index index sezon klub historia artykuły forum fanpage typer ksiazki kontakt
mapatop
Strona główna
Forum
Fanpage
Twitter
Archiwum newsów
Ostatnio na forum
Mapa strony
Regulamin

Dodaj do ulubionych
Startuj z JuvePoland


Drużyna
Mercato 2018/19
Piłkarz sezonu

Juventus
Terminarz
Lista strzelców
Lista kartek
Lista asyst

Serie A
Terminarz
Tabela

Liga Mistrzów
Terminarz
Prasa polska
Prasa zagraniczna
Internet
Felietony
Wywiady
Biografie
Primavera
16.12.2018 21:24:22 | komentarzy: 6 | czytano: 1591 razy

Skandaloza!

Pół roku tylko trwała ta niebywała sytuacja, że Real Madryt nie miał w składzie żadnego zdobywcy Złotej Piłki. Trudno zresztą, żeby było inaczej, skoro od dekady odbierali ją wyłącznie Cristiano Ronaldo i Leo Messi, a Portugalczyk właśnie opuścił Los Blancos. Jednak teraz znów ma. Co CR7 bynajmniej się nie podoba.

Możemy wreszcie wykrzyknąć: eureka! W końcu wiadomo, czemu CR7 latem zdecydował się opuścić Real. Otóż zrobił to, bo przeczuwał, że laur "France Football" zdobędzie w tym roku jego klubowy partner, Luka Modrić. A wtedy będzie musiał mu pogratulować triumfu, jechać na galę jako drugi albo trzeci w elekcji, uśmiechać się, pozować do zdjęć z triumfatorem. To byłoby dla niego trudniejsze niż rozegranie w pojedynkę meczu z całą, na przykład, Barceloną. A tak mógł sobie pozwolić na to, żeby ostentacyjnie imprezę zbojkotować.

#CR7#THEBESTEVER

Sam oczywiście nie zabrał głosu w tej sprawie, nie wydał żadnego komentarza, bo to byłoby z jednej strony krępujące, a z drugiej poniżej jego godności. Za to odezwali się ludzie z jego najbliższego otoczenia. Można domniemywać, że swoje opinie skonsultowali wcześniej z bohaterem i że w dużej mierze, o ile nie całkowicie, jest to także jego pogląd na sprawę.

Siostra zawodnika Juve, Elma Aveiro, zamieściła w sieci komentarz cokolwiek enigmatyczny: "Na nieszczęście, ten świat jest całkiem zgniły. Rządzi nim mafia i kur... pieniądze. Ale potęga Boga jest większa niż cała ta zgnilizna. Bóg jest nierychliwy, ale nigdy nie zawiedzie". Gdyby opublikowała taki wpis w innym momencie, można, by traktować go jako jej generalną refleksję nad światem wywołaną jakimkolwiek wydarzeniem, tak siłą rzeczy łączy się już z przyznaniem Złotej Piłki byłemu koledze brata, a nie jemu samemu, jedynemu, który na taki zaszczyt zasłużył.

O wiele bardziej otwartym merytorycznym tekstem pojechał przyjaciel Cristiano i członek jego sztabu, Miguel Paixao. Warto zacytować jego przesłanie i zastanowić się, w jakiej mierze Portugalczyk ma rację...

"Tylko tego brakowało! To co się stało w tym roku jest absolutnie niewiarygodne. To absolutny brak szacunku dla tego, który by jeszcze raz zostać uznany za najlepszego. Wielu powie, że mówię to, co mówię, ponieważ jestem jego przyjacielem, ale prawda jest inna. Nawet ci, którzy uważają, że Cristiano nie powinien wygrać, nie mogą pominąć jego wyrażonych w liczbach dokonań i nie dostrzec, kto tak naprawdę był najlepszy kolejny rok z rzędu. Prawda jest taka, że nikt nie strzelił w sezonie 2017/18 więcej goli niż Cristiano, który w oficjalnych meczach zdobył 54 bramki. Szósty raz z rzędu został także najlepszym strzelcem Ligi Mistrzów, zaliczając 15 trafień. Wygrał Ligę Mistrzów, Klubowe mistrzostwa świata, Superpuchar Europy i Superpuchar Hiszpanii (strzelając decydujące gole). Był bohaterem najbardziej pamiętnego wydarzenia finałów mistrzostw świata, zdobywając hat-tricka w meczu z Hiszpanią. Został tym samym pierwszym w historii futbolu zawodnikiem, który wpisywał się na listę strzelców w dziewięciu kolejnych turniejach finałowych ME i MŚ. Stał się też pierwszym zawodnikiem, który grając w klubach z pięciu największych lig Europy, przekroczył liczbę czterystu goli. Strzelał w Turynie, podobnie jak robił to w Madrycie. Dla Realu w meczu z Juve strzelił wiosną zapewne najpiękniejszego gola w historii Champions League. Pomiędzy kandydatami do Złotej Piłki żaden nie miał tak znakomitego początku sezonu 2018/19, nie strzelił tylu goli, nie wykonał tylu asyst ani wspaniałych zagrań. Przeciwko tym faktom nie ma argumentów! #CR7#TheBestEver. Jedno jest pewne, Cristiano będzie najlepszy jeszcze długo. Historia trwa".

Cóż, oczywiście, że są argumenty przeciwko Cristiano. O ile triumf w klubowych mistrzostwach świata 2017 można zaliczyć do jego dokonań liczących się w elekcji za 2018, bo odbywały się w grudniu, już po zakończeniu poprzedniego głosowania o tyle Superpuchar Hiszpanii wywalczył w sierpniu 2017 roku. Panu Paixao należałoby przypomnieć, że Złotą Piłkę przyznaje się za rok kalendarzowy, a nie sezon, wiec nie ma sensu powoływać się na jakiekolwiek dokonania z całej kampanii 2017/18. A zakwalifikowanie hat-tricka w meczu fazy grupowej mundialu nawet do kategorii niezapomnianych wydarzeń jest śmieszne. Na koniec: na razie CR grał i strzelał w ośmiu finałach ME i MŚ.

Trzeba się zastanowić nad jednym: na ile Cristiano sam napędza tę kampanię, a na ile właśnie ludzie z jego otoczenia, powtarzając mu, że jest najlepszy w świecie, sprawiają, że nie przyjeżdża na gale na których główną nagrodę odbiera kto inny? Ale to temat na całkiem odrębne opowiadanie.

NIE TEN KLUB, NIE TA POZYCJA

Oczywiście, nie tylko Cristiano uważał, że należało mu się zwycięstwo w plebiscycie "FF". Leo zapewne wielkich nadziei nie miał, więc nie zajmuje też miejsca numer dwa na liście rozczarowanych, Jeśli już, to nie dlatego, że nie wygrał, lecz że był dopiero piąty. Został przecież mistrzem Hiszpanii, zdobył Złoty But za sezon 2017/18, w obecnym jest w czołówce strzelców. Biorąc pod uwagę tylko 2018 rok, to wystąpił do momentu ogłoszenia wyników plebiscytu w 50 meczach, w których strzelił 45 goli i zaliczył 23 asysty. Głos w jego sprawie zabrał klubowy trener Ernesto Valverde, który powiedział: "To dziwne, że Messiego nie ma na podium, wiedzą o tym wszyscy, nawet dziennikarze "France Football". Pomijając wszystko inne, w obecnej edycji Championa League trzy razy został wybrany na MVP kolejki, a w dwóch pozostałych nie zagrał" - które to słowa oddały chyba opinię przynajmniej wszystkich kibiców Barcy. Ale ci może i cieszą się z niedowartościowania swej gwiazdy, licząc, że zezłoszczony Messi tym razem w końcu poprowadzi swój zespół do triumfu w Lidze Mistrzów.

Najbardziej zawiedziony, obok Cristiano, jest więc Antoine Griezmann. Wiosną 2018 roku w Lidze Mistrzów już nie grał, więc nie mógł wygrać. Ale triumfował w Lidze Europy, na mundialu nie ustępował Luce Modriciowi, a jego zespół zdobył złoto, a nie srebro. W sprawie tylko drugiego miejsca dla Francuza odezwał się Paulo Futre, legenda portugalskiego futbolu i były gracz Atletico. "Zadecydowało, jak sądzę, to, w jakim klubie gra Griezmann. Będąc zawodnikiem Atletico, trudno jest liczyć na takie laury" - powiedział, co z pewnością skłoniło zawodnika do refleksji, czy dobrze zrobił, zostając latem na Wanda Metropolitano mimo oferty z Barcelony.

Pewnie niedoceniony czuje się też Raphael Varane, jedyny zawodnik, który wygrał i Ligę Mistrzów, i Puchar Świata. Dziennikarz "Asa", fan Realu, Tomas Roncero, słusznie zapytał: "Co więcej może zrobić Varane, żeby wygrać Złotą Piłkę?" Jedyna odpowiedź brzmi - nic, bo słaba forma jesienią nie ma znaczenia, skoro nie przeszkodziła Modriciowi. Cóż, przeskok od przyznawania Złotej Piłki asom ataku do obdarowania nią stopera byłby najwyraźniej zbyt wielki, najpierw musiał ją dostać ktoś będący między nimi, czyli pomocnik...

Głosy tych, którzy popierali innych kandydatów do triumfu, mają jedną wspólną cechę: żaden ani słowem nie zakwestionował klasy i zasług Modricia. A to chyba bardziej niż cokolwiek innego przekonuje, że Chorwat wygrał w pełni zasłużenie.



Autor: Leszek Orłowski
Źródło: Piłka Nożna 50/2018

gryfel | 16.12.2018 | 22:20:31
prawda jest taka, że tegoroczne przyznawanie Złotej Piłki to była farsa i próby posprzątania bałaganu są żenujące.

Nie wiem kiedy był pisany artykuł, ale Ronaldo odniósł się do tematu niedawno.

Ogólnie jak dla mnie bardziej niż Złota Piłka, kontrowersyjne były nagroda Puskasa i najlepszego gracza LM.



Simoninho | 17.12.2018 | 8:25:26
jeśli piłka nożna jest sportem drużynowym to te wszystkie indywidualne nagrody można sobie wsadzić ... liczą się sukcesy zespołu, a nie wywołujące gównoburzę kontrowersyjne nagradzanie jednostek

gryfel | 17.12.2018 | 10:35:18
@Simoninho
Szczerze też byłbym za wyeliminowaniem indywidualnych nagród, które opierają się na subiektywnych opiniach.
Zostawiłbym tylko te, które opierają się na statystykach. Najlepszy strzelec itd. W NHL najlepszy bramkarz przyznawany jest na bazie % strzał do obronionych, a nie za to w jakiej drużynie gra (patrz Navas - bramkarz LM, mimo tych farfocli i niepewnych interwencji)
Niestety, takie nagrody są popularne z punktu widzenia marketingowego i komercyjny świat ich nie zlikwiduje.


Capitan | 17.12.2018 | 10:59:16
Chyba lepiej, aby autor zajął się piłką nożną a nie szukaniem sensacji w świecie celebrytów. Słabo to wychodzi.

sebo07 | 17.12.2018 | 11:22:36
Jak to nie kwestionuja? Ja uwazam, ze sportowo to on odatawal od Griezmanna. Chorwat byl cieniem samego siebie sprzed roku czy dwoch, a sama zlota pilke dostal nie za swoja gre, lecz za to jak spisywala sie linia pomocy Realu i Chorwacji, gdzie odpowiednio pomogli mu Kross i Rakitic. Sam Modric nie mial przez caly rok ani jednej sytuacji gdzie pomogl wstac zespolowi z kolan. Na SB nie on pomogl awansowac Realowi w najtrudniejszym ich momencie zeszlej edycji LM, a niestrzelony karny przeciwko Dunczukom na pewno pomogl zlapac wiatru w zagle przez co awansowali do polfinalu. To brak Mandzuka sprawil ze dostali becki od Hiszpanow i spadli do 2 dywizji. Do sukcesu Modrica wlozyli wiecej pracy inni, niz os sam. Brakiem szacunku jest dla mnie jego zachowanie, a dokladniej dedykacja nagrody dla pilkarzy tj Sneijder ktorzy ja nie wygrali. Powinien skulic ogon i podziekowac Krossowi, Casemiro, Rakiticowi czy Perisicowi. Wygrywac trzeba umiec
PS CR tez nie powinien wygrac


Maly | 17.12.2018 | 13:13:21
najpierw dziennikarze głosowali, teraz dziennikarze bronią kolegów po fachu :D


Aby móc komentować, musisz być zarejestrowany i zalogowany.

KSIĘGARNIA WYDAWNICTWA SQN JPDROID - JUVEPOLAND NA ANDROIDA

Znaki towarowe JUVENTUS, JUVE i logo Juventusu są własnością Juventus F.C. Spa, Turyn, Włochy.
The trade names and marks JUVENTUS, JUVE and Shield Device are the exclusive property of Juventus F.C. Spa, Turin, Italy.
Copyright (c) 1997-2019 JuvePoland -- Wszelkie prawa zastrzeżone