index index sezon klub historia artykuły forum fanpage typer ksiazki kontakt
mapatop
Strona główna
Forum
Fanpage
Twitter
Archiwum newsów
Ostatnio na forum
Mapa strony
Regulamin

Dodaj do ulubionych
Startuj z JuvePoland


Drużyna
Mercato 2018/19
Piłkarz sezonu

Juventus
Terminarz
Lista strzelców
Lista kartek
Lista asyst

Serie A
Terminarz
Tabela

Liga Mistrzów
Terminarz
Prasa polska
Prasa zagraniczna
Internet
Felietony
Wywiady
Biografie
Primavera
19.07.2018 18:29:02 | komentarzy: 11 | czytano: 5697 razy

Czy transfer Ronaldo spłaci się z koszulek, czyli licencje i merchandising

Czy transfer Cristiano Ronaldo z Realu Madryt do Juventusu spłaci się (choćby w części) dzięki sprzedaży koszulek z numerem 7 i nazwiskiem Portugalczyka na plecach? Świat obiegła już informacja o ponad pół miliona sprzedanych trykotów w ciągu pierwszej doby. Żeby zrozumieć, czy i jakie realne korzyści finansowe odniesie z tego faktu klub, przypomnijmy, na jakich zasadach funkcjonuje umowa pomiędzy Juventusem i Adidasem dotycząca merchandisingu.

Umowa Juventus-Adidas: początkowe założenia

Umowa podpisana w październiku 2013 roku (obowiązująca od 1 lipca 2015 roku przez 6 kolejnych sezonów) zakładała stałe wynagrodzenie w wysokości 23,25 mln euro za każdy sezon oraz zarządzanie przez Adidas działalnością dotyczącą licencjonowania oraz merchandisingu Juventusu w zamian za stałe wynagrodzenie w wysokości 6 milionów euro za sezon, co sprawiało, iż roczne wynagrodzenie wypłacane Juventusowi z tytułu umowy wynosiło dokładnie 29,25 mln euro.

Na bazie powyższej wersji umowy Juventus otrzymywałby ponadto wynagrodzenie z tytułu dodatkowych tantiemów w przypadku przekroczenia założonych wolumentów sprzedaży (podobnie, jak stanowi obecnie umowa pomiędzy Adidasem i Manchesterem United).

Umowa Juventus-Adidas: po modyfikacjach

Juventus postanowił jednak postąpić inaczej. Włosi zrezygnowali ze wspomnianych 6 milionów rocznie (stanowiących gwarancję rocznego przychodu na tym poziomie), celując w samodzielne wypracowanie wyższych przychodów poprzez bezpośrednie zarządzanie licencjami oraz merchandisingiem. Warto podkreślić, iż "bezpośrednie zarządzanie" oznacza nie tylko potencjalnie wyższe przychody, ale również większe inwestycje oraz większe koszty operacyjne. Powyższa strategia jest bez wątpienia ambitna, jednak czy słuszna? Co istotne, czy jest w stanie pozwolić Juventusowi zbliżyć się wysokością przychodów do czołowych klubów Europy? By odpowiedzieć na to pytanie, warto przyjrzeć się zasadom poprzedniego kontraktu, kiedy to sponsorem technicznym Bianconerich była firma Nike.

Na czym polegała poprzednia umowa Juventus-Nike

Kontrakt sponsorski z Nike (obowiązujący od 1 lipca 2003 roku do 30 czerwca 2015 roku - w sumie przez 12 pełnych sezonów) oparta była o następujące zasady:
1) Wartość umowy: 151,8 mln przez 12 lat (12,65 mln jako gwarantowane minimum każdego roku);
2) Sponsoring techniczny Juventusu ze strony Nike;
3) Rokroczna dostawa sprzętu technicznego do Juventusu;
4) Wyłączne prawo Nike na używanie marki Juventusu wraz z możliwością udzielania sublicencji podmiotom trzecim oraz innych praw własności przemysłowej w celu produkcji, reklamy oraz sprzedaży, na całym świecie i w każdy sposób, produktów i usług (włączając repliki strojów sportowych używanych przez pierwszą drużynę, a także odzież i akcesoria sportowe).

Na bazie podpisanej umowy Nike zajmowała się więc w całości zarządzaniem licencjami Juventusu oraz sprzedawała produkty i usługi pod marką Juventus za pośrednictwem tradycyjnych punktów sprzedaży, a także on-line oraz sprzedaży korespondencyjnej. W tym celu Nike utworzyła spółkę Juventus Merchandising Srl, która pozostawała w całości jej własnością. Firma ta, zlikwidowana po podpisaniu przez Juventus kontraktu z Adidasem, zarządzała między innymi punktem Juventus Store przy Via Garibaldi w centrum Turynu, jak równeż punktem Juventus Store znajdującym się w centrum handlowym przy Juventus Stadium. Oprócz tego kontrolowała siedem "kącików" Juventusu w punktach sprzedaży Nike we Włoszech i jeden w Tokio, około 130 "kącików multiklubowych" w Chinach, jak również sklep internetowy Juvestore.com oraz szkoły piłkarskie Juventus Soccer Schools.

Z ekonomicznego punktu widzenia oprócz gwarantowanych przez umowę 12,65 mln euro rocznie Nike wypłacało Juventusowi dodatkowe wynagrodzenie roczne z tytułu tantiemów związanych z licencjami w kanale detalicznym:
1) 10% przychodów netto ze sprzedaży produktów pod marką Juventus przekraczających wartość progową 22,7 mln (procent rosł do 12% oraz 14% po przekroczeniu zafakturowanych progów w wysokosci 28,4 mln i 34,1 mln);
2) 50% zysków netto wynikających ze sprzedaży usług pod marką Juventus oraz sprzedaży detalicznej.
Umowa z Nike przewidywała ponadto premie dla Juventusu w zamian za osiągnięcie przez pierwszą drużynę założonych celów sportowych na arenie krajowej i międzynarodowej.

Umowa Juventus-Adidas i zarządzanie licencjami i merchandisingiem

Po zakończeniu umowy pomiędzy Juventusem i Nike, spółka Juventus Merchandising Srl zmieniła nazwę na Piemonte Merchandising i została postawiona w stan likwidacji. Najpierw jednak Juventus wykupił część własności firmy w postaci punktu sprzedaży Juventus Store przy Via Garibaldi, podczas gdy punkt Juventus Store mieszczący się na terenie centrum handlowego przy Juventus Stadium przeszedł pod własność klubu, jednak został wynajęty przez San Sisto Srl, spółkę zarządzającą grupą Conad.

Przejmując ową część własności spółki Juventus przejął również pracowników Juventus Store, którzy do 30 czerwca 2015 roku byli zatrudniani przez Nike. Jak wykazano w raporcie półrocznym turyńskiego klubu 31 grudnia 2015 roku, wewnętrzne struktury odpowiedzialne za działalność związaną z licencjonowaniem, kanałem detalicznym i szkółkami piłkarskimi, uprzednio podległe Nike, tworzyło wówczas 35 osób.

Nowa strategia przyniosła pierwsze widoczne rezultaty finansowe po 9 miesiącach, tj. 31 marca 2016 roku. Klub zakładał, że rezygnując z gwarantowanych 6 mln od Adidasa i przejmując zarządzanie licencjami i merchandisingiem będzie w stanie osiągnąć przychody w wysokości 15 milionów w pierwszym roku (co stanowiłoby kwotę o 9 mln wyższą niż minimum gwarantowane przez Adidasa). Cel wydawał się osiagalny już w 2016 roku, bowiem w okresie 1 lipca 2015 - 31 marca 2016 (9 miesięcy) przychody ze sprzedaży produktów licencjonowanych wyniosły 9,68 mln. Ostatecznie sezon 2015/16 Juventus zamknął z przychodami w wysokości 13,5 mln z tego tytułu.

Prawdą jednak jest, że wyższym przychodom towarzyszyły również wyższe koszty. W pozycji "Zakup produktów w celu dalszej sprzedaży" (Juventus nie produkuje bezpośrednio sprzedawanych produktów, musi uprzednio zakupić je od Adidasa i innych producentów), która po raz pierwszy pojawiła się w raporcie finansowym klubu, po 9 miesiącach sezonu 2015/16 widniała kwota 3,15 mln. Koszty personelu wzrosły o 2 mln w porównaniu z analogicznym okresem w roku poprzednim (13,68 mln vs 11,89 mln w sezonie 2014/15).

Wydaje się jednak, że gra jest warta świeczki, ponieważ z roku na rok przychody z tytułu sprzedaży produktów i licencji rosną. Oto zestawienie za kolejne sezony zaczerpnięte bezpośrednio ze sprawozdań finansowych:
Sezon 2015/16: 13.509.887 EUR
Sezon 2016/17: 19.198.979 EUR (+5.689.092 EUR rok do roku)
Sezon 2017/18: 30.560.321 EUR (+11.361.342 EUR rok do roku)*

*estymacja

Czy więc transfer Cristiano Ronaldo spłaci się (choćby w części) dzięki sprzedaży koszulek z jego nazwiskiem? Wnioski pozostawiamy Wam.



Autor: mnowo
Źródło: calcioefinanza.it, sprawozdania finansowe Juventusu

Maly | 19.07.2018 | 19:26:11
wszystko pięknie ale czy jeśli kupuję koszulkę na stronie adidas.com lub w sklepie Adidasa to nabijam kasę naszym czy Niemcom? mamy cokolwiek z tego, że Adidas sprzedaje nasze produkty dzięki naszym reklamom czy nie?

putout | 19.07.2018 | 19:40:29
@Maly jakiś czas temu czytałem że 35%

mateo369 | 19.07.2018 | 19:43:12
Piszecie artykuł do którego dodajecie niesprawdzoną i na 99% nieprawdziwą infografikę na końcu... 10 tysięcy koszulek Naymara to się sprzedało, ale zapewne w godzinę po ogłoszeniu transferu.

koki90 | 19.07.2018 | 20:24:26
Nie chcę wychodzić na jakiegoś hejtera czy coś, ale ostatnio na Weszło podjętko się też tego tematu i... pozwolę sobie zacytować fragment:

"Sam właściciel oficjalnych sieci sklepów Adidas wypowiadał się wczoraj na łamach La Gazzetta dello Sport, iż we wszystkich 10 lokalach w kraju miał na sprzedaż jedynie 900 trykotów! Więcej nie dało się stworzyć, ponieważ zabrakło mu sprowadzanych z Niemiec literek do naprasowania na plecach. Dodatkowo wyliczenia Yahoo Italia przeprowadzono w sposób wręcz idiotyczny, ponieważ 500 tys. zamówień oszacowano na podstawie… odsłon oficjalnej witryny internetowej Juventusu."

Nie wiem na ile w tym prawdy, ale brzmi to całkiem autentycznie


mnowo | 19.07.2018 | 20:51:37
W związku z tym, że ostatnia grafika wyraźnie odwracała uwagę od meritum sprawy, została usunięta.

perezik | 19.07.2018 | 21:32:02
Panowie tak na chlopski rozum, dobrze zrozumialem

Jesli chodzi o koszulki to koszty produkcji i zyski sa w 100 procentach po stronie Juventusu ??


Astarot | 19.07.2018 | 21:47:19
Nie jest to może specjalnie długi felieton jednak ilość informacji robi wrażenie. Doceniam i chylę czoła przed ogromem pracy jaki zadał sobie autor. Wielkie dzięki za przybliżenie tematu i przede wszystkim LICZB :D

tabo89 | 19.07.2018 | 21:50:42
perezik - Juve kupuje koszulkę od adidasa, dorzuca swoją marzę i sprzedaje. Więc różnica między ceną zakupu i sprzedaży zostaje u nas.

Astarot | 19.07.2018 | 21:53:13
@ perezik totalnie NIE. Clue jest takie, że wcześniej to Nike za pośrednictwem spółek córek zajmowała się szeroko pojętym merchandisingiem. Obecnie robi to sam Juventus (oczywiście również za pośrednictwem spółek córek).
Uproszczając sami opychamy swoje produkty i w związku z czym w 100% ponosimy koszty administracyjno-pracowniczo-biurowe, które się z tym wiążą. Koszulki co oczywiste produkuje ADIDAS nie my i on ponosi związane z tym koszty, chodzi jedynie o kanał dystrybucji.


Sorry za dubla


gryfel | 19.07.2018 | 22:18:04
@perezik, tak. Po raz kolejny Juve udowodniło, że pracują tam ludzie z głową na karku i zmysłem do interesu.
Dzięki umowie z Nike na ich koszt zorganizowali punkty sprzedażowe i wyszkoliły kadrę. Widząc, że interes się kręci (prawdopodobnie ktoś zrobił kosztorys i stwierdził, że można na tym zarobić), odkupili od Nike sklepy, przejęli kadrę, dzięki temu mogli z Adidasem podpisać kontrkat na swoich warunkach.
Ryzykow w sumie niewielkie, bo Juve musiałoby nagle stać się strasznie słabym klubem (degradacja do Serie C2), a w przypadku operacji Ronaldo super opłacalna.
Nie wiem czy jakikolwiek inny klub ma podobne warunki, wtedy możnaby porównać.

Co do artykułu to mam parę zastrzeżeń.
1. Zakończenie słabe. "Wnioski pozostawiam Wam" to nie jest coś co powinno się pisać stawiając ambitną tezę na początku artykułu. Wychodzi na to, że zastosowałeś metodę clickbaitową i sam nie odpowiedziałeś na swoją tezę, zawodząc m.in. mnie, który czekał na odpowiedź.

2. Można się było pokusić o sprawdzenie ile Juve zarabia na sprzedaży:
Skoro 2015/16 przychód był 13,5 mln a koszt 3.15 to znaczy, że ze sprzedaży oddajemy ok 18,92%, dla przybliżenia zróbmy 20%
Jedna koszulka Ronaldo kosztuje średnio 105 euro. zarabiamy z niej 84 euro.

Całkowity koszt operacji Ronaldo wynosi 350 mln euro. Czyli musielibyśmy sprzedać 4,16 mln koszulek Ronaldo
Biorąc pod uwagę, że w roku 2016 sprzedało się 2,290,000 koszulek Ronaldo, a będzie on grał u nas 4 lata. Jest całkiem możliwe, że operacja zwróci się z samych koszulek.

Problem w tym, że zyski z koszulek zyskujemy w wartości 80% tylko w przypadku sprzedaży w JuveStore, sprzedaże w sklepach Adidasa wygląda inaczej. Tutaj chyba 35% Koszulki Ronaldo sprzedawane są na całym świecie i raczej ludzie z Azji i Ameryki nie będą zamawiać koszulek przez JuveStore ale udadzą się do lokalnego sklepu Adidasa.


rado | 21.07.2018 | 9:32:02
Hmm... wychodzi na to kolejny raz, że Agnelli jest jakimś cholernym geniuszem. Dzięki tej zmianie w podejściu do sprzedaży gadżetów, koszulek zaczynamy na prawdę zarabiać pieniądze zamiast je ładować do kieszeni Nike i Adidasa. Genialne posunięcie.... a jeśli jeszcze w tym roku nałoży się na to "efekt Ronaldo" to ten transfer nam się zwróci piorunem. Najbardziej podoba mi się to, że jeśli zamawiam cokolwiek przez stronę Juventusu to większość kasy trafia do klubu zamiast do Adidasa.


Aby móc komentować, musisz być zarejestrowany i zalogowany.
KSIĘGARNIA WYDAWNICTWA SQN JPDROID - JUVEPOLAND NA ANDROIDA

Znaki towarowe JUVENTUS, JUVE i logo Juventusu są własnością Juventus F.C. Spa, Turyn, Włochy.
The trade names and marks JUVENTUS, JUVE and Shield Device are the exclusive property of Juventus F.C. Spa, Turin, Italy.
Copyright (c) 1997-2018 JuvePoland -- Wszelkie prawa zastrzeżone