index index sezon klub historia artykuły forum fanpage typer ksiazki kontakt
mapatop
Strona główna
Forum
Fanpage
Twitter
Archiwum newsów
Ostatnio na forum
Mapa strony
Regulamin

Dodaj do ulubionych
Startuj z JuvePoland


Drużyna
Mercato 2018/19
Piłkarz sezonu

Juventus
Terminarz
Lista strzelców
Lista kartek
Lista asyst

Serie A
Terminarz
Tabela

Liga Mistrzów
Terminarz
Prasa polska
Prasa zagraniczna
Internet
Felietony
Wywiady
Biografie
Primavera
28.08.2014 18:51:35 | komentarzy: 10 | czytano: 1898 razy

Rok temu wydawało się, że włoski futbol zmierza w dobrym kierunku. Reprezentacja marzyła o sukcesie na mundialu, a Juventus miał szturmować Ligę Mistrzów i nawiązać do osiągnięć włoskich drużyn w tych rozgrywkach sprzed lat. Co wyszło z tych ambitnych planów? Wielkie nic.

Kto by się spodziewał, że po 12 miesiącach we włoskiej piłce nastąpią takie zmiany. Antonio Conte przekonał się, że nawet trener, który wywalczył trzecie scudetto z rzędu, niekoniecznie musi być święty dla klubowych działaczy. Zwycięski szkoleniowiec Juventusu honorowo zrezygnował z pracy, zmęczony użeraniem się w klubowych gabinetach. Długo nie pozostawał bezrobotny. Wezwała go ojczyzna, bo po bolesnej porażce z Kostaryką (0:1) do dymisji podał się Cesare Prandelli. Kapitan zszedł z tonącego okrętu, argumentując, że to on odpowiadał za nieudany projekt. Włosi byli w szoku.

Prandellego sztorm wyrzucił na brzeg nad Bosforem. Zakotwiczył w Galatasaray Stambuł. Co jest w tym najbardziej ironiczne? To właśnie ten klub wstrząsnął marzeniami Juventusu. Po bitwie na śniegu i meczu, który ze względu na pogodową anomalię w Stambule musiał być dokończony na drugi dzień, Galata wygrała 1:0, podczas gdy Juventus potrzebował tylko i aż remisu, by awansować do 1/8 finału. Kto dowodził zwycięską drużyną? Inny włoski rozbitek, Roberto Mancini. Kto strzelił zwycięskiego gola? Wesley Sneijder, półtora roku temu wypchnięty z Interu Mediolan. A na pozornie spokojnych wodach Ligi Europy Juventus też się nie utrzymał. Na własnym stadionie (arenie finału!), gdzie w lidze wygrał wszystkie 19 meczów, nie strzelił gola Benfice i odpadł.

Tak to się wszystko dziwnie poukładało. Starzy bohaterowie zeszli z piedestału. Czy nowy sezon wykreuje kolejnych?


Autor: Marcin Dobosz (Przegląd Sportowy)

bartekoo2 | 28.08.2014 | 22:18:07
zwięzłe niczym bryk z liceum

Maly | 28.08.2014 | 22:36:36
ludzie co to ma być? 10 zdań, 3 akapity (w tym w jednym same bzdury jak dymisja po meczu z Kostaryką czy użeranie się z zarządem), kto to dopuścił do publikacji? szanujmy się...

Sosik | 28.08.2014 | 22:54:54
Ech, dzisiaj już nie zdążę przeczytać. Przełożę na jutro.

Pluto | 28.08.2014 | 23:00:47
To chyba jednak nie wina autora tylko naczelnego, a postawa tego drugiego jest efektem popularności calcio w Polsce.

Kruczenzo | 28.08.2014 | 23:16:31
tl:dr

kynias | 29.08.2014 | 1:18:27
Sosik tu jest czytania na jeden wdech! Co ty chcesz przekładać? Matko Bosko Częstochowsko - Ide czy nie ide?!

Kiss | 29.08.2014 | 1:23:33
Artykul roku:)

gregab | 29.08.2014 | 5:38:28
Dziennikarzyna na poziomie naszej ekstraklasy

friss | 29.08.2014 | 15:23:04
@ Sosik
Ja też odłożyłem sobie ten artykuł na dziś =:)


torin | 29.08.2014 | 16:03:53
@Marcin Dobosz ucięło ci posta



Aby móc komentować, musisz być zarejestrowany i zalogowany.
KSIĘGARNIA WYDAWNICTWA SQN JPDROID - JUVEPOLAND NA ANDROIDA

Znaki towarowe JUVENTUS, JUVE i logo Juventusu są własnością Juventus F.C. Spa, Turyn, Włochy.
The trade names and marks JUVENTUS, JUVE and Shield Device are the exclusive property of Juventus F.C. Spa, Turin, Italy.
Copyright (c) 1997-2019 JuvePoland -- Wszelkie prawa zastrzeżone