index index sezon klub historia artykuły forum fanpage typer ksiazki kontakt
mapatop
Strona główna
Forum
Fanpage
Twitter
Archiwum newsów
Ostatnio na forum
Mapa strony
Regulamin

Dodaj do ulubionych
Startuj z JuvePoland


Drużyna
Mercato 2018/19
Piłkarz sezonu

Juventus
Terminarz
Lista strzelców
Lista kartek
Lista asyst

Serie A
Terminarz
Tabela

Liga Mistrzów
Terminarz
Prasa polska
Prasa zagraniczna
Internet
Felietony
Wywiady
Biografie
Primavera
12.08.2018 10:26:12 | komentarzy: 8 | czytano: 3488 razy

Większy niż klub

Już 10 minut po rozpoczęciu przedsprzedaży system padł pod naporem zainteresowania. Szybko powstał i pierwszego dnia w ciągu pięciu godzin rozeszło się blisko 13 tysięcy biletów. Ostatnie znikną na długo przed sobotą 18 sierpnia i debiut Cristiano Ronaldo obejrzy w Weronie komplet.

31 tysięcy 713 widzów - tyle dokładnie ściągnie na trybuny Portugalczyk ubrany po raz pierwszy w oficjalnym meczu w koszulkę z numerem 7 Juventusu. Być może wtedy też otworzy worek z golami, którymi ma zarzucić klubowe statystyki i całą Serie A.

350 MILIONÓW DO ZWROTU

Nie szkodzi, że bilety są droższe, niż były i będą na kolejne mecze. Wejście do grona naocznych świadków rodzącej się historii przez duże H musiało mieć przecież cenę. A Chievo bez względu na wynik już wygrało ten mecz - na żadnym innym tyle nie zarobi, być może już nigdy tyle razy w zagranicznych mediach nie padnie nazwa klubu. Stało się więc pierwszym beneficjentem transferu CR7 do Serie A. Bo też liga, która urodą grzeszyła mniej więcej do pierwszej pięciolatki XXI wieku, a później jakoś dziwnie brzydła i czerniała, teraz wyprostowała się i odzyskała dawny charm i seksapil. Światłem promieniującym od słońca, które 10 lipca wzeszło w Turynie, ogrzeje się wielu, ale oczywiście najbardziej Juventus.

Licznik nieustannie bije, nie ma minuty, żeby cyferki się nie zmieniały na większe i prawdopodobnie szybciej, niż się wydaje, osiągnęły poziom, na którym został ustanowiony transfer stulecia. 100 milionów euro dla Realu Madryt, 5 dla poprzednich klubów CR7 i 12 prowizji dla menedżera Jorge Mendesa. A do tego: 31 milionów pensji dla piłkarza przez cztery lata, co dla klubu będzie stanowiło obciążenie rzędu 240 milionów brutto. Prezydent Andrea Agnelli i sztab pracujących dla niego ludzi złowili najgrubszą i najdroższą w utrzymaniu rybę. Wieloryba. W sumie Juventus zainwestował w ten interes 350 milionów euro, teraz musi na tym zarobić.

Jak tego dokonać na niwie sportowej - sprawa jest oczywista, ale być może najtrudniejsza do zrealizowania. Po to kupił gotowy i idealny produkt do zadania szyku na targowisku pod nazwą Liga Mistrzów, żeby nie opuszczać jej z pustymi torbami i poczuciem niższości, jak to się działo po 1996 roku. Na początku sierpnia bukmacherzy ocenili szanse Juventusu na wygranie tych rozgrywek w stosunku 1:6,5. Tylko Manchester City miał równie wysokie notowania, zaś Barcelonie, Realowi i PSG przydzielili współczynnik 1:8. Bo to nie Ronaldo jest dla Ligi Mistrzów, ale Liga Mistrzów jest dla niego. Prawie nigdy w niej nie zawiódł. Od siedmiu sezonów strzela dziesięć lub więcej goli. To, co jemu przychodzi z taką łatwością i stało się standardem, w Juventusie miało charakter jednorazowy i zdobyło status rekordu ustanowionego przez Alessandro del Piero.

RÓWIEŚNIK MILOSA

Od 2006 roku rozstrzelał przeciwników, których spotkał na drodze w Champions League, na 120 sposobów i zgarnął pięć pucharów. W tym samym czasie cały Juventus pokusił się tylko o 102 gole i nie wygrał niczego. Na górę usypaną przez CR7 można by wtoczyć pucharowe gole strzelone przez siedmiu najskuteczniejszych piłkarzy Juve w historii: Del Piero, Davida Trezegueta, Michela Platiniego, Paolo Rossiego, Pavla Nedveda i Gonzalo Higuaina, a jeszcze kilku brakowałoby do szczytu.

Wprowadzenie Starej Damy pierwszej na metę w Madrycie na stadionie Atletico to najważniejszy z celów. Dla Ronaldo także szczególny, bo oznaczający triumf już z trzecim klubem i szósty w karierze, co zrównałoby go z osiągnięciem legendarnego Gento. Będą też inne prace do wykonania. Jak wymazanie rekordu Felice Borela, który od 1934 roku z 31 golami jest najskuteczniejszym piłkarzem klubu w jednym sezonie. Jak odzyskanie dla Bianconerich tytułu króla strzelców. Jak zastąpienie na pierwszym miejscu Gonzalo Higuaina, który jeszcze w barwach Napoli został capocannoniere z najlepszym dorobkiem.

Czy starczy mu zdrowia i zapału? O to wszyscy są spokojni. Wierzą w czary, które Portugalczyk odprawia nad swoim ciałem. We Włoszech dziennikarze ze smakiem wgryzają się w jego perfekcjonizm: siłownię, dietę, sen, kriokomorę, rygorystyczny podział na pracę i odpoczynek. I zero przyjemności, zero odstępstw od normy. Ci, którzy mieli zaszczyt zawitania w królewskie progi którejś z rezydencji CR7 jak na przykład Patrice Evra, szczerze i bez złośliwości opowiadali, że zabawniej z nim ćwiczyć na siłowni, niż usiąść do kolacji, podczas której ani pasa nie popuścisz, ani gardła nie wypłuczesz. To wszystko jednak mieści się w niemalejącej od lat cenie za Portugalczyka (i klasie) - zaledwie o trzy miesiące młodszego od Milosa Krasicia, który osiem lat temu był jednym z pierwszych nabytków Agnellego, a jako wartościowy piłkarz skończył się już dawno.

SAME WZROSTY

Juan Cuadrado nie miał wyboru i oddał gwieździe numer, który stał się nieodłączną częścią jej medialnego wizerunku. I rozpoczęło się szaleństwo. Potężne kolejki przed flagowymi sklepami w Turynie i Mediolanie. Popyt, który w pierwszym dniach po ogłoszeniu transferu kilkunastokrotnie przerósł podaż. Co minutę sprzedawała się jedna koszulka. W związku z problemami z zaopatrzeniem i ogólnym chaosem nikt nie był w stanie podać konkretnych liczb, ale niewykluczone, że były one niewiele mniejsze niż Realu Madryt w 2009 roku, który zaledwie w dwie godziny po kupieniu CR7 sprzedał 20 tysięcy koszulek.

Tanio nie jest, ponieważ ceny zaczynają się od 85 euro (dla dzieci) i kończą na 145 (za oryginał). Prędzej czy później każdy chętny koszulkę kupi, gorzej z karnetami. Podwyżka o 30 procent nie odstraszyła zainteresowanych. 29 300 sztuk rozeszło się na pniu. Na stadionie, na którym w poprzednim sezonie wypełnienie wyniosło 93,9 procent, w tym już naprawdę nie będzie gdzie wetknąć szpilki. Według jednej z firm analitycznych, wraz z zatrudnieniem Ronaldo zyski Juventusu na polu marketingowym podskoczą nawet o 100 milionów euro i znajdą się na poziomie 220 milionów rocznie. Natomiast ze sprzedaży biletów i abonamentów z 34 do ponad 50 milionów, jeśli Stara Dama długo pogra w Lidze Mistrzów. A na tym nie koniec.

Juventus odcina również kupony od niesamowitej popularności Ronaldo w mediach społecznościowych. Do małżeństwa wniósł posag 123 milionów like'owiczów na Facebooku (Juventus miał ich blisko 33, a cała Serie A 88), do tego jeszcze oddani fani z całego świata na Instagramie i Twitterze. I rzeczywiście wirtualny świat piłkarza i Juve szybciutko zaczęły się przenikać, ten drugi na początku sierpnia zarejestrował przyrost o 10 procent. Na giełdzie wartość klubowych akcji w kilka dni podniosła się z 0,68 do 0,9 i nie powiedziała ostatniego słowa.

Radości nie ukrywała burmistrz Turynu Chiara Appendino, przewidując zwiększony ruch turystyczny. W 2017 roku stolicę Piemontu odwiedziło 1,2 miliona turystów, na koniec tego roku przewiduje się wzrost nawet do 10 procent i ta tendencja powinna się przeciągnąć na kolejne lata. W samym mieście już można kupić pizzę zadedykowaną Ronaldo z numerem siedem utworzonym z oliwek i pomidorków oraz lody z dodatkiem portugalskiego likieru wiśniowego Ginjinha.

A co na to Ronaldo? Sumiennie trenuje, jak może unika tłumów i chowa się w nowej rezydencji, składającej się z dwóch willi, pięknych ogrodów, krytego basenu, siłowni i czego tylko dusza gwiazdy zapragnęła.



Autor: Tomasz Lipiński
Źródło: Piłka Nożna 32/2018

Mateys | 12.08.2018 | 14:07:30
Wieloryb to nie ryba.

MaxFromJam89 | 12.08.2018 | 14:49:53
Na bezrybiu i rak ryba ;D

Profesor | 12.08.2018 | 14:56:22
350mln ale z tego odejdzie 120mln po sprzedaży Higuaina, czyli łączny koszt to 230mln, dzielone przez 4 to 57,5mln rocznie.
Wyjdziemy 40mln rocznie na plus z samego marketingu...


Profesor | 12.08.2018 | 18:10:59
Ma ktoś informację jak jest z jego kontraktem? Czy faktycznie FIAT czy Exor płaci część? W teorii to mogło by być badane przez Fifę. W praktyce Exor może łatwo zwiększyć sponsoring w roku tylko o 100% czyli z obecnych 15mln na 30mln, rok później na max 60mln etc.

Same posty Ronaldo w social media w koszulce Juve z napisem Jeep są warte miliony....


Maly | 12.08.2018 | 22:00:58
@Profesor: musisz być profesorem polonistyki ;)

miro4444 | 12.08.2018 | 22:46:21
Niezłe szaleństwo :) ale będzie sezon!

Samael | 13.08.2018 | 8:21:26
Ręką w górę kto się nie może nie doczekać soboty i godziny 18!!! :D

Cały świat czeka na debiut Ronaldo... sam nie myślałem że mnie tak podekscytuje ten mecz ;P


Profesor | 14.08.2018 | 20:59:03
@Maly
Ja tylko lubiłem przedmioty ścisłe, polonistyka bleee ;)



Aby móc komentować, musisz być zarejestrowany i zalogowany.
KSIĘGARNIA WYDAWNICTWA SQN JPDROID - JUVEPOLAND NA ANDROIDA

Znaki towarowe JUVENTUS, JUVE i logo Juventusu są własnością Juventus F.C. Spa, Turyn, Włochy.
The trade names and marks JUVENTUS, JUVE and Shield Device are the exclusive property of Juventus F.C. Spa, Turin, Italy.
Copyright (c) 1997-2018 JuvePoland -- Wszelkie prawa zastrzeżone