmy na Juventus - w ciągu ostatnich trzech lat udało się nam przeprowadzić odnowę we wszystkich sektorach klubu. Wyniki odpowiadały ciężkiej pracy, jaką wykonaliśmy.

W Europie mówi się dużo o modelu Bayernu. Można powiedzieć, że we Włoszech takim modelowym klubem jest Juve?

Nie mamy ambicji, by zostać prymusem i ustanawiać zasady, które obowiązywałyby wszystkich. Oczywiście, udało się nam wypracować pewne ramy, w których obecnie się poruszamy. Wybór Antonio Conte na szkoleniowca miał fundamentalne znaczenie. Droga, jaką prowadzi drużyną gwarantuje dokładnie to, czego potrzeba by wypełnić lukę pomiędzy nami a Niemcami. Pomijając kwestię wyboru ustawienia, trener zdefiniował także precyzyjny techniczny model oparty na wszechstronnych zawodnikach, którzy na boisku mogą spełniać więcej niż jedną rolę. Rezultat wszyscy mamy przed oczami: Juve zwycięża jednocześnie grając ładnie. Piękno gry i efektywność - to cechy, które charakteryzują naszą obecną zespołową tożsamość.

Najlepsze świadectwo tego, jakie było ubiegłoroczne mercato daje Paul Pogba.

Wiedziałem, że udało mi się sprowadzić dobrego zawodnika, być może przyszłego mistrza. A mimo to tempo w jakim się rozwinął mnie zaskoczyło. Mecz za meczem był coraz lepszy, jego forma rosła w postępie geometrycznym. Paul ma przed sobą świetlaną przyszłość, jestem tego pewien, cieszymy się, że mamy go u siebie.

Prezydent Agnelli wspomniał ostatnio, że trzecie scudetto z rzędu to cel, jaki drużyna stawia sobie w tym sezonie.

To byłoby coś wspaniałego. Przeniosłoby nas to w czasie do lat trzydziestych XX wieku, gdy Juventusowi udawało się zwyciężać nawet pięć razy z rzędu. Poświęcimy całą naszą energię, aby osiągnąć ten cel. Ze swojej strony dodam, że chciałbym także, by naszym zawodnikom w 2014 roku udało się również zapisać piękną kartę w historii reprezentacji Włoch. Te dwie drużyny są ze sobą nierozerwalnie związane. Siła Juventusu przyczyniała się zawsze do sukcesów Squadra Azzurra - od 1934 aż po rok 2006. Moim marzeniem jest zobaczyć w Brazylii naszych zawodników cieszących się ze zdobycia mistrzostwa świata, jestem pewien, że byłoby to powielenie sukcesów osiągniętych w biało-czarnych koszulkach.


Autor: Paolo Rossi
Tłumaczenie: dhoine
Źródło: Hurra Juventus (lipiec 2013)

Zdjęcia pochodzą z galerii JuvePoland

grande amore | 8.09.2013 | 10:27:31
"Moim marzeniem jest zobaczyć w Brazylii naszych zawodników cieszących się ze zdobycia mistrzostwa świata, jestem pewien, że byłoby to powielenie sukcesów osiągniętych w biało-czarnych koszulkach."

Tez mam w glowie taki obrazek :-)


J_Bourne | 8.09.2013 | 11:28:06
"jego forma rosla w postepie geometrycznym" lepiej brzmi wykladniczym, bo to oznacza szybki wzrost i jest uzywane zdecydowanie czesciej. ciag geometryczny moze rosnac wlasnie wykladniczo.

Wojtek | 8.09.2013 | 16:13:21
FORZA JUVE!!

MCJuveForza32Scudetto | 8.09.2013 | 18:23:28
ja powiem tak życzę Pirlo czwartego mistrzostwa Serie A z rzędu a Buffonowi podniesienia 7 Pucharów w tym sezonie.


Aby móc komentować, musisz być zarejestrowany i zalogowany.
KSIĘGARNIA WYDAWNICTWA SQN JPDROID - JUVEPOLAND NA ANDROIDA

Znaki towarowe JUVENTUS, JUVE i logo Juventusu są własnością Juventus F.C. Spa, Turyn, Włochy.
The trade names and marks JUVENTUS, JUVE and Shield Device are the exclusive property of Juventus F.C. Spa, Turin, Italy.
Copyright (c) 1997-2019 JuvePoland -- Wszelkie prawa zastrzeżone