index index sezon klub historia artykuły forum fanpage typer ksiazki kontakt
mapatop
Strona główna
Forum
Fanpage
Twitter
Archiwum newsów
Ostatnio na forum
Mapa strony
Regulamin

Dodaj do ulubionych
Startuj z JuvePoland


Drużyna
Mercato 2018/19
Piłkarz sezonu

Juventus
Terminarz
Lista strzelców
Lista kartek
Lista asyst

Serie A
Terminarz
Tabela

Liga Mistrzów
Terminarz
Prasa polska
Prasa zagraniczna
Internet
Felietony
Wywiady
Biografie
Primavera
11.10.2018 15:55:18 | komentarzy: 19 | czytano: 3642 razy

Co stało się w Vegas?

Być może to teza mocno ryzykowna, ale od czasów Oscara Pistoriusa, który zastrzelił własną narzeczoną, żadna inna postać związana ze sportem nie miała tak poważnych problemów. Chodzi o oskarżenia wysunięte pod adresem Cristiano Ronaldo.

Postronny obserwator mógłby zlekceważyć oskarżenie Ronaldo o dokonanie gwałtu, a co bardziej bezduszni mogliby stwierdzić, że to Portugalczyk jest ofiarą kobiety, która chce od niego wyłudzić pieniądze, szukając przy okazji poklasku i sławy. Nawet w mediach pierwsze doniesienia o sprawie z 2009 roku nie były traktowane zbyt poważnie. Kiedy jednak "Der Spiegel" upublicznił materiał na temat tego, co wydarzyło się w Las Vegas, a lokalna policja wznowiła śledztwo zawieszone przed laty, było już jasne, że nad CR7 zaczynają się zbierać czarne chmury.

TEN JEDEN PROCENT

O co dokładnie chodzi? O to, co wydarzyło się 12 lipca 2009 roku we wspomnianym królestwie hazardu, gdzie Portugalczyk wraz z kuzynem i szwagrem przebywał na krótkich wakacjach. Cristiano znajdował się wtedy w przededniu wielkiego transferu do Realu Madryt, a w trakcie pobytu w Las Vegas odwiedził znany klub nocny Rain. To właśnie w tym miejscu zaczyna się cała historia, to właśnie tam piłkarz po raz pierwszy spotkał kobietę, która po latach oskarżyła go o gwałt. Kathryn Mayorga miała wówczas 25 lat, pracowała we wspomnianym klubie, gdzie razem z innymi kobietami (modelkami) zajmowała się gośćmi przy barze, umilając im czas rozmową. Nie trudniła się prostytucją.

Mayorga i jej przyjaciółka przyjęły zaproszenie piłkarza, który zamierzał kontynuować imprezę w apartamencie w Palms Casino Resort. Tamtego wieczoru oboje zostali razem sfotografowani, a wspólne zdjęcia lotem błyskawicy obiegły cały świat za pośrednictwem serwisów relacjonujących życie znanych osób. Dziś te same fotografie, na których widać Ronaldo z nowo poznaną dziewczyną, mogą stać się dowodem w sprawie. Kobieta nie wiedziała, że przyjmując propozycję dołączenia do Portugalczyka w jego apartamencie, przeżyje najgorszy koszmar w swoim życiu. Piłkarz zaproponował na miejscu wejście do położonego na tarasie jacuzzi, a Mayorga na to przystała, kierując kroki do łazienki, by się przebrać. Za nią podążył Ronaldo, a czytając relację oskarżającej tego, co stało się później, można się jedynie złapać za głowę. Opis jest niezwykle dosadny, nie pomija intymnych szczegółów tego, co Portugalczyk miał zrobić modelce i jak bardzo nie przejmował się jej protestami. "Pomyślałam "co za idiota", ale także się śmiałam, ponieważ cały czas byłam przekonana, że to żart. Nie dawałam wiary w to, że tak znany i przystojny facet mógłby się tak zachowywać" - wyjawiła.

Zgodnie z relacją kobiety, od momentu wejścia piłkarza do wspomnianej łazienki wszystko potoczyło się błyskawicznie. Ten nie chciał jej bowiem wypuścić, a obiecał jej wolność dopiero za pocałunek. To jedynie miało dodać piłkarzowi ochoty na więcej. "Zaczął się robić bardzo agresywny, próbował mnie obłapiać i dotykać w miejscach intymnych. Już dużo bardziej zdecydowanie powiedziałam: nie, ale nie posłuchał. Skoczył na mnie, zaczął zrywać za mnie bieliznę, krzyczałam "nie, nie, nie"... Po wszystkim położył się obok mnie i zaczął na mnie patrzeć tym swoim współczującym wzrokiem. Pytał mnie, czy wszystko jest w porządku, a nawet upadł na kolana, przekonując, że w 99 procentach jest dobrym człowiekiem, z wyjątkiem tego jednego procenta" - wyznała Mayorga.

ZWĄTPIENIE

Momentami aż trudno uwierzyć w to, że tak obrzydliwego czynu mogła się dopuścić tak znana osoba. Ronaldo zaprzecza, wydał krótkie oświadczenie, według którego oskarżenia kierowane w jego kierunku nie mają pokrycia w prawdzie. "Chciałem stanowczo zaprzeczyć oskarżeniom, które padają ostatnio pod moim adresem. Gwałt to obrzydliwe przestępstwo, które jest zaprzeczeniem wszystkiego, w co wierzę. Jestem oczywiście zainteresowany oczyszczeniem mojego imienia, odmawiając przy okazji mediom żerowania na moim nazwisku i promowaniu ludzi, którzy szukają poklasku" - napisał.

Problem w tym, że nie chodzi o sprawę, w której konfrontuje się słowo przeciwko słowu. Mayorga ma bowiem dowody potwierdzające jej wersję zdarzeń.

Kobieta początkowo nie chciała podejmować żadnych kroków, wychodząc z założenia, że i tak nikt jej nie uwierzy, że jej słowo nie będzie mieć większego znaczenia, jeśli Ronaldo wszystkiemu zaprzeczy. "Zaczęłam panikować, nie mogłam sobie z tym poradzić i w końcu zadzwoniłam do przyjaciela z dzieciństwa. Polecił mi, bym natychmiast zgłosiła to na policję" - powiedziała.

Jak wynika z dokumentów, które zostały zebrane w sprawie, 13 lipca 2009 roku policja przyjęła zgłoszenie, które opatrzono kodem 426, przypisanym przestępstwom na tle seksualnym. Mayorga opowiedziała o całym zdarzeniu, przeszła bardzo szczegółowe badania, jednak nie chciała zdradzić nazwiska sprawcy, tłumacząc, że jest to sportowiec i bardzo znana persona. U poszkodowanej przeprowadzono rutynowe testy, stwierdzając jednocześnie, że nie była pijana czy też pod wpływem innych środków odurzających. W aktach, które są aktualnie przedmiotem dochodzenia, ma się również znajdować jasna wzmianka o "analnej penetracji" kobiety zgłaszającej przestępstwo. Cała sprawa mogła już w 2009 roku wstrząsnąć światem sportu, jednak mimo porad prawniczki - Mary Smith - Mayorga nie była w stanie złożyć oświadczenia, w którym jednoznacznie wskazałaby na Ronaldo.

Wspomniana Smith skontaktowała się z przedstawicielami Cristiano, a w obozie Portugalczyka zdano sobie sprawę z tego, że oskarżenia są poważne i jeśli sprawa będzie miała ciąg dalszy, kariera ich klienta może zostać wykolejona. Z dokumentów ujawnionych przez Football Leaks wynika, że rok po zdarzeniu strony miały dojść do porozumienia i podpisany został dokument, w którym Ronaldo został określony jako "X", a Mayorga jako "Pani C". W zamian za milczenie do grobowej deski poszkodowana miała otrzymać 375 tysięcy dolarów.

METOO

Dlaczego 34-letnia obecnie kobieta zmieniła zdanie? Po pierwsze, wspomniany wyciek dokumentów z Football Leaks, dzięki którym sprawą zajęli się dziennikarze. "Der Spiegel" donosił o wszystkim już wcześniej i chociaż za każdym razem Ronaldo oraz jego obóz zaprzeczali i grozili konsekwencjami prawnymi, dziennik nigdy nie został pociągnięty do odpowiedzialności, co może dawać do myślenia. Niemieccy dziennikarze dotarli w końcu do kobiety, która początkowo nie chciała rozmawiać o tym, co zaszło w Las Vegas, ale w końcu zmieniła zdanie. Co ją do tego skłoniło? W ostatnich latach kobiety głośno i odważnie zaczęły opowiadać o praktykach molestowania, wskazując na znane osobistości między innymi ze świata showbiznesu. W ten sposób wpływy i poparcie środowiska stracili Harvey Weinstein czy Kevin Spacey, a wyrokiem skazującym ubrano Billa Cosby'ego. Ruch "Me Too" ośmielił kobiety do tego, by nie ukrywać prawdy i niewykluczone, że dzięki temu Mayorga także znalazła w sobie odwagę. "Chcę się z nim spotkać twarzą w twarz. Chcę, żeby się przyznał i odpowiedział za to, co zrobił. On mówił o mnie okropne rzeczy. Potraktował jak dziwkę, tylko dlatego, że wykonywałem pracę modelki. Czy chodzi mi o pieniądze? To ostatnia rzecż, której teraz bym chciała. Oczekuję sprawiedliwości" - stwierdziła.

32-stronicowy pozew przeciw CR7 trafił do sądu w Las Vegas, a warto dodać, że gwałt jest w stanie Nevada traktowany jako drugie najpoważniejsze przestępstwo po morderstwie. Piłkarz co prawda zaprzecza, ale być może niedługo będzie musiał skonfrontować się z faktami na sali sądowej.

Materiał dowodowy jest poważny i nie mówimy tu o oszukaniu fiskusa na kilka lub kilkanaście, jak w przypadku zawodnika Juventusu, milionów euro. Trzeba jednak dodać, że oskarżenie o gwałt to nie pierwsza - chociaż ta jest najpoważniejsza - skaza na pomnikowym wizerunku Portugalczyka. Nie tak dawno musiał zmagać się z innymi zarzutami - podatkowymi. Hiszpański fiskus miał zostać oszukany przez ludzi pracujących dla piłkarza na kwotę 14,7 miliona euro. Jak wynika z doniesień "Mundo Deportivo", właśnie ta afera skłoniła Ronaldo do podjęcia decyzji o odejściu z Realu Madryt, przez który poczuł się zdradzony. By uniknąć więzienia, piłkarz miał iść na ugodę i zapłacić nawet 20 milionów euro. W tym właśnie miejscu CR7 liczył na wsparcie klubu, dla którego zrobił przecież tak wiele. Florentino Perez nie wstawił się jednak za Ronaldo, nie udzielił mu takie samej pomocy, jak nieco wcześniej Barcelona Leo Messiemu przy okazji innej afery podatkowej. Czyli nie pokrył finansowych strat Cristiano nowym, wyższym kontraktem. Oferta Juventusu zagwarantowała mu zarobek rzędu 120 milionów za cały kontrakt.

Wiele mówiło się też o prywatnej stronie życia CR7. Portugalczyka podejrzewano o ukrywanie homoseksualizmu, co miało być przykrywane narodzinami kolejnych dzieci, których matkami zostawały surogatki. Plotkowano o częstych wizytach Cristiano w Maroku, gdzie regularnie latał (nawet kilka razy w tygodniu) do przyjaciela.

Tym razem jednak medialna nagonka i dziennikarskie śledztwo mogą mieć dużo poważniejsze konsekwencje dla piłkarza. Ronaldo stawia się bowiem zarzuty popełnienia czynu, który zostawia nieodwracalne szkody w czyimś życiu. Jeśli sąd potwierdzi wersję poszkodowanej, status społeczny piłkarskiego gwiazdora nie powinien mieć przy wydawaniu wyroku żadnego znaczenia. A o tym, że sprawa nie jest błaha, najlepiej świadczy fakt, że zareagowali na nią sponsorzy i wieloletni partnerzy piłkarza - Nike i EA Sports. Zdaniem Marcela Vulpisa z portalu Sporteconomy.it, Ronaldo może stracić ogromne pieniądze. "Nie ma się co oszukiwać, dożywotnia umowa, którą Portugalczyk jest związany z Nike, a która opiewa na miliard dolarów, stanęła właśnie na szali" - powiedział. Jeśli zaś chodzi o EA Sports, tu konkretne kroki już zostały podjęte. Elektroniczny gigant nie usunął co prawda wizerunku piłkarza ze wszystkich materiałów promocyjnych przy okazji gry FIFA19, jednak w kilku miejscach, między innymi przy zdjęciu głównym na Twitterze jego podobizny już nie zobaczmy. "Od naszych ambasadorów oczekujemy zachowania zgodnego z wartościami firmy" - zdradził przedstawiciel EA, cytowany przez Gamelndustry.biz. "Jesteśmy zaniepokojeni i bardzo uważnie przyglądamy się sprawie" - dodał.

Jeśli giganci, których Ronaldo był do tej pory twarzą i jednym z motorów napędowych, zaczęli mieć wątpliwości, można zakładać, że lawina ruszyła.



Autor: Grzegorz Garbacik
Źródło: Piłka Nożna 41/2018

Snoop | 11.10.2018 | 16:17:55
Kolejny tendencyjny artykuł, który z góry zakłada winę Ronaldo i pisze o "faktach" - słabo...

putout | 11.10.2018 | 16:41:11
zgniłym gdyby Ronaldo zrobił coming out i powiedział że jest gejem xD oczywiście to nie oznacza że nie mógłby jej wtedy zgwałcić ale cała sprawa stałaby się mega kuriozalna bo nagle feministki zaczęłyby oskarżać geja o gwałt. to byłoby przekomiczne.
ale żarty na bok. sprawa jest mega gówniana i z całą pewnością odbije się na Juve. tym większą trzeba mieć nadzieję na wygranie LM aby jakoś to wszystko podreperować.
jeśli Ronaldo ją zgwałcił a wersja ofiary okaże się prawdziwa - dla mnie będzie skończonym śmieciem który zwyczajnie nie jest godny noszenia koszulki Juve. i nie zmienia tego nawet fakt ugody pomiedzy stronami. trzeba być kawałkiem gówna aby kogoś zgwałcić.


el101 | 11.10.2018 | 16:44:50
patola

sikkk | 11.10.2018 | 18:06:27
Miejmy nadzieję, że to efekt "polowania na czarownice", a nie fakty.

Jówentino | 11.10.2018 | 19:37:11
Zakładała przecież, ze w tym jakuzzi będą gracz w szachy...półnago...

Jówentino | 11.10.2018 | 19:38:51
*jacuzzi

prze c... ninja | 11.10.2018 | 20:32:48
ocenie to moim skromnym zdaniem...ludzkość dzieli się na tych którzy go kochają albo nienawidzą ale na całym świecie się zna tą facjate ale co mnie dziwi
-facet zrobił to jeszcze będąc graczem ManU, przez cały pobyt w Realu cisza i nagle przyszedł do Juve i robi się syf
-poznał ja w ekskluzywnym klubie nocnym dla Panów, a jeśli któryś z Was był w takim klubie to wie, że się tam cuda dzieją jeśli się ma pieniądze
-Pani w czasie pracy wychodzi z klientem do innego klubu?
-która szanująca się dama idzie z poznanym typem do jego apartamntu i pakuje się mu do jacuzzi ?
-popatrzcie na niego i pomyślcie ile kobiet może mieć i jakich
-ciężka sprawa jak mu udowodnić gwałt, a jak to, że obie strony chciały stosunku...
-z drugiej strony jeśli rzeczywiście zrobił to choć ciężko to ocenić to niech gnije we Wronkach czy innych Wadowicach


_Jack_ | 11.10.2018 | 21:06:37
Niezły kwas. Juventus dostanie rykoszetem bez względu na wyrok. Szkoda ,że na nas się to odbije wizerunkowo. Ta kobieta to może być też zwykłe szmacisko co szuka taniego rozgłosu i łatwych pieniędzy. Trzeba dać czas i czekać na decyzje Sądu.

sezonowiec | 11.10.2018 | 21:25:33
W USA to go na pewno skaza. Polanski cos o tym wie ;)

gryfel | 11.10.2018 | 22:49:03
Smutna sytuacja. Albo Ronaldo jest śmieciem bo zgwałcił, albo ona jest śmieciem bo go próbuje wrobic.
Dowody zawsze mozna spreparowc, wystarczy obejrzeć "Gone Girl"


gryfel | 11.10.2018 | 22:50:10
@sezonowiec akurat teraz to Ronaldo ma sędziego sądu najwyższego po swojej stronie.

pussykillerxxl | 11.10.2018 | 22:51:52
Sprawa bardzo smutna.. jeszcze gorsze jest to, że.. jest bardzo trudna..
Panna mówi zostałam zgwałcona, CR7 nigdy czegoś takiego nie zrobiłem.. i tyle wiemy..
W Las Vegas mogło zdarzyć się wszystko.. mógł być gwałt, mogła mu dać za kasę, mogła mu dać dla kasy.. i teraz ważna rzecz.. poznajecie fajną i ładną pannę.. spedzacie bardzo miły wieczór.. wszystko jest super.. panienka chętnie zgadza się iść do was lub zaprasza do siebie.. spedzacie upojna noc.. laska kocha się chętnie i namiętnie.. jest super.. a po dwóch dniach laska zgłasza się do was i mówi że ja zgwalciliscie.. i sprawa jest kiepska bo sex był ona była chętna a teraz twierdzi że wręcz przeciwnie..

Jeśli jednak to zrobił.. to po za tym ze jest bydlakiem to jeszcze skonczonym durniem! Z jego kasą i sławą może mieć każdą grupies i najlepsze call girls.. po co więc gwalcic???


mietek90 | 11.10.2018 | 23:03:04
No zobaczymy jak to sie potoczy, wiadomo ze Juventus i rodzina Agnellich maja zasoby finansowe i przede wszystkim personalne zeby pomoc Cristiano. Sezonowiec co do tego skazania - na dwoje babka wrozyla. Moze sie skonczyc ogromna kara finansowa dla Crisa (o co tej pani chodzi) moze sie skonczyc pucha dla oskarzonego, ale jesli okaze sie ze to pomowienia to ta pani moze pojsc do wiezienia i bedzie miala przerabane.

sezonowiec | 11.10.2018 | 23:17:28
@gryfel,
Zebys się nie zdziwil:) A propos filmu, to jest ultranielogiczny:D


Mateys | 12.10.2018 | 9:50:55
Widzę że pan dziennikarz już człowieka skazał. Ciekawe czy pan dziennikarz będzie równie chętny do napisania artykułu piętnującego ową panią, gdyby się okazało, że jednak nie została zgwałcona.

Dziwię się też kibicom Juventusu, którzy pamiętają farsopoli i całą medialną otoczkę wokół niego, a teraz z zapartym tchem śledzą sprawę rozdmuchiwaną media. Te same media, które wielkimi literami pisały o oszustwach Juventusu w 2006 r., ale nie były takie skore to zrobienia tego samego, gdy po latach wychodziło czym tak naprawdę była cała "afera" i jaki był w niej udział Juve.

Dziennikarze to w większości sprzedajni ludzie bez krzty honoru (w większości, bo i zdarzają się tacy, którzy faktycznie lubią dociekać prawdy i czują "misję"), więc bazowanie na ich "rewelacjach" nie świadczy dobrze o ludziach, którzy to robią...


Nihlo | 12.10.2018 | 10:09:58
Skoro są dowody na seks analny i trzeźwość kobiety, sprawa została zgłoszona na policję dzień później, a zapłacił jej rzeczywiście "za milczenie" - to jest to medialny i prawdopodobnie sportowy koniec Ronaldo. Niezależnie od tego, czy pani była "modelką", czy sprzątaczką. Czy doszło do gwałtu, czy do zręcznej manipulacji. A Marotta, Marchisio, Higuain i Caldara mogą się tylko uśmiechnąć pod nosem, patrząc jak wielki projekt korpo-juve sypie się na ich oczach.

Alamar | 12.10.2018 | 11:56:43
Bardzo surowe kary powinny byc za takie znieslawienia i niszczenie ludzi, firm itd. poprzez samo oskarzenie, to nie jest normalne i tak nie powinno byc ze same oskarzenia maja taka moc sprawcza. To jest celowa akcja wymierzona w "efekt Ronaldo". A Pan kolejny dziennikarz dla sensacji robi za trybik w tej maszynie i tez powinnien dostac kare za szerokie przedstawienia tylko wersji oskarzycieli w formie takiej jakby sugerowal ze sprawa byla juz zakonczona gdy nie jest zakonczona od 10 lat tylko ze teraz postawiono uderzyc kiedy przeszedl do Juve, brak wyciagania wnioskow logicznych. Pewnie sami dziennikarzy odpowiednio przekonywali ta "pania" zeby zlozyla wlasnie teraz to oskarzenie a nie ominie ja nagroda.

el101 | 12.10.2018 | 15:52:56
@prze c... ninja
niech zgadne. jesteś za PIS'em?


Meehaw | 12.10.2018 | 21:40:52
Gwałt jest przestępstwem koszmarnym - to na pewno. Jeśli ktoś to podważa, nie ma pojęcia o czym mówi...jednak...

Poszła do niego do apartamentu, dała się zaprosić do jacuzzi, podobno kąpiel miała się odbyć nago...

Wzięła pieniądze, ale nie chodzi jej o pieniądze. Została przeproszona na kolanach, ale chce przeprosin. Dostała kasę i przeprosiny, ale chce sprawiedliwości (?)



Aby móc komentować, musisz być zarejestrowany i zalogowany.

KSIĘGARNIA WYDAWNICTWA SQN JPDROID - JUVEPOLAND NA ANDROIDA

Znaki towarowe JUVENTUS, JUVE i logo Juventusu są własnością Juventus F.C. Spa, Turyn, Włochy.
The trade names and marks JUVENTUS, JUVE and Shield Device are the exclusive property of Juventus F.C. Spa, Turin, Italy.
Copyright (c) 1997-2018 JuvePoland -- Wszelkie prawa zastrzeżone