index index sezon klub historia artykuły forum fanpage typer ksiazki kontakt
mapatop
Strona główna
Forum
Fanpage
Twitter
Archiwum newsów
Ostatnio na forum
Mapa strony
Regulamin

Dodaj do ulubionych
Startuj z JuvePoland


Drużyna
Mercato 2018/19
Piłkarz sezonu

Juventus
Terminarz
Lista strzelców
Lista kartek
Lista asyst

Serie A
Terminarz
Tabela

Liga Mistrzów
Terminarz
Prasa polska
Prasa zagraniczna
Internet
Felietony
Wywiady
Biografie
Primavera
17.10.2018 8:02:21 | komentarzy: 18 | czytano: 2834 razy

Więcej niż dyrektor

Lepiej uprzedzić - poniżej przeczytacie o działaczu. Nudy jednak nie będzie. W końcu milionerów ona nie dotyczy.

Nie ma co owijać w bawełnę - na myśl o poprzednich dyrektorach generalnych Juventusu nóż się w kieszeni otwiera. Niesławny Luciano Moggi nakręcił spiralę Calciopoli i zepchnął Juventus w drugoligową otchłań.

POZIOM PODSTAWOWEGO SKŁADU

Jean-Claude Blanc był z pewnością sprawnym menedżerem w zakresie organizacji, zarządzania, planowania budżetu i tym podobnych spraw korporacyjnych, ale na futbolu znał się średnio. Tę działkę całkowicie oddał w ręce Alessio Secco (wcześniej kierownika drużyny), którego jednak awans i nowa rola stanowczo przerosły i pozostał we wspomnieniach kibiców jako symbol niekompetencji i braku wyczucia.

Na ich tle tym jaśniej błyszczała gwiazda Giuseppe Marotty. Tak, tak, gwiazda, której pod koniec września blasku dodała nagroda przyznana w Madrycie dla najlepszego piłkarskiego dyrektora w Europie 2018 roku. W tyle pozostawił szychy z Manchesteru City i Realu Madryt. Jury podkreślało jego zasługi na polach finansowym, inwestycyjnym oraz innowacyjnym i w sumie wystawiło tak piękną laurkę, że do emerytury nie powinien martwić się o zawodową przyszłość. Taki menedżer to przecież skarb.

I Juventus też go doceniał. Przez osiem i pół roku i pod wieloma względami. Jako że najbardziej na wyobraźnię działają pieniądze, niech więc one przemówią za Marottę. Zarabiał (z wszystkimi bonusami) na poziomie zawodnika podstawowego składu, jakim jest Brazylijczyk Alex Sandro (co prawda bez premii za osiągnięte cele), a więcej w od reprezentanta Włoch Daniele Ruganiego. Wychodziło ponad 2,5 miliona, w porywach do 3 milionów euro rocznie. To mniej więcej sześć razy więcej niż prezydent Andrea Agnelli i jego prawa ręka Pavel Nedved, których pensje według oficjalnych danych nie przekraczały półmilionowego progu. Dyrektor sportowy Fabio Paratici zadowalał się kontraktem na poziomie 800 tysięcy.

A jednak Marotta odchodzi. Odbierając prestiżową nagrodę i rozdając na prawo i lewo uśmiechy do kamer, już wiedział, że za parę dni również będzie musiał przed nimi stanąć, ale z zupełnie innym przekazem. Wybrał zresztą ciekawy moment na publiczne ogłoszenie rozwodu: zaraz po wygranym 3:1 meczu z Napoli, niejako odciągając uwagę od tego, co działo się na boisku. Zbieżność z zachowaniem Cristiano Ronaldo tuż po finale Ligi Mistrzów z Liverpoolem, który wtedy po raz pierwszy zasugerował pożegnanie z Królewskimi, wydaje się nieprzypadkowa. Co chciał w ten sposób pokazać? Oczywiście nie wywołał szoku na skalę międzynarodową, ale na lokalną jak najbardziej: bo oto kończyła się pewna epoka pisana niemal samymi sukcesami. Być może poczuł, że znaczył dla Juventusu tyle, ile CR7 dla Realu, który z kolei podobnego piętna w turyńskim klubie odcisnąć nie zdąży. "Chcieliście Portugalczyka, nie chcecie mnie, zobaczymy, kto na tym lepiej wyjdzie" - sugerował między wierszami.

ZMUSZONY DO ROZWODU

Spadł z dyrektorskiego stołka także, a może głównie z winy Ronaldo, który nie mieścił się w jego koncepcji budowy drużyny. Cała operacja została zaplanowana bez jego przyzwolenia i udziału. Jej animatorem i wykonawcą był Paratici, który brawurą na zasadzie porwania się z motyką na słońce i skutecznością w działaniu musiał ogromnie zaimponować Agnellemu. Prezydent pojął, że chce iść do przodu z romantykami, których wiara góry przenosi, a pozytywista niech dalej pracuje u podstaw gdzie indziej.

Bo żebyśmy się dobrze zrozumieli, Marotta nie wziął rozwodu z Juventusem z własnej woli ani nawet za porozumieniem stron. To Agnelli mu zakomunikował, że nie mieści się w strategicznych planach rozwoju klubu i nie znajdzie miejsca w nowym zarządzie. Przyparty do muru dyrektor musiał to przyjąć do wiadomości i ubrać w dyplomację głębokie rozczarowanie. Bo oczywiście oczekiwał nie tylko góry pieniędzy, które za ciężką i owocną pracę zarabiał, ale ludzkiego i cieplejszego potraktowania. Na to zasłużył, jak mało kto. A wyszło, że korporacyjna maszyna go przemieliła i wypluła, jak każdy inny produkt.

Pracę dla Starej Damy wykonał znakomitą. Oczywiście znajdą się krytycy, którzy mu wypomną chybione transferowe strzały w Nicklasa Bendtnera, Eljero Elię, Marcelo Estigarribię, Hernanesa, Lucio czy Romulo, ale w tym fachu nie da się wszystkiego trafić. Ważne, że bilans zysków i strat wyszedł na duży plus. I nikt tego nie podważy.

Przyszedł do Turynu razem z uczniem Paraticim, którego trzymał pod skrzydłami w Sampdorii i któremu pozwolił rozwinąć własne, rekomendując na stanowisko dyrektora sportowego Juventusu. Podział był klarowny: młodszy dowodził armią skautów, łowił talenty i raportował o obserwowanych piłkarzach do starszego, który miał świetne ogólne rozeznanie, układy i nosa do wynajdywania wyjątkowych okazji. Właśnie, specjalnością Marotty stały się okazje. Właściwie co sezon przyprowadzał do klubu wartościowych piłkarzy: od Andrei Barzaglego przez Andreę Pirlo, Paula Pogbę, Carlosa Teveza, Samiego Khedirę, Daniego Alvesa, Blaise'a Matuidiego do Emre Cana, za których nie trzeba było płacić odstępnego lub tylko grosze w porównaniu do rzeczywistej wartości. W Sampdorii, która wyniosła go w górę, też w tym brylował, czego świecącym przykładem był Antonio Cassano.

NATURA AGNELLEGO

Takie akcje przysparzały Juventusowi tytułów, splendoru i pieniędzy. Kupienie za milion euro Pogby i sprzedanie za 105 milionów do Manchesteru United to majstersztyk, o którym będą uczyć na kursach dla menedżerów. Raczej nie działał pod publiczkę i na chybcika. Juventusowy gmach wznosił cegiełka po cegiełce, racjonalnie, z ołówkiem w ręku i kalkulatorem w kieszeni. Bez szaleństw i fanaberii, o co miał pretensje Antonio Conte. Dopiero po sześciu latach ośmielił się na wariactwo z Gonzalo Higuainem w roli głównej. Jednak tylko ludziom kierującym się emocjami to nie mieściło się w głowie, bo Juventus już mógł sobie pozwolić na bardzo dużo. Oczywiście nie tylko dzięki Marotcie, ale także dzięki niemu budżet rósł: od 156 milionów w 2010 roku do ponad 400 na koniec poprzedniego sezonu, co dawało miejsce w pierwszej dziesiątce w Europie.

Dlaczego kura znosząca złote jajka została zarżnięta? Ponieważ właściciel kurnika uznał, że najlepsze lata ma już za sobą. Zrobiła się za stara, mówiąc wprost. W Juventusie dojdzie do zmiany pokoleniowej i wzrośnie zakres kompetencji Paraticiego i Nedveda. Agnelli, któremu - co zrozumiałe - bliższy sposób myślenia czterdziestolatków plus niż blisko dwie dekady starszego Marotty, jakby zapomniał, że dla działacza słuszny wiek to bardziej atut niż wada. Być może zrozumie to z czasem.

Druga przyczyna kryje się w naturze Agnellego, który może wygląda na poczciwca, ale w interesach sentymentów nie ma i chodzi po bandzie. Bez pardonu obszedł się z Alessandro Del Piero. Jeszcze więcej o nim mówi związek z Deniz Akalin. Turecka modelka była żoną Francesco Calvo, długoletniego przyjaciela prezydenta i dyrektora marketingu w klubie. Przyprawiła mu rogi z żonatym Agnellim i dalej sprawy potoczyły się szybko. Calvo odszedł, jeden rozwód, drugi rozwód, przyjście na świat córki. Paparazzi mieli pełne ręce roboty.

Wracając do podtopionego Marotty, to szybko wypłynie. Pytanie tylko: na co weźmie kurs? W Interze powitaliby go z otwartymi ramionami i uzbroili w środki do walki z Juventusem. Zwłaszcza we Włoszech wiedzą, że zemsta jest słodka. Zraniony dyrektor chciałby poznać ten smak.



Autor: Tomasz Lipiński
Źródło: Piłka Nożna 41/2018

Mateys | 17.10.2018 | 9:02:11
No cóż, karma wraca, więc podejrzewam, że i Agnellego ktoś kiedyś odpali bez żalu. Jak w biznesie.

Bartek88 | 17.10.2018 | 9:06:12
Ten artykuł to stek bzdur...zmarnowałem tylko czas. Logicznie analizując całą tą sytuację Partaci pewnie dostał propozycje pracy jako Dyrektor Generalny i trzeba było go zatrzymać w jakiś sposób albo zbyt dużo było Marotty przeciwstawiania się przy transferze Ronaldo...

Samael | 17.10.2018 | 9:09:58

Kto się nie rozwija ten tonie! AA jest w tym wszystkim najważniejszy i prowadzi nasz klubu do Top'u Europy!


Samael | 17.10.2018 | 9:13:00
@Mateys, z tym że wiesz... patrzysz na przykłady Morattiego czy Berlu i wiesz że im starszy prezydent tym gorzej dzieje się z klubem. To Ci daj Panowi zaprowadzili dwóch Mediolańskich gigantów do poziomu Ligi Europejskiej bo nie wiedzieli kiedy ze sceny zejść. Już sam przykład Moggiego mówi że w tym interesie trzeb w pewnym momencie odpuścić bo świat ucieka starszym ludziom do przodu. Co jest normalne! Sam mam 31 lat a czasami jak dzieciaki zaczynają o czymś mówić to nie wiem co jest grane... życie!

Mateys | 17.10.2018 | 9:56:50
@Samael: A czy ja napisałem, że źle zrobił pozbywając się Marotty? ;) Napisałem, że karma wraca i sposób w jaki traktuje swoich współpracowników i (być może) bliskie sobie osoby, do niego wróci i jego też ktoś kiedyś pożegna bez żalu/wyrzuci/zdradzi, etc. A samej rezygnacji z usług Giuseppe na razie nie oceniam. Juventus był na długo przed tymi dwoma panami i będzie istniał prawdopodobnie długo po nich, bo to tylko jednostki.

Nie przepada za Agnellim, tak jak nie przepadałem za Conte. Obaj dobrze wykonywali/wykonują swoją pracę, więc co za różnica czy mieli moją sympatię czy nie? Inna sprawa, że nie zostaną w mojej pamięci tak jak Del Piero, Gianni Agnelli, Buffon, Lippi...


Nihlo | 17.10.2018 | 10:00:19
W ciągu najbliższych lat dowiemy się jaka forma działania klubu jest lepsza pod względem sportowym. Bo finansowo prawdopodobnie Agnelli się obroni, do tego trzeba jego charakter. Pytanie tylko, czy Juventus pójdzie drogą Realu, czy może Manchesteru United. Obawiam się, za autorem artykułu, że na razie bliżej mu do tego drugiego.

MRN | 17.10.2018 | 11:37:49
W Realu też nie ma miejsca na sentymenty dlatego tam odnoszą spektakularne sukcesy. Marotta widocznie pewnego poziomu nie przeskoczy a Agnelli obiecał, że rozwijał będzie klub do monstrualnych rozmiarów. Agnelli czego do tej pory nie dotknął to zamieniał w złoto, nie inaczej będzie tym razem więc przestańcie biadolić. Cenię Marottę ale potrzeba świeżej krwi i nieco szaleństwa bo tylko tak możemy dogonić potentantów. W kontekście Juve nikomu nie ufam tak jak Agnellemu, dobro drużyny zawsze było najważniejsze dla panów Gianniego, Umberto a teraz Andrei Agnellich.

gryfel | 17.10.2018 | 12:59:36
Dokładnie. Zarówno Raul jak i Casillas musieli spakować walizki bez ceregieli. Nie ma ciepłych miejsc na ławce rezerwowych do zakończenia kariery. Tak się wydaje ale we Włoszech możesz mieć 25 zawodników powyżej 21 lat w tym 4 Włochów, wiec w klubie walczącym na 3 frontach to dość mało. Nie można sobie zostawiać zawodników żeby spełnić ich osobiste marzenia


zet_em | 17.10.2018 | 13:10:27
Ciekawe co z tego wyjdzie. Możliwe, że zaczynamy nowy etap. Marotta był idealny do budowy zespołu.
Zaraz, zaraz...czy na początku ery Agnelliego nie było mowy o osmiu latach potrzebnych aby wrócić na szczyt??

Prawdopodobnie szykuje się zmiana polityki, teraz kupimy "25 letniego Ronaldo"
Nie mnie oceniać taki ruch, pożyjemy, zobaczymy.

Wielkie dzięki dla Beppe za wkład w odbudowę :D


pussykillerxxl | 17.10.2018 | 16:39:05
Panie Tomku.. Panie Tomku.. "Luciano Moggi nakręcił spiralę Calciopoli" ?!?!
Berlusconi święty.. Frankejsztajn z Interu-Moratti święty.. Roma i inne wloskie kluby święte.. tiaaaaa.. akurat Lucek wszystko nakręcił.. aż się mdło robi gdy po tylu latach dalej czytuje się ciągle te same bzdury!
JUVENTUS na mistrzostwach świata przez Calciopoli miał najmocniejszą pake na świecie! Tej klasy dziennikarz jednak powinien mieć tego świadomość.. w 11-te mistrzostw świata było 6-ciu zawodników JUVENTUSU! Panie Tomku! SZEŚCIU!
Pamięta Pan coś takiego? Del Piero Trezeguet Ibrahimovic Nedved Camoranessi Zambrotta Emmerson Cannavaro Buffon.. wymieniać dalej?
Chce Pan dalej sugerować że to JUVENTUS musiał kręcić największe wałki by sędziowie pomagali wygrywać z ekipami klasy Empoli czy Bolonia?! Mecze które ta ekipa wygrywała najczęściej na drugim biegu?!
Czyli te kolejne mistrzostwa tez zdobyło Napoli tylko.. ukradziono je im w hotelach bo najlepsza ekipa na świecie z Neapolu która odpuściła PW i Europę byle tylko zdobyć majstra miała "mniej dogodne godziny rozgrywania meczów" od drużyny walczącej do końca na wszystkich frontach.. :-DDDDDDD

@ Mateys - W samo sedno kolego! Nic dodać nic ująć ;) podbijam

Słuchajcie.. nie znając szczegółów na logikę wydaje się że Paratici ma za pewne żonę młodsza i bardziej ponętna od Marotty i tutaj decyzja AA staje się już w pełni zrozumiała.. :-DDDDD


Profesor | 17.10.2018 | 17:53:53
Jedynie co może zastopować nasz rozwój obecnie to afera z Ronaldo, nic więcej.

Tony Montana | 17.10.2018 | 18:53:03
Lipiński wypisuje takie pierdoły o Juventusie, że szkoda gadać. Połowa artykułu to jego wymysły czy przypuszczenia, które nie są niczym udokumentowane. Na forum za coś takiego rozdają kartki jak nie ma źródła, a tutaj cyk mamy artykuł w Piłce Nożnej :D

Arbuzini | 17.10.2018 | 21:25:31
To jest taki barwne pisanie dla niedzielnych kibiców, którzy ligę włoską mogą kojarzyć z latami '90 (ci starsi) lub głośnym transferem Ronaldo (dotyczy młodszych).

Nic złego w tym nie ma. Odbiór artykułu jest przyjemny, a makaroniarska polityka i zamiłowanie do układzików cieszą się wciąż dużym zainteresowaniem więc poniekąd jest to promocja Juventusu.

Swoją drogą historia lubi się powtarzać i trochę boję się scenariusza, w którym Marotta i Conte znowu zaczęliby razem pracować na włoskim podwórku. Taki Milan z kumatym Leonardo i zdolną młodzieżą albo doinwestowany chInter to potencjalnie bardzo groźni rywale...


putout | 17.10.2018 | 23:05:09
tekst jest tak negatywny że aż niewiarygodny.

Alamar | 17.10.2018 | 23:18:21
Zanim ktos przeczyta artykul Lipinskiego powinna byc notka ze jest to antyfan Juve, Romanista (fan Romy) oraz Zdenka Zemana przez ktorego de fakto to Juve zostala tak srogo dotkniete kara a nikt inny.

Alamar | 17.10.2018 | 23:33:32
A ze tak jest z Lipinski to ja pisze od lat, szczescie ze liga trafila do Eleven i mamy tam normalnych dziennikarzy i komentatorow a nie najbardziej stronnicza grupe w historii tv sportowych czyli c+.

kawek | 19.10.2018 | 10:11:59
Skad biora sie takie parapety jak kibic zapyziałej Romy Lipinski czy ten drugi pokemon El Presiedente FC Milanu
NIe moga zniesc naszej ciaglej dominacji, oni gadaja w mediach w necie a my odpwiadamy na boisku
FJ!!


Meehaw | 19.10.2018 | 12:11:53
Wolę stracić Marottę niż Paraticiego. W biznesie panuje pewien dobry zwyczaj: rozstajesz się z ludźmi, którzy zrobili dla firmy wszystko, co zrobić mogli. Nie ma sentymentu, że Marotta tyle zrobił, potrzeba ludzi, którzy przebiją szklany sufit i wyciągną ten klub jeszcze wyżej.

Zrobił i dostał górę pieniędzy. Prawie 6 milionów euro na pożegnanie!
Obstawiam następną żywą legendę: Allegri...



Aby móc komentować, musisz być zarejestrowany i zalogowany.
KSIĘGARNIA WYDAWNICTWA SQN JPDROID - JUVEPOLAND NA ANDROIDA

Znaki towarowe JUVENTUS, JUVE i logo Juventusu są własnością Juventus F.C. Spa, Turyn, Włochy.
The trade names and marks JUVENTUS, JUVE and Shield Device are the exclusive property of Juventus F.C. Spa, Turin, Italy.
Copyright (c) 1997-2018 JuvePoland -- Wszelkie prawa zastrzeżone