index index sezon klub historia artykuły forum fanpage typer ksiazki kontakt
mapatop
Strona główna
Forum
Fanpage
Twitter
Archiwum newsów
Ostatnio na forum
Mapa strony
Regulamin

Dodaj do ulubionych
Startuj z JuvePoland


Drużyna
Mercato 2018/19
Piłkarz sezonu

Juventus
Terminarz
Lista strzelców
Lista kartek
Lista asyst

Serie A
Terminarz
Tabela

Liga Mistrzów
Terminarz
Prasa polska
Prasa zagraniczna
Internet
Felietony
Wywiady
Biografie
Primavera
22.10.2004 22:45:52 | komentarzy: 9 | czytano: 3005 razy

Piłka Nożna 24 września Pavel Nedved ogłosił, że rezygnuje z gry w reprezentacji Czech. Dołączył zatem do pokaźnej grupy wybitnych piłkarzy, którzy nigdy nie wystąpili w mistrzostwach świata.

Jako powód tej niespodziewanej decyzji podawane są kłopoty z kolanem ciągnące się od półfinałowego meczu Euro 2004 z Grecją. Zaraz po tym zdarzeniu Nedved powiedział: - "Może to, co przytrafiło mi się w czasie meczu z Grecją było znakiem od Boga, że powinienem odejść?" To nie była przypadkowa opinia - Pavel jest katolikiem i przed mistrzostwami Europy trafił na prywatną audiencję do papieża Jana Pawła II. Od 1 lipca nie wystąpił już w drużynie narodowej. Dziesięcioletnią przygodę z reprezentacją zakończył na 83 występach i 17 strzelonych golach. Przez ostatnie cztery lata pełnił funkcje kapitana reprezentacji Czech. Na pożegnanie z kadrą powiedział: - "Mam nadzieję, że koledzy z drużyny oraz kibice uszanują moją decyzję."

Nedved nie ukrywa, że porażka w półfinale ostatnich mistrzostw Europy mocno go podłamała. Przecież tak wiele obiecywał sobie po tym turnieju i mówił, że oddałby wszystkie indywidualne nagrody za złoty medal Euro 2004. "Nie umiem przegrywać, ojciec nauczył mnie, że zawsze trzeba walczyć o zwycięstwo, a po raz drugi przeszła mi koło nosa wielka szansa zdobycia tytułu mistrza Europy. W 1996 roku Niemiec Oliver Bierhoff w finale wbił nam Złotego Gola, a teraz przegraliśmy z Grekami w półfinale i na dodatek ja pod koniec pierwszej połowy musiałem zejść z boiska z powodu kontuzji." Zresztą szczęście opuściło Nedveda również w najważniejszym momencie Ligi Mistrzów 2002-2003. Z powodu dyskwalifikacji za żółte kartki czeski pomocnik nie mógł wystąpić w meczu finałowym. - "Juventus przegrał z Milanem po serii rzutów karnych, a ja czułem się wtedy jak zawodnik zdyskwalifikowany za falstart w biegu na 100 metrów."

W czasie ostatnich wakacji targały nim sprzeczne myśli: dalej grać w reprezentacji czy też ustąpić pola młodszym? Na początku września skłaniał się ku powrotowi do czeskiej kadry: - "Na razie chcę się skoncentrować na występach w Juventusie Turyn, ale gdy wrócę do pełni sił, to zagram też w reprezentacji." Do Sztokholmu na mecz rundy wstępnej z Djurgarden poleciał nie z całą drużyną, lecz prywatnym samolotem,ale gola strzelił. Potem na inaugurację fazy grupowej Ligi Mistrzów zdobył bramkę, która dała Starej Damie zwycięstwo 1:0 nad Ajaxem Amsterdam. Selekcjoner Karel Bruckner uznał więc, że Pavel już jest gotowy, aby wesprzeć kolegów w meczach kwalifikacyjnych World Cup 2006 z Rumunią i Armenią.

Wtedy przyszła szokująca dla selekcjonera informacja z Turynu, iż będzie musiał sobie radzić już bez Nedveda. Trener Bruckner: - "Niecałe dwa tygodnie wcześniej Pavel dementował pogłoski o możliwości zakończenia kariery reprezentacyjnej i mówił, że w przyszłości będzie do mojej dyspozycji. Dlatego jestem zaskoczony jego decyzją, ale muszę ją uszanować." Natomiast trudno podejrzewać tak ambitnego sportowca, że po porażce w pierwszym meczu eliminacyjnym z Holandią mógł zwątpić w awans Czechów do finału mistrzostw świata.

Najbliżsi nie mają wielkiego pożytku z Pavela, bo w domu głównie śpi i leniuchuje. Teraz, gdy ograniczy się do gry w klubie będzie miał trochę więcej czasu dla żony Ivany, siedmioletniej córki, też noszącej imię Ivana i trzy lata młodszego synka nazywającego się jak tata - Pavel. Dzieci przyszła na świat we Włoszech i tam chciałaby na stałe osiąść rodzina Nedvedów. Mieszkając w Italii słynny piłkarz więcej czasu chciałby poświęcić na grę w tenisa i kolekcjonowanie win. Jednak dla swych ziomków ze Skalnej i tak na zawsze pozostanie Pavlikiem. A może kolano wytrzyma i Nedved w ostatniej chwili da się namówić na ewentualny start w finałach MŚ jak na przykład Szwed Henrik Larsson na udział w Euro 2004?

Zbigniew Boniek (80-krotny reprezentant Polski, w latach 1982-85 zawodnik Juventusu Turyn): - "Nie doszukiwałbym się żadnych podtekstów w decyzji Nedveda. Ma trzydzieści dwa lata i już wcześniej mówił, że Mistrzostwa Europy będą jego ostatnią wielką imprezą, na której wystąpi. Przecież mistrzostwa świata odbędą się dopiero w 2006 roku i wcale nie wiadomo czy przy tak wielkich obciążeniach, jakie są we współczesnym futbolu byłby w stanie pogodzić grę w klubie z występami w reprezentacji. Czech chcę się skupić na grze w Juventusie i wcale mu się nie dziwię. Ja w jego wieku w ogóle zakończyłem karierę piłkarską, bo nie widziałem sensu w śrubowaniu rekordu występów w reprezentacji. A wracając do Nedveda, to kilkanaście dni temu przypadkiem spotkałem go na polu golfowym i był w bardzo dobrej formie fizycznej.

Wielcy nieobecni

Pavel Nedved nie jest pierwszym zwycięzcą plebiscytu "France Football" na najlepszego piłkarza klubów europejskich, który nie zagrał w finałach mistrzostw świata. Alfredo Di Stefano – triumfator z roku 1957 i 1959 znalazł się wprawdzie w kadrze Hiszpanii na Mundial ’62, ale na stadionach Chile nie mógł wystąpić z powodu kontuzji. George Best, który wywalczył Złota Piłkę w 1968 roku nie poprowadził Irlandii Północnej do żadnych sukcesów. O takim sukcesie nie mógł marzyć George Weah, który wygrał klasyfikację "FF" w 1995 roku, bo po prostu reprezentacja Liberii była zbyt słaba. Z innych wielkich gwiazd piłkarstwa na liście uczestników finałów MŚ nie widnieje też nazwisko skłóconego z kolejnymi selekcjonerami reprezentacji Niemiec Bernda Schustera, kontrowersyjnego Francuza Erica Cantony oraz Walijczyków Iana Rusha i Marka Hughesa. Natomiast koejny Walijczyk Ryan Giggs, Fin Jari Litmanen i Ukrainiec Andrij Szewczenko mają nadzieje, że zakwalifikują się ze swoimi reprezentacjami do finałów World Cup 2006. Inaczej dołączą do wielkich nieobecnych w najważniejszej imprezie piłkarskiej.


Autor: Zbigniew Mroziński
Wyszukał: DeeJay
Źródło: Piłka Nożna 40/2004

DeeJay | 23.10.2004 | 9:58:37
Jak sądzicie? jego decyzja jest słuszna? Patrząc na rezygnację gry w reprezentacji pod kątem kibica Juventusu to na pewno dobrze. Choć nie często mi się to zdarza, to w tym przypadku zgodzę się z opinią Zbigniewa Bońka.

Machnes | 23.10.2004 | 18:22:23
Ja się z nim zgadzam...
W końcu Zidane, Figo, Rui Costa też skończyli... jest już za stary na dwa fronty... tym bardziej, że coraz bliżej końca jego kariery... :(


Juvetomek | 23.10.2004 | 19:59:13
Tak zgodzę się z Machnes, nasz zawsze gotowy silnik perpetum mobile niestety kiedys skonczy:( teraz są ostatnie lata jego kariery:(

aleksandra | 24.10.2004 | 12:32:56
moze to bardzo dobze ze nedved poswiecil sie tylko na gre w juve bo mu to narazie na zle nie wyszlo


Alexxxxx | 24.10.2004 | 12:35:15
Mnie zabolało jak go potraktowali Czechowie :(

Radek Kr | 25.10.2004 | 19:35:05
Mi sie wydaje i mam taką nadzieję, ze jak przyjdzie co do czego i Czechom przyjdzie grać o awans z grupy z Holendrami to Pavel im pomoże! Jeśli tylko mu zdrowie pozwoli (bo rozumiem go,że to jest najważniejsze) to odezwie się w nim partyjota i założy na siebie niebiesko czerwony trykot reprezentacji Jiźików i Havrankóv...

bociu | 26.10.2004 | 14:29:16
Alexxxxx nie Czechowie tylko Czesi ;) . A tak poza tym to 'Pavlikowi' nie ma co sie dziwic, ma juz swoje lata i moze rzeczywiscie zdrowie mu sie pozwala...

Juventino10 | 26.10.2004 | 16:06:19
Decyzja słuszna i dobra na pewno też dla niego, ale nie wiem, czemu od razu tego nie powiedzial, tylko zwlekał i wodził za nos trenera i kibiców czeskich... FORZA JUVE!!!

Masmol | 17.11.2004 | 9:26:15
No cóż ja na jego miejscu postąpił bym podobnie zdrowie nie to a JUVe jest dla niego najważniejsze i to sę liczy.


Aby móc komentować, musisz być zarejestrowany i zalogowany.
KSIĘGARNIA WYDAWNICTWA SQN JPDROID - JUVEPOLAND NA ANDROIDA

Znaki towarowe JUVENTUS, JUVE i logo Juventusu są własnością Juventus F.C. Spa, Turyn, Włochy.
The trade names and marks JUVENTUS, JUVE and Shield Device are the exclusive property of Juventus F.C. Spa, Turin, Italy.
Copyright (c) 1997-2019 JuvePoland -- Wszelkie prawa zastrzeżone