index index sezon klub historia artykuły forum fanpage typer ksiazki kontakt
mapatop

Strona główna
Forum
Fanpage
Twitter
Archiwum newsów
Ostatnio na forum
Mapa strony
Regulamin

Dodaj do ulubionych
Startuj z JuvePoland

Drużyna
Tapety
Mercato
Piłkarz sezonu


Juventus
Terminarz
Lista strzelców
Lista kartek
Lista asyst

Serie A
Terminarz
Tabela

Liga Mistrzów
Terminarz
Prasa polska
Prasa zagraniczna
Internet
Felietony
Wywiady
Biografie
Primavera
12.11.2017 1:16:10 | komentarzy: 14 | czytano: 2847 razy

Rodrigo Bentancur może zostać generałem pomocy Juve

Przez całe lato kibice jak i obserwatorzy gorączkowo debatowali na temat problemów w pomocy Juventusu. Dotkliwa porażka w finale Ligi Mistrzów odsłoniła wady drugiej linii zespołu Allegriego. Real Madryt szalał w meczu przeciwko Starej Damie, która nie mogła odpowiedzieć przez szwankujący środek pola.

Oczekiwano, że podpisanie kontraktu z Blaise Matuidim może nieco pomóc, ale ciągłe obawy o stan zdrowia oraz kondycję Claudio Marchisio i Samiego Khediry, powodowały niepokój, że w kluczowych momentach może zabraknąć jeszcze jednego środkowego pomocnika. Superpuchar Włoch pokazał, że pomoc znów się rozsypała, tym razem to Lazio przejęło inicjatywę. Po sześciu latach całkowitej dominacji w krajowych rozgrywkach - druga linia nagle stała się wadliwa i krucha.

Wady środka pola zostały obnażone po raz kolejny - gdy Barcelona wygrała w Lidze Mistrzów 3:0. Po tym meczu Allegri zaczął wystawiać Bentancura w pierwszym składzie, co było tylko luźną sugestią we wcześniejszych dyskusjach. Rodrigo Bentancur dołączył do Juve już w kwietniu za dziewięć i pół miliona euro, dzięki opcji, którą klub zapewnił sobie po odejściu Carlosa Teveza w 2015 roku.

Urugwajczyk podpisał pięcioletni kontrakt i na początku sezonu zaliczył dwa krótkie epizody wchodząc z ławki rezerwowych. Allegri wystawił go w pierwszym składzie w meczu z Barceloną i później Fiorentiną, z którą rozegrał pełne 90 minut. Bentancur wystąpił w pomocy obok Blaise Matuidiego i wyglądał zaskakująco dojrzale, czuł się na boisku bardzo komfortowo w każdym etapie spotkania. Był solidny w defensywie - odebrał piłkę przeciwnikom trzykrotnie, wygrał dwa pojedynki główkowe, jednocześnie wyglądając równie dobrze w budowaniu akcji, notując 71 podań, gdzie 89,3% było celnych o czym pisze portal Whoscored.com.

W derbach z Torino spotkanie rozpoczął z ławki, w następnym meczu znów miał odpoczywać, ale w trakcie rozgrzewki kontuzji doznał Miralem Pjanić i to Bentancur rozpoczął mecz z Olympiakosem w podstawowej jedenastce - podobnie jak wielu kolegów z drużyny - wyglądał słabo. Jednak w tym meczu zanotował trzy odbiory, cztery przechwyty i czterokrotnie wygrał walkę o górną piłkę. Podawał 86 razy ze skutecznością 93%, czym pokazał, że jest gotowy do rywalizacji w Lidze Mistrzów. Jeśli jego nerwowość na początku spotkania przypomniała wszystkim, że ma dopiero 20 lat, to druga połowa to pokaz tego o czym Allegri wspominał podczas letniego wyjazdu do Stanów Zjednoczonych. Wielokrotnie wychwalając Bentancura ucinał wszystkie spekulacje na temat pozyskania wielkiego nazwiska do pomocy.

"Jestem bardzo zadowolony z Bentancura, może być miłą niespodzianką w trakcie sezonu" - powiedział trener Juventusu w sierpniu, ale po zakończeniu meczu z Olympiakosem zwrócił uwagę w jakich aspektach musi się poprawić. "Rodrigo zagrał dobre spotkanie, umiejętnie porusza się z piłką przy nodze, wygrał dla nas także sporo piłek, ale nadal musi lepiej rozgrywać kiedy atakujemy".

Następnego dnia włoska prasa obsypała Bentancura pochwałami. "Podanie mu piłki to jak wrzucenie jej do sejfu, ma niezwykły talent do rozgrywania, traktuje futbolówkę jak wodę na pustyni" - napisał Jacopo Gerna z La Gazzetta dello Sport. Tuttosport było znacznie mniej subtelne, po prostu wezwało fanów do nazwania go "Mr Champions League".

Jego szybki rozwój sprawił, że doczekał się debiutu w dorosłej reprezentacji Urugwaju, zagrał przeciwko Wenezueli w ostatnim meczu eliminacji do Mistrzostw Świata. Podczas gdy koledzy z klubu dołączyli do komplementowania młodego zawodnika. "Rodrigo nie jest zaskoczeniem dla tych z nas, którzy widzą go na treningach każdego dnia. Może być młody, ale jest inteligentny i bardzo solidny z technicznego, taktycznego i mentalnego punktu widzenia, a ponieważ przyszedł z innej ligi, jest przyzwyczajony do radzenia sobie z dużą presją. Sprawia, że wszystko co robi z piłką wygląda zwyczajnie. To znaczy, że Matka Natura pobłogosławiła go czymś wyjątkowym" - powiedział Gianluigi Buffon dla JTV.

Jest to niewątpliwie prawda i pokazuje, że być może letnie obawy związane z brakiem nowo przybyłych pomocników były niewłaściwe. Juventus nie ma problemu w pomocy, ma Rodrigo Bentancura.


Autor: Adam Digby
Tłumaczenie: dominikowaty
Źródło: www.thesportsman.com

Maly | 12.11.2017 | 12:04:28
jak na taki super wielki talent coś mało gra ostatnio ;]

alina | 12.11.2017 | 12:25:25
Niby mało, ale wystarczy sobie przypomnieć, kogo ma za rywali. Wyprzedzenie w picking order Sturaro - bądź co bądź reprezentanta Włoch - w wieku 20 lat, w nowym klubie, nowym kraju, nie znając języka, taktyki i metod treningowych w klubie? (Przypomnij sobie początki Dybali, Llorente). Imponujące.

Friqu | 12.11.2017 | 15:36:19
@ Maly

Mało ? Popatrz ile Bernardeschi gra a jest o 4 lata starszy ;)


pumex | 12.11.2017 | 15:39:16
Mówcie co chcecie, mnie póki co Bentancur w ogóle nie przekonuje. Tak, wiem - 20-latek w nowej lidze, na to trzeba brać poprawkę. I biorę, nie twierdzę, że nic z niego nie będzie, lub że spisuje się kiepsko. Po prostu wygląda przeciętnie. Ja za każdym razem widząc go na boisku odnoszę wrażenie, że jego wpływ na grę zespołu jest marginalny, a skoro to dotyczy piłkarza, którego rolą jest nie tylko bycie urugwajskim Sturaro, to coś jest nie halo. Bentancur póki co wszystko gra przeraźliwie jednostajnie i do bólu przewidywalnie (za wyjątkiem raptem kilku rozrzutów). Wygląda przyjemnie z piłką przy nodze, ale to nie ma praktycznie żadnego przełożenia na zespół.

Może kiedyś, ale póki co raczej traktuję go jako ciekawostkę, a nie jako pełnoprawną opcję do pomocy.


Pluto | 12.11.2017 | 16:13:17
Bardzo ładnie podsumował go Gigi.
Rodrigo oprócz talentu i niezwykłej swobody z piłką przy nodze jest tez dobry w odbiorze i to czyni go jeszcze cenniejszym graczem.
Taki Mandragora potrenował z nami pół roku i tyle go widzieliśmy. Jego rówieśnik przyjechał z Argentyny i na dzień dobry stał się ważnym elementem kadry. Cóż, albo masz wielki talent albo nie.


putout | 12.11.2017 | 16:40:39
powoli ogarnia taktykę (i wciąż jest troche zbyt młody na włoskie myślenie). to samo dotyczyło Pjacy i obecnie męczy Bernardeschiego (tutaj też spora konkurencja ale nie aż taka). dlatego też Allegri ściągnął sobi e De Sciglio (bo go bardzo dobrze zna i wie że go nie zawiedzie) i dlatego lubi Sturaro a nie dawał szansy bardzo podbnemu charakterystycznie Rinconowi. kibice często nie ogarniają że dla takich wariatów jak Allegri czy Sarri taktyka to coś więcej niż formacja zawodników. u nich prędzej zagra słabszy zawodnik z perfekcyjnym opanowaniem założęń meczowych niż jeździec bez głowy z błyskiem a'la Messi. ludzie muszą sobie w końcu zakodować ze trener nie zwierza się ze swoich pomysłów na grę i to na podstawie wykonywania jego rozkazów (oraz forny meczowej) decyduje o tym kto zagra. ktoś grał słabo a mimo konkurencji wciąż zalicza dużo minut? widać wcale nie zagrał słabo.

Bentancur jest niezły i może być bardzo dobry. wszystko jest w jego nogach i głowie. jeśli będzie mocno pracowaćto będzie wielki.


Pluto | 12.11.2017 | 18:17:38
"Ktoś grał słabo a mimo konkurencji wciąż zalicza dużo minut? widać wcale nie zagrał słabo."
Bardzo bym chciał żebyś wytłumaczył to na przykładzie Sturaro na prawej obronie. Albo MDS, który wchodzi z buta do drużyny beż żadnego taktycznego przygotowania i zawala superpuchar.


Maly | 12.11.2017 | 19:05:42
@Friqu: Bernadeschiemu nie połamał się w jednym momencie Mandzukic Dybala Costa i Cuadrado ;]

przy zdrowych kolegach Bentacur nie wybiega nawet w 88 minucie i o to mi chodziło


Friqu | 12.11.2017 | 20:12:13
@ Maly

No trochę racji masz . Czasem kontuzje jedych są poczatkami legend innych ;)

Bernadeschi ma pecha bo Cuardado gra sezon życia to prawda


Przemo13131313 | 12.11.2017 | 20:43:00
Bedzie kocur jak pogba

B@rt | 12.11.2017 | 23:37:39
@Pluto
Tylko że z tym Mandragorą to tak nie do końca. Chłopak stracił przecież mnóstwo czasu przez kontuzję, której długo nie mógł wyleczyć. Może to i rówieśnicy, ale kiedy Bentancur regularnie grał w Boca, Rolando składał nogę do kupy. Nie widziałem jeszcze Crotone w tym sezonie, ale Mandragora jest podstawowym zawodnikiem i chyba radzi sobie dobrze, sądząc po ocenach.

Jeszcze co do Bentancura. Coś w sobie ma, na pewno jest nienaganny technicznie i rzeczywiście prezentuje duży spokój, ale przekłada się to na razie głównie na brak głupich strat. Dobrze by było, gdyby zaczął prezentować coś więcej w ofensywie, bo nie licząc dwóch czy trzech ciekawych prób strzału z dystansu mam wrażenie, że boi się podjąć większe ryzyko.


mjecho | 12.11.2017 | 23:41:46
@ pumex
Jeśli jego wpływ jest marginalny, to jak określić wpływ Marchisio na grę zespołu? Mnie osobiście właśnie Marchisio od dość dawna nie przekonuje swoją grą. Po prostu drepcze po boisku i pozbywa się piłki, do tego głównie do tyłu i do najbliżej ustawionego zawodnika.


Friqu | 13.11.2017 | 14:08:49
Jejku ... Jemu bliżej do Maticia niż do Pogby

Maly | 13.11.2017 | 14:14:02
@mjecho: chyba oglądasz mecze w tak beznadziejnej jakości, że mylisz Marchisio i Pjanica


Aby móc komentować, musisz być zarejestrowany i zalogowany.
KSIĘGARNIA WYDAWNICTWA SQN JPDROID - JUVEPOLAND NA ANDROIDA

Znaki towarowe JUVENTUS, JUVE i logo Juventusu są własnością Juventus F.C. Spa, Turyn, Włochy.
The trade names and marks JUVENTUS, JUVE and Shield Device are the exclusive property of Juventus F.C. Spa, Turin, Italy.
Copyright (c) 1997-2017 JuvePoland -- Wszelkie prawa zastrzeżone