index index sezon klub historia artykuły forum fanpage typer ksiazki kontakt
mapatop
Strona główna
Forum
Fanpage
Twitter
Archiwum newsów
Ostatnio na forum
Mapa strony
Regulamin

Dodaj do ulubionych
Startuj z JuvePoland


Drużyna
Mercato 2018/19
Piłkarz sezonu

Juventus
Terminarz
Lista strzelców
Lista kartek
Lista asyst

Serie A
Terminarz
Tabela

Liga Mistrzów
Terminarz
Prasa polska
Prasa zagraniczna
Internet
Felietony
Wywiady
Biografie
Primavera
6.02.2014 15:55:58 | komentarzy: 14 | czytano: 3118 razy

Naprzód marsz!

Piłka Nożna

Są piłkarze bardzo dobrze obeznani ze wszystkimi elementami futbolowego rzemiosła, ale w żadnym z nich nieosiągający najwyższych stopni kunsztu. To, jaką zrobią karierę, zależy od coachów, którzy im się napatoczą po drodze. Arturo Vidal miał do trenerów wielkie szczęście i dlatego dziś jest gwiazdą futbolu.

Gdyby nie Marcelo Bielsa w reprezentacji Chile, Jupp Heynckes w Bayerze Leverkusen i Antonio Conte w Juventusie, ten Chilijczyk doprawdy mógłby dzisiaj być jakimś specem od czarnej roboty albo pierwszym wchodzącym w klubie środka tabeli Serie A czy Ligue 1, lub zgoła w ekstraklasie ojczystej. Ale jego losy potoczyły się inaczej.

Przywiązany

W Chile do wielkiego futbolu wkraczał jako zawodnik najsłynniejszego stołecznego klubu Colo-Colo. Na jakiej zaczynał pozycji w 2006 i 2007 roku? Otóż był obrońcą kryjącym (częściej lewym) w systemie 1-3-4-2-1. Jako zawodnik obdarzony piłkarską inteligencją, mimo młodego wieku został wkrótce ustawiony przez trenera Claudio Borghiego na pozycji obrońcy środkowego. Z kolei, będąc piłkarzem o znakomitej wydolności i wielkiej chęci do biegania, awansował na lewego wahadłowego pomocnika. Ale ogólnie postrzegano go jako defensora. Jako ciekawostkę podajmy, że równocześnie wchodził do zespołu inny dziś znakomity futbolista, a mianowicie Alexis Sanchez. Ale ten od razu oczywiście zajął pozycję napastnika, na której gra do dziś. Razem wystąpili w finałach MS U-20 w Kanadzie. Arturo grał tam w środku pomocy, zorientowany defensywnie.

W wieku 20 lat został kupiony przez Bayer Leverkusen, którego szperacze wyśledzili go w Kanadzie.

Jednak kolejni trenerzy: Michael Skibbe, Bruno Labbadia i Jupp Heynckes w pierwszym sezonie nie potrafili wykorzystać potencjału zawodnika. Grał on przez trzy lata wyłącznie jako defensywny pomocnik, u boku Simona Rolfesa. zatem jako ten mniej ważny w duecie. Przed nimi występowała czwórka graczy bardzo ofensywnych, więc Arturo musiał pilnować tyłów. Efekt? W 85 meczach w Bundeslidze strzelił pięć goli! Oglądając go wtedy w akcji, miało się wrażenie, że się dusi, że dusza mu się rwie do przodu, do ataku, na dzikie pola, ale taktyka trenera zabrania takich harców.

Na mundialu w RPA Bielsa dawał swobodę wszystkim swoim piłkarzom: każdy musiał bronić, lecz także mógł atakować. To była woda na młyn Vidala. Choć nominalnie obsadzany w różnych rolach: lewego obrońcy, lewego pomocnika, środkowego pomocnika, generalnie miał do dyspozycji całe boisko. I pokazał wielkie umiejętności.

Uwolniony

Kiedy wrócił do Leverkusen, Heynckes widział go już w innej roli. Zestawił środek pomocy z trzech piłkarzy: Larsa Bendera, Michaela Ballacka i Arturo Vidala. Za defensywę odpowiadał Bender, za napastnikiem grał Ballack, a Chilijczyk miał dużo wolności, mógł aktywizować się w każdym rejonie boiska (jako ciekawostkę podajmy, że w przypadku kłopotów kadrowych bywał wystawiany na prawej obronie). Dziesięć strzelonych goli sprawiło, że na pniu kupił go Juventus.

Antonio Conte też ma w środku pola tercet elastycznie grających piłkarzy. I Vidal jest tym, który dysponuje największą swobodą. Ustawionego przed obrońcami playmakera Andreę Pirlo ubezpiecza Paul Pogba albo Claudio Marchisio, Arturo musi to robić znacznie rzadziej. Gra na całej długości i szerokości boiska. Trudno znaleźć dwie następujące po sobie akcje ofensywne Juve, które zaczynałby ustawiony w tym samym rejonie boiska. Jego największym atutem jest właśnie inteligentne przemieszczanie się po nim. Najgroźniejszy jest wtedy, kiedy w danej strefie pojawi się znienacka, gdy nic ma przed sobą rywala przygotowanego na jego przyjęcie, tylko zaskoczonego koniecznością zmierzenia się akurat ze sprytnym Chilijczykiem. Repertuar zagrań ma nasz bohater bogaty, ale jednak ograniczony, gdyby grał na jakiejś konkretnej pozycji, oponent w końcu by sobie ułożył grę na niego, znalazł sposób na przerywanie jego akcji. A tak - trudno o to.

I wygląda to w tej chwili tak: rywal prowadzi piłkę przekonany, że nie ma koło siebie nikogo, i wtedy z boku atakuje go Vidal i zabiera mu piłkę. W środku pola panuje klincz, Juve nie potrafi rozegrać akcji i wtedy nagle pokazuje się Vidal, dostaje podanie i wykonuje zaskakujący przerzut. Zespół rozgrywa akcję po obwodzie, obrona przeciwników wydaje się szczelna, ale Vidal ni stąd, ni zowąd znajduje w niej lukę, wbiega w nią, otrzymuje piłkę i strzela bądź asystuje.

I tak oto zawodnik, który mógłby być robolem albo typowym piłkarzem numer dwanaście, stał się gwiazdą jednej z najsilniejszych ekip Europy! Ten chłop to ma szczęście! A cała jego kariera to powolny marsz do przodu: od pozycji ostatniego stopera do ofensywnego pomocnika, z zahaczeniem o wszystkie pośrednie. Ciekawe, czy zobaczymy go kiedyś na środku ataku. Myślę, że nie można tego wykluczyć.


Autor: Leszek Orłowski
Źródło: Piłka Nożna nr 6/2014

Zdjęcia pochodzą z galerii JuvePoland

Makiavel | 6.02.2014 | 16:13:03
W Vidalu ciekawe jest to, że jest piłkarzem genialnym ale jego geniusz wypływa z ogromu pracy i odpowiedniej ilości talentu. To wcale nie zdarza się często, by ktoś dopracował swoją grę do takiego poziomu. Na tym poziomie przeważnie grają ludzie, którzy mają tą iskrę bożą i przeskakiwanie kolejnych poprzeczek przychodzi im bardzo łatwo. Obawiam się, że przez charakter jego geniuszu może nigdy nie zostać laureatem Złotej Piłki, bo będą wybierać graczy nawet słabszych w ogólnym rozrachunku, ale właśnie błyszczących niewiarygodnym talentem. To widać bardzo dobrze jak się go zestawi z Pogbą.

-JuveFan- | 6.02.2014 | 16:25:52
świetny artykuł ;) fajnie mieć takiego kogoś jak Vidal u siebie :3

mateelv | 6.02.2014 | 16:43:11
Co za absurd... "I tak oto zawodnik, który mógłby być robolem albo typowym piłkarzem numer dwanaście, stał się gwiazdą jednej z najsilniejszych ekip Europy! Ten chłop to ma szczęście!"

alina | 6.02.2014 | 16:48:08
Kryjący obrońca

alina | 6.02.2014 | 16:49:48
Uwielbiam to określenie.

Mate.G | 6.02.2014 | 16:56:22
alina
Bardzo dobre określenie. Bo np De Ceglie grał na pozycji niekryjącego obrońcy :D


Podpora | 6.02.2014 | 16:58:50
Najwaleczniejszy zawodnik w Naszej drużynie.
Heart & Lungs, z angielskiego, Serce i Płuca.

Jego osobowość jest odpowiednikiem charakteru naszej drużyny, tak być powinno!


LimaK | 6.02.2014 | 17:34:23
Arturo to wojownik i serce Juventusu! Czego chcieć więcej? ;)

alina | 6.02.2014 | 18:40:27
@Mate.G :D

Dziwię się po prostu, że dziś ktoś tego określenia jeszcze używa. No ale w końcu w PN pracują starzy wyjadacze.


The_Sickness | 7.02.2014 | 7:38:14
http://www.youtube.com/watch?v=y1lZRj106kg

kto nie oglądał, dla mnie wszystkie jego gole mają jakiś jego niepowtarzalny urok.


Benzema | 7.02.2014 | 20:42:48
jeden z najlepszych zawodników na Świecie! krótko i na temat!

Judzio | 7.02.2014 | 21:47:22
"Repertuar zagrań ma nasz bohater bogaty, ale jednak ograniczony" - to jaki w końcu xD

Makiavel | 7.02.2014 | 22:50:52
@Judzio Myślę, że autor chciał powiedzieć, że mimo wielkich umiejętności nie jest to Zidane, Del Piero, Ronaldo czy inny geniusz, którego praktycznie nie da się pokryć, bo może zrobić z piłką wszystko, innymi słowy ma nieograniczony repertuar zagrań. Ja się z tą tezą zgadzam. Vidal jest fenomenalnym piłkarzem, ale nie ma takiej iskry bożej, jaką mają niektórzy piłkarze (lepsi ale czasem też porównywalni a nawet gorsi od niego, jak np. Riquelme)

Vojtimar | 15.03.2014 | 15:11:07
Nie podoba mi się ten "artykuł", wygląda jak umniejszanie umiejętności Vidala. Gdyby nie trenerzy, gdyby nie stała pozycja na boisku. Pieprzenie. Zwłaszcza fragment o trenerach brzmi komicznie, gdyby nie trzej trenerzy i ich nazwiska ;o Wielu świetnym piłkarzom trenerzy pomogli, to ma umniejszać umiejętności tych piłkarzy czy co?

Jeśli gość chciał powiedzieć że Vidal nie ma tego czegoś co najlepsi ofensywni piłkarze to mógł to ująć właśnie w ten sposób. Vidal nie jest skrzydłowym ani rozgrywającym mimo że może posłać bardzo fajną asystę. Ale drybling na skrzydle (zwłaszcza to bo brakuje mu dynamiki) czy główne rozegranie akcji to nie jego główna domena, ale może się tam sprawdzić co czasem robi i pomaga drużynie. Tak więc teksty że Vidal "mógł być robolem" niech se autor schowa w buty!!!



Aby móc komentować, musisz być zarejestrowany i zalogowany.
KSIĘGARNIA WYDAWNICTWA SQN JPDROID - JUVEPOLAND NA ANDROIDA

Znaki towarowe JUVENTUS, JUVE i logo Juventusu są własnością Juventus F.C. Spa, Turyn, Włochy.
The trade names and marks JUVENTUS, JUVE and Shield Device are the exclusive property of Juventus F.C. Spa, Turin, Italy.
Copyright (c) 1997-2019 JuvePoland -- Wszelkie prawa zastrzeżone