index index sezon klub historia artykuły forum fanpage ksiazki kontakt
mapatop
Strona główna
Forum
Fanpage
Twitter
Archiwum newsów
Ostatnio na forum
Mapa strony
Regulamin

Dodaj do ulubionych
Startuj z JuvePoland

Juventus
Mercato 2019/20
Drużyna
Terminarz

Serie A
Terminarz
Tabela

Liga Mistrzów
Terminarz
Prasa polska
Prasa zagraniczna
Internet
Felietony
Wywiady
Biografie
Primavera
22.03.2016 20:31:45 | komentarzy: 5 | czytano: 3678 razy

Do pobicia

Piłka Nożna

Gianluigiemu Buffonowi nigdy dość. 38 lat na karku, a on idzie po nowy rekord, a może i nawet rekordy.*

W niedzielę piłkarze Torino będą musieli bardzo się spieszyć, żeby bramkarz Juventusu obszedł się smakiem. Tylko cztery minuty bez puszczonego gola w derbach wystarczą, żeby wyprzedził w klasyfikacji wszech czasów Sebastiano Rossiego.

22 LATA PÓŹNIEJ

Po 90 minutach z Sassuolo i dziesiątym z rzędu ligowym meczu na zero z tyłu licznik zatrzymał się na 926 minutach, co na razie pozwoliło zmienić na drugim miejscu legendarnego Dino Zoffa. Lider pozostaje liderem od 22 lat, dokładnie od 27 lutego 1994 roku. Wtedy szesnastoletniego Buffona można było spotkać na meczach Serie A tylko w roli kibica lub jako ultrasa jeżdżącego za Carrarese ze swoimi kumplami po całych Włoszech. Szybko się to zmieniło. Już półtora roku później z trybun zszedł na boisko i od razu stanął oko w oko z Rossim z Milanu. W debiucie nastolatek oparł się atakom prowadzonym przez Roberto Baggio, George'a Weaha i Marco Simone, być może po bezbramkowym remisie wymienił się bluzami z Rossim, a może swoją zatrzymał na pamiątkę. Nieważne. Dziś wszystko co się z nim wiąże jest po stokroć cenniejsze od tego, co reprezentował Sebastiano Rossi.

Solidny bramkarz Milanu miał to szczęście, że znalazł się w odpowiednim czasie i miejscu, w przypadku fenomenalnego Buffona szczęście miał Juventus, że postawił na wyjątkowego człowieka. Żyjąca w cieniu męża, ale pociągająca za sznurki Veronique Zidane być może ciągle nie zdaje sobie sprawy, jaką przysługę oddała Starej Damie. Gdyby w 2001 roku skutecznie nie nacisnęła męża na przeprowadzkę z Turynu do Madrytu, to nie byłoby w kasie Juve tych milionów, które pozwoliły kupić między innymi Buffona.

Stare dzieje. Pavel Nedved siedzi wygodnie w fotelu wiceprezydenta klubu, przyjaciel od serca Fabio Cannavaro zdobywa w Azji trenerskie szlify, a Lilian Thuram na dobre zaangażował się w politykę. To z nimi przychodził, z nimi wygrywał, ich żegnał. On wytrwał na posterunku. Niezmiennie w rękawicach i z numerem 1 na plecach patrzy do przodu. Kolejne przecież rekordy czekają do pobicia.

ATAK NA MALDINIEGO

Po liczbie minut bez puszczonego gola pora na liczbę mistrzostw. Gdyby nie werdykty po skandalu Calciopoli, z ośmioma tytułami już byłby równy Giovanniemu Ferrariemu, Virginio Rosetcie i Giuseppe Furino, wszyscy z Juventusu. Dwaj pierwsi od dawna nie żyją, trzeci ostatnie Scudetto zdobywał w 1984 roku. Jeśli ten sezon i następny przebiegną po myśli Buffona, w przyszłym roku tercet rozrośnie się do kwartetu i na tym nie koniec. Zapowiedział, że zamierza bronić co najmniej do 2018 roku, a później się zobaczy. Jeśli rzeczywiście się zobaczy, to czuć się może zagrożony Marco Balotta, który 11 maja 2008 roku wystąpił w Serie A w wieku 44 lat i 38 dni. Został tym samym najstarszym piłkarzem w jej historii.

W sumie czternastu 40-latków przed piłkarską emeryturą uciekło na pierwszoligowe boiska, jako piętnasty zapowiada się Francesco Totti, który mozolnie dobija do elitarnego klubu sześciuset. Na razie liczbą ponad 600 występów legitymuje się tylko dwóch piłkarzy: Paolo Maldini - 647 i Javier Zanetti - 615. Buffon atakuje z piątego miejsca, które na razie dały 582 mecze i prawdopodobnie jeszcze w tym sezonie połknie Gianlukę Pagliukę i Tottiego. A w perspektywie dwóch następnych znajdzie się na czele i tej klasyfikacji.

RIVIE NIE PODSKOCZYSZ

2018 to rok mistrzostw świata w Rosji, które w zamierzeniach bramkarza mają stanowić ukoronowanie jego kariery. Byłyby to jego szóste w karierze (w 1998 był rezerwowym), zostawiłby więc w tyle Meksykanina Antonio Carbajala i Niemca Lothara Matthaeusa. Trudno szacować, z jaką liczbą występów w drużynie narodowej pojedzie na ten turniej. Na razie ma ich 154, oczywiście najwięcej.

Z reprezentacją wiąże się najdziwniejszy i zupełnie niewytłumaczalny rekord, który jednak z osobą Buffona nie ma już nic wspólnego, podobnie jak parę innych rekordów, o których warto w tym miejscu wspomnieć. Otóż najskuteczniejszym zawodnikiem Azzurrich pozostaje od 1974 roku Luigi Riva. Oczywiście wielkim napastnikiem był, ale liczba jego goli, czyli 35 aż tak wielka nie jest, żeby przez tyle lat nikt się do n|ej nie zbliżył. A jednak. Paolo Rossi, Alessandro Altobelli, Roberto Baggio, Filippo Inzaghi, Alessandro Del Piero ani Totti nie przekroczyli trzydziestki, dwudziestki albo nawet dziesiątki. Z aktualnie grających najwięcej ustrzelił Mario Balotelli, ale ze swoją skromną trzynastką pozostaje lata świetlne od rekordzisty.

Silvio Piola zostawił kadrę z 30 bramkami na koncie, za to w Serie A ciągle nie ma sobie równych. Worka z 274 golami nikt nie potrafi udźwignąć. Stara się Totti, któremu brakuje równo trzydziestu. Niewykonalne, ale jest coś na pocieszenie. Jeśli wykorzysta choć jeden rzut karny, to w tym elemencie i z liczbą 69 stanie się niepowtarzalny. Bliżej do Pioli miał Miroslav Klose. Trzy sezony temu Niemiec do zwycięstwa Lazio nad Bologną 6:0 przyczynił się pięcioma golami. Wrzuciłby jeszcze jednego, a zrównałby się z Piolą i Omarem Sivorim. Buffon mógłby w niedzielę czuć się poważnie zagrożony, gdyby któryś z piłkarzy Torino poszedł w ślady Paolo Poggiego. To on strzelił najszybszego gola w Serie A. 2 grudnia 2001 roku 8,9 sekundy zabrało mu pokonanie bramkarza Fiorentiny. Bardzo wyśrubowane rekordy należą do Amedeo Amadeiego, który w barwach Romy debiutował w wieku 15 lat, 9 miesięcy i 6 dni, a pierwszą bramkę zdobył osiem dni później. Mowa o wydarzeniach z 1937 roku. Bliżej nam do Alessandro Costacurty, który 19 maja 2007 roku trafił z karnego. Miał 41 lat i 25 dni.

*tekst powstał przed meczem z Torino, w którym Gigi ustanowił rekord Serie A.


Autor: Tomasz Lipiński
Źródło: Piłka Nożna 11/2016

CzeczenCZN | 22.03.2016 | 21:38:25
Widząc ten news na górze strony, przeraziłem się że to kontuzja...

putout | 23.03.2016 | 1:01:04
Tekst trochę o niczym, liczyłem na coś ciekawszego. Jedyne co, to dość głupi wydaje się być akapit poświęcony napastnikom w kadrze:

"A jednak. Paolo Rossi, Alessandro Altobelli, Roberto Baggio, Filippo Inzaghi, Alessandro del Piero ani Totti nie przekroczyli trzydziestki, dwudziestki albo nawet dziesiątki."

Co za dwudziestki, dziesiątki? Wg anglojęzycznej Wiki: Del Piero i Baggio mają po 27, Altobelli i Pippo po 25. Rossi 20. Jedynie Totti nie przebił dychy, bo licznik zatrzymał mu się na 9. Ten fragment wymaga poprawki.


Maly | 23.03.2016 | 12:57:43
szkoda, że Buffon przed wykonaniem karnego nie został zmieniony przez Neto

acidgraju | 24.03.2016 | 21:42:33
Mały ja też ubolewam

Cris92 | 26.03.2016 | 13:19:46
@Maly @acidgraju - spoko, tak czy siak nie prędko ten rekord zostanie pobity. Chyba, że Buffon ma w planach utrzymać czyste konto kolejne 11 meczy z rzędu :D


Aby móc komentować, musisz być zarejestrowany i zalogowany.
KSIĘGARNIA WYDAWNICTWA SQN JPDROID - JUVEPOLAND NA ANDROIDA

Znaki towarowe JUVENTUS, JUVE i logo Juventusu są własnością Juventus F.C. Spa, Turyn, Włochy.
The trade names and marks JUVENTUS, JUVE and Shield Device are the exclusive property of Juventus F.C. Spa, Turin, Italy.
Copyright (c) 1997-2019 JuvePoland -- Wszelkie prawa zastrzeżone