index index sezon klub historia artykuły forum fanpage typer ksiazki kontakt
mapatop
Strona główna
Forum
Fanpage
Twitter
Archiwum newsów
Ostatnio na forum
Mapa strony
Regulamin

Dodaj do ulubionych
Startuj z JuvePoland

Drużyna
Tapety
Mercato
Piłkarz sezonu


Juventus
Terminarz
Lista strzelców
Lista kartek
Lista asyst

Serie A
Terminarz
Tabela

Liga Mistrzów
Terminarz
Prasa polska
Prasa zagraniczna
Internet
Felietony
Wywiady
Biografie
Primavera
28.03.2018 10:06:53 | komentarzy: 22 | czytano: 6526 razy

Pijany i szalony

Jego nazwisko pojawia się niemal za każdym razem, kiedy dziennikarze tworzą jedenastkę najgorszych transferów Starej Damy w XXI wieku. Choć stracił fortunę sięgającą ponad 14 milionów dolarów i z trudem wiąże koniec z końcem, niczego w swoim życiu nie żałuje.

Akcja rozgrywa się w Prado. Dzielnicy ponad 1,3 milionowego urugwajskiego Montevideo. Niemal w sercu stolicy, w pajęczynie ulic, na rogu jednego z tysięcy skrzyżowań. Przed niewielkim, nadgryzionym zębem czasu budynkiem, leżą skrzynie z owocami. Z zielonych ścian opada tynk, przed wejściem stoją plastikowe krzesełka i wiszą brązowe zasłony. Choć wokół nie ma żadnego szyldu, miejscowi znają to miejsce. To bar La Nueva Lata. "Przychodzę tutaj każdego ranka i pomagam Janet. To córka mojego przyjaciela z rodzinnego Paso del Los Toros. Ludzie mnie tutaj znają, nie dziwią się na mój widok" - rozpoczyna swoją historię Fabian O'Neill.

Przed osiemnastoma laty Luciano Moggi i spółka ściągnęli go do Juventusu za 18 miliardów lirów. W transakcję zostało włączone również wypożyczenie do Cagliari pomocnika Raffaele Ametrano. Na Sardynii O'Neill miał status gwiazdy. W Turynie miał być alternatywą dla nękanego w tamtym okresie przez urazy Zinedine'a Zidane'a. Sam Francuz przyznał wówczas w jednym z wywiadów, że Urugwajczyk to najsilniejszy zawodnik, jakiego kiedykolwiek widział. Po meczu Francja - Urugwaj na mistrzostwach świata w Japonii i Korei Południowej, kiedy z prośbą o zdjęcie z Francuzem podszedł Alejandro Balbi, członek reprezentacji Urugwaju, Zidane powiedział wskazując na Fabiana: "Fenomen to on, nie ja!" O'Neill nie zaliczył jednak na azjatyckim mundialu ani minuty. To był początek końca jego kariery.

Czarodziej z Sardynii

Do Italii trafił w 1995 roku. Wcześniej w Nacional rozegrał 63 mecze, strzelił 15 bramek i sięgnął po mistrzostwo Urugwaju. W Cagliari szybko stał się lokalną gwiazdą i zyskał pseudonim El Mago, czyli Czarodziej. Dzięki dobrym występom włodarze klubu i kibice przymykali oczy na jego niespecjalnie sportowy tryb życia, z którego zawodnik znany był już w czas gry w ojczyźnie. Do czasu. "W 1997 roku spadliśmy do Serie B, a kibice poniszczyli nam samochody. Spotykałem osoby, które wyzywały mnie od pijaków. Rok później wróciliśmy do Serie A, a ci sami ludzie wiwatowali na moją cześć i stawiali mi drinki. Taka jest piłka nożna" - opowiada. Podczas pobytu na zapleczu włoskiej ligi ponownie rozkochał w sobie publiczność meczem z Salernitaną, kiedy aż pięciokrotnie założył "tunel" zawodnikowi rywali, aby wygrać zakład z rodakiem z Juventusu - Paolo Montero. Wspomnianym zawodnikiem Salernitany był Gennaro Gattuso.

W 2000 roku po zawodnika zgłosił się Juventus. O'Neill podpisał kontrakt, ale tak naprawdę nigdy nie uwierzył w swoją szansę. "W Cagliari byłem jednym z najlepszych. W Turynie stałem się jednym z wielu. Wiedziałem, że konkurencja jest bardzo duża. Z drugiej strony do dziś jestem dumny, że mogłem grać i trenować u boku Del Piero, Izaghiego, Zidane'a czy Davidsa" - wyznaje były piłkarz.

Zakończenie kariery

W drużynie Juventusu O'Neill spędził półtora roku. Rozegrał w sumie 20 spotkań ze średnią 37 minut na mecz. Niewiele. Z drugiej strony miał okazję mierzyć się m.in. z Interem, Fiorentiną i Romą, a także zaliczyć występy w czterech meczach Ligi Mistrzów. W styczniu 2002 roku został włączony w transakcję przeprowadzki do Turynu Davide Baiocco i wylądował w Perugii. Tam do końca sezonu zaliczył dziewięć meczów i strzelił jednego gola. Choć O'Neill i Baiocco nigdy nie zagrali w jednym klubie, we wspomnianej na wstępie jedenastce żurnaliści często zestawiają ich obok siebie w linii pomocy.

Późniejsze powroty do Cagliari i Nacional okazały się totalnym nieporozumieniem i zakończyły karierę zawodnika w wieku 30 lat. Na jej rozwój przez cały czas miał alkohol. "Pewnego dnia obudziłem się i zorientowałem, że jestem w barze. Wokół mnie leżała sterta butelek i krzesła na stolikach. Był kwadrans po dwunastej, pół godziny później miałem mecz na stadionie Centenario. Przyjechałem spóźniony i na ogromnym kacu. Mówili na mnie pijany i szalony" - wspomina.

Ponad tysiąc krów

Życie nie rozpieszczało go od najmłodszych lat. Od ósmego miesiąca życia mieszkał z babcią, ponieważ rodzice nie mieli pieniędzy na jego utrzymanie. Jako dziecko sprzedawał choripany, rodzaj hot-dogów, pod jednym z domów publicznych w Paso del Los Toros. Był ulubieńcem pracujących tam prostytutek, od których nie stronił później w dorosłym życiu. Pod koniec kariery na jednej z aukcji kupił pod wpływem alkoholu 1104 krowy za 250 tysięcy dolarów. Wylicytował wszystkie dostępne wówczas zwierzęta. "Miałem około 14 milionów dolarów i straciłem wszystko. Moje byłe kobiety są bogatsze ode mnie. Pławiłem się w luksusach, a teraz żyję wśród wielu innych włóczęg takich jak ja. Nie przeszkadza mi jednak bycie biednym, nigdy nie chciałem być po stronie bogatych. Mam na tyle, żeby się napić. Mogę jeść codziennie ryż z jajkami" - przekonuje. "Miałem kiedyś wielu fałszywych przyjaciół, którzy zostawili mnie, kiedy straciłem pieniądze. Teraz wiem kto jest ze mną na dobre i na złe, komu mogę ufać i na kogo liczyć. Jedyną kobietą, którą kiedykolwiek tak naprawdę pokochałem, jest moja trzecia żona" - zapewnia.

Przed dwoma laty nadużywanie alkoholu zaprowadziło O'Neilla na stół operacyjny. Z uwagi na problemy z pęcherzem żółciowym jego rozbrat z alkoholem miał potrwać co najmniej 3 lata. Były zawodnik wytrzymał miesiąc. Obecnie w Montevideo mieszka wraz ze swoją matką, żoną Andreą, która utrzymuje rodzinę i 15-letnim synem Favio, który jest piłkarzem młodzieżowych grup Nacional. Ma także dwie córki. "Może powinienem zadzwonić do mojego byłego agenta? Nie lubię pracować, ale mógłbym zostać na przykład skautem. Tylko bez garnituru i krawata, nigdy ich nie tolerowałem. Pozwoliłoby mi to spłacić długi. Nie żałuję niczego, co się stało. Jeśli miałbym wybór, poszedłbym drugi raz tą samą drogą. Gdzie widzę siebie za 10 lat? Nie patrzę w przyszłość, żyję z dnia na dzień. Jeśli dalej będę pił tak, jak do tej pory, to pewnie nie dożyję tych kolejnych 10 lat" - uważa O'Neill.

Jeśli będziesz miał okazję być w Montevideo to nie wykluczone, że świeże owoce spod zielonego budynku sprzeda Ci pijany mężczyzna, którego Zinedine Zidane uważał za najsilniejszego zawodnika świata.


Autor: DeeJay
Źródło: www.unionesarda.it, www.sofoot.com

Bobby X | 28.03.2018 | 12:09:27
Głupek.

Podpora | 28.03.2018 | 12:19:01
Szczerze, nie pamiętałem, że taki zawodnik grał kiedyś w Juve, ale patrząc na wyniki nie ma sie co dziwić (grał same ogony ). Wielu już było takich co zatraciło swój talent przez alkohol czy inne używki. Mi utkwił w pamięci Mutu,który lubił pociągać kokę, przez którego chyba do dziś mamy problemy a dług, który został na niego nałożony nie został jeszcze spłacony. ( to prawda ? )

putout | 28.03.2018 | 12:48:30
@Bobby X oj tu by chyba można było użyć mocniejszych słów. nawet ktoś tylkoi minimalnie rozgarnięty zdołałby ulokować te 14 mln aby móc się bawić do końca życia.

Fed2012 | 28.03.2018 | 12:56:48
Przetracić 14 milionów dolarów to naprawdę sztuka no ale nie od dziś wiadomo, że w piłkę grają proste chłopoki. Patrzę na zdjęcie w koszulce z sezonu 2001/2002, ale mimo to gościa nie rozpoznaję. Po tym co mówi, można wysnuć wniosek, że niczego się nie nauczył, problemu szuka na zewnątrz, a tymczasem to on nim jest. Jeszcze teksty, że rodzinę utrzymuje żona i że niespecjalnie lubi pracować są przykre.

Maly | 28.03.2018 | 14:16:28
po 2 rozwodach jest więc nie dziwne, że kasy nie ma

pussykillerxxl | 28.03.2018 | 14:44:12
Uuu la la! Ale się tu.. 'mundrych' nazbierało! :-DDD
Każden prorok i wyrocznia delfijska w jednym!!!
O to ci którzy odpowiedzą każdemu na pytanie "jak żyć Panie premierze??!"

Łatwiej rżnać głupio mądrych oceniać i pouczać niż saba pokazać cokolwiek..
Żałosne..

Prosty gość z patologii biedy i braku perspektyw.. Ale przynajmniej PRAWDZIWY!
Jeden z wielu niestety klasycznych przykładów które należy pokazywać młodzieży jak łatwo jest wszystko zmarnować i stracić!!!
Ale u nas jeszcze gorsze stare leśne dziady..

Szkoda gościa!
Nikomu nie ukradł!
Swoje przepil!
Nie to co polityki prawniki i dziennikarzyny od kamienic z całą resztą złodziei!


pussykillerxxl | 28.03.2018 | 14:49:46
Rozumiem że każdy z was.. z łatwością wychodził z narkotyków cz alkoholu i sam wie jak prosto jest wyjść z uzależnień??!
Jesteście żałośni jak dziennikarzyna który by sobie zrobić fejmu wykorzystuje Sławka Peszke który najwyraźniej nie tyle lubi czasem wypić tylko ma znaczenie poważniejszy problem! To gorsze nawet od upodobania do padliny..

A 5 siatek na Gatusso jest JEGO!!! "Głupki".. I NIKT mu tego nie odbierze!


Bobby X | 28.03.2018 | 16:02:31
pussycośtam tata Ci do wanny wchodzi czy coś jeszcze Ci dolega przyjacielu?

perezik | 28.03.2018 | 16:42:33
bobby x
widzę że doświadczony z tą wanną jesteś...



Bobby X | 28.03.2018 | 16:46:47
up nie proszono i nie udzielono głosu :)

rakson85 | 28.03.2018 | 16:58:16
gdzieś Go tam pamiętam grającego właśnie w Lidze Mistrzów, jednak widocznie nie miał przebicia, by zadomowić się w pierwszym składzie ... jako Naszemu byłemu zawodnikowi życzę Mu szczęścia i wszystkiego dobrego ....trzymaj się Fabian

ForzaItanimulli3vujcm | 28.03.2018 | 17:26:40
A ja go pamiętam, kupowałem piłkę nożną i zawsze wszystkie ruchy transferowe Juventusu znałem. Swoją drogą bardzo dziwne że tak mało osób go pamięta. Piłkarz Naszego Juventusu i nazwisko łudząco podobne do ówczesnej legendy NBA - to automatycznie powinno wbijać się w głowę.

No chyba że jeszcze wtedy nie interesowaliście się Juventusem bo byliście za młodzi, lub nie było was na świecie? Co zrozumiałe, bo nie ma 20 latki z 30 letnim stażem i młodego fana który na wejściu ma kilkadziesiąt lat kibicowania za sobą.


Wojtek | 28.03.2018 | 17:45:10
On bardziej na Polaka mi pasuje :D

Prokson | 28.03.2018 | 18:32:38
Z uporem maniaka dawałem mu szansę w CM 99/00 a on z równym zapałem je marnował :/

Winkowsky | 28.03.2018 | 23:38:12
@pussykillerxxl
Tak to idiota, ja wychowałem się wśród największej patologii w moim mieście, znałem wiele osób, z różnych środowisk i zawsze potrafiłem postawić SOBIE granice, dla mnie kto tego nie potrafi jest idiotą. Dzieci z patologii potrafią spojrzeć na błędy rodziców, wyciągnąć wnioski i zmienić swoje, a czasem i cudze życie. Jeżeli ktoś prowadzi swój marny żywot na dno, wraz ze sobą zbierać pozostałych, to dla mnie jest ścierwem. Dla poprawki dodam, że moi rodzice nie lubią alkoholu, żeby zaraz jakiś internetowy cwaniaczek, nie wyskoczył z jakimś tekstem poniżej jakiegokolwiek poziomu. Każdy jest kowale swojego losu, najważniejsze nie popełniać cudzych błędów, albo własnych ponownie. Pozdrawiam i życzę spokojnej nocy.


zajac | 28.03.2018 | 23:42:18
ForzaItanimulli3vujcm ty to jestes..... nie pamietam go tez i co gorszy jestem? uwielbiam takie wypowiedzi... mam 30 lat Juventusowi kibicuje od 1996 gdy mialem 8 lat, czy to znaczy ze musze miec w malym paluszku o polnocy jak mnie obudza wszystkie nazwiska pilkarzy jakie sie przewinely przez Juventus na przestrzeni 22 lat?? dawaj wymieniaj wszystkie pokolei sprawdze czy nie ominales jakiegos... Ale to takie polskie ja cos wiem jestem mega przefajny-a reszta to nie wiem skad sie wziela....trzy slowa do madrych powyzej (pozjadali wszystkie rozumy-kolejna polska cecha) wyzywaja od pijakow i wogole a powiedzcie mi wszyscy madrzy ktory z was zarobil 14 milionow dolarow obstawia ze takich uzytkownikow na JP jest maksymalnie 10-i tylko oni maja prawo komentowac ze glupi itd. itp. a obstawiam ze w okolicach 70-80% madrych tez by przewalilo te pieniadze na uzywki, badz psedo biznesmenskie ruchy ktore by ich pograzyly szybciej niz alkoholizm i zakup 1104 krow...


Winkowsky | 29.03.2018 | 0:02:43
@zajac
Niech kolega wytypuje piłkarzy pierwszego składu i rezerwowych z lat 70, bez patrzenia w Google, mój dziadek może znał ten skład i dla niego forzaa(coś tam).. . byłby śmieszny. Jestem z '96 i z Juve utożsamiam się od "07, podczas gdy inny krzyczeli Cristiano Ronaldo, to ja Cristiano Zanetti, utożsamiam się z Juve od kiedy znam piłkę nożną i nigdy nie było innego zespołu. Jedynie trzymałem kciuki za Ajax.
Komentarz do Twojej wypowiedzi... Zależy od człowieka, każdy ma swoje wartości, jeżeli ktoś chce zaimponować komuś ze swojego towarzystwa, a ktoś ćpa, to ta osoba zacznie ćpać. Ja osobiście wolałbym przeznaczyć pieniądze na dom dla swoich przyszłych pokoleń, niż przechlać czy przećpać, dla mnie to nie ma żadnych wartości, a osoby które w to brną są dla mnie poniżej jakiegokolwiek poziomu, znam pełno takich osób i nawet znajome osoby, z którymi się rozmowia od X lat, są w stanie grozić Ci siekierą, za butelkę alkoholu :) Znam trochę życie z boku i sam w to nie brnę, ja czuję potrzebę przekazania pewnych wartości i swojego czasu komuś innemu, uważam że człowiek żyje dla kogoś, więc błędnie to rozumiecie koledzy, zależy od inteligencji, lub zasad jakich trzyma się dany człowiek, chociaż nie uważam się za najbardziej inteligentnego, to pewnego poziomu nigdy nie przekroczę, nieważne jakby mi się życie waliło.


maurize | 29.03.2018 | 1:44:21
Ja tam gościa kojarzę ze u nas grał, choć widok pyska już zapomniałem i na początek nie powiązałem z nazwiskiem. Niewiele grał ale jednak.
Pamiętam jeden z meczy w LM, zremisowaliśmy z Rosenborgiem 1:1 i on oddał ładny strzał ale pechowo trafił w poprzeczkę.

14 mln to dużo, ale to i tak niewiele z tym co przewalają gwiazdorzy NBA, tam trwonią dziesiątki i setki milionów.
Np. taka anegdota: Iverson wracał z kumplami z imprezy, ale zapomnieli gdzie zaparkowali samochód, więc wstąpili do salonu i kupili nowy.



ForzaItanimulli3vujcm | 29.03.2018 | 2:50:00
zajac | 28.03.2018 | 23:42:18

Nie no spoko, nie miałem zamiaru nikogo atakować - po prostu wydało mi się dziwne że tak mało osób go pamięta. To o stażu kibicowania nie było aluzją do nikogo, gdyż sam kiedyś zaczynałem kibicować i doskonale rozumiem że nie wszystko trzeba wiedzieć a nie jest tak że każdy młody kibic to sezonowiec. Wiesz gdyby ktoś mnie zapytał: wymień wszystkich na szybko Urugwajczyków w Juventusie od 96 roku - pewnie bym go pominął. No ale gdyby ktoś się mie zapytał czy pamiętasz O'Neilla, to bym skojarzył i powiedział że ktoś był taki.

@ Winkowsky | 29.03.2018 | 0:02:43

W latach 70 nie było mnie na świecie.

A co do jego alkoholizmu - to trzeba chcieć się postawić nałogowi! Ja jak wiele osób tutaj wie jestem narkomanem, ale już 9 miesięcy nie biorę mefedronu i kokainy.


Nihlo | 29.03.2018 | 10:45:51
Szkoda chłopa i tyle. Nie oceniajcie go, bo nic o nim nie wiecie.

zajac | 31.03.2018 | 0:19:05
ForzaItanimulli3vujcm szacunek ze 9 miesiecy nic nie bierzesz dobry prognostyk-sam tez odstawilem twarde po calosci 3 lata czysty... Takze bez kitu 3mam kciuki-inna sprawa jestem realista i zapewne ciezej by bylo zarowno mi i Tobie w jego sytuacji.... Okrzykniety wielkim talentem, kariera sie wszystko fajnie pieknie rozwijala, talent czystej wody i nagle jeb... Daleko szukac?? Kazio Deyna (alkoholik) Igor Sypniewski kazdy tez kojarzy, Ronaldinho, Adriano, Maradona, George Best, Garr Lineker itd itp.... I owszem latwo powiedziec ze wytarczy silna wola i samozaparcie gwaratuje wszystkim ze 99% spoleczosci by tak powiedzialo na calym swiecie.... a obstawiam ze naprawde tylko niewielki odsetek z tych 99% by dzwignal ten ciezar.... Jak to bylo w spidermanie (z wielka moca idzie wielka odpowiedzialnosc)?
tak samo z wielka slawa i pokladanymi nadziejami-idzie wielka presja... Tak samo jak sie nie ocenia ksiazki po okladce (nie oceniaj czlowieka po pozorach)...


aroninho11 | 1.04.2018 | 1:10:34
zajac
Tylko bez "Ale to takie polskie" - beznadziejny argument bez jakiejkolwiek podstawy w faktach.
Jestem polakiem i tak nie gadam.
Wesołych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego.



Aby móc komentować, musisz być zarejestrowany i zalogowany.
KSIĘGARNIA WYDAWNICTWA SQN JPDROID - JUVEPOLAND NA ANDROIDA

Znaki towarowe JUVENTUS, JUVE i logo Juventusu są własnością Juventus F.C. Spa, Turyn, Włochy.
The trade names and marks JUVENTUS, JUVE and Shield Device are the exclusive property of Juventus F.C. Spa, Turin, Italy.
Copyright (c) 1997-2018 JuvePoland -- Wszelkie prawa zastrzeżone