index index sezon klub historia artykuły forum fanpage typer ksiazki kontakt
mapatop
Strona główna
Forum
Fanpage
Twitter
Archiwum newsów
Ostatnio na forum
Mapa strony
Regulamin

Dodaj do ulubionych
Startuj z JuvePoland


Drużyna
Mercato 2018/19
Piłkarz sezonu

Juventus
Terminarz
Lista strzelców
Lista kartek
Lista asyst

Serie A
Terminarz
Tabela

Liga Mistrzów
Terminarz
Prasa polska
Prasa zagraniczna
Internet
Felietony
Wywiady
Biografie
Primavera
2.01.2019 14:19:53 | komentarzy: 0 | czytano: 1737 razy

Wywiad z Enrique Cerezo

Wprawdzie dopiero ucichły noworoczne toasty, jednak w Madrycie już rozpoczyna się odliczanie do starcia pomiędzy Atletico a Juventusem. Do meczu pozostało jeszcze pięćdziesiąt dni, ale prezydent madryckiego klubu, a zarazem producent filmowy Enrique Cerezo w wywiadzie dla Tuttosport zapewnia, że warto czekać na starcia w 1/8 finału LM. Fragmenty tej rozmowy przytaczamy poniżej.

Panie prezydencie, we Włoszech jeszcze przed losowaniem w Nyonie mówiło się, że dla Juventusu Atletico to najgorszy z możliwych rywali w 1/8 finału.

A wie pan, co w tym samym czasie mówiło się w Hiszpanii? Że dla Atletico najcięższy byłby Juventus.

Pan również tak uważa?

W Lidze Mistrzów, gdy dotrze się do fazy pucharowej nie ma już łatwych spotkań, wszyscy rywale są trudni. Juventus to obecnie jedna z najsilniejszych drużyn, ale my wierzymy w siebie i zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by ich wyeliminować. Atletico i Juventus darzą się wielkim wzajemnym szacunkiem. Osobiście bardzo poważam też Andreę Agnellego, mamy ze sobą przyjazne stosunki.

Dużo osób wyraża przekonanie, że aby rozstrzygnąć o awansie do ćwierćfinału nie wystarczy 180 minut regulaminowego czasu gry i potrzebna będzie dogrywka, czy nawet rzuty karne. Spodziewa się pan takiego przedłużającego się w nieskończoność spotkania?

Zobaczymy. Na pewno będą to mecze rozgrywane z dużym naciskiem na taktykę i bardzo wyrównane.

Jak żyje się wam z etykietką najbardziej włoskiej ze wszystkich hiszpańskich drużyn?

Uważam to za komplement. Simeone to świetny trener, należy do światowej czołówki i jesteśmy bardzo zadowoleni ze stylu i z ducha, który przekazał w ostatnich latach Atletico.

Juventus i Atletico spotykają się w 1/8, ale z powodzeniem mógłby tak wyglądać półfinał czy finał Ligi Mistrzów. Poza Realem tylko tym dwóm drużynom udała się trudna sztuka - w ostatnich pięciu latach dwukrotnie zagrały w finale LM. Tryumfator nadchodzącego starcia zagwarantuje sobie miejscówkę na 1 czerwca, czyli na finał tegorocznych rozgrywek?

Tak właśnie sądzę. Ten spośród nas, kto awansuje do ćwierćfinału będzie miał duże szanse na końcowy sukces. Mam nadzieję, że będziemy to my...

Ostatnie starcie pomiędzy dwoma klubami to sezon 2014/2015, kiedy graliście z Juventusem w jednej grupie. Wtedy w Madrycie zwyciężyło Atletico, z kolei w Turynie był bezbramkowy remis. Trenerzy po obu stronach zostali ci sami - Simeone i Allegri. Czy będzie to mieć znaczenie?

Trenerzy się nie zmienili, ale ich zespoły przeszły gruntowną metamorfozę, są silniejsze niż wówczas. Ten dwumecz będzie się diametralnie różnił od tego, co widzieliśmy wtedy w grupie.

Juventus jest bogatszy o Cristiano Ronaldo, który w derbach Madrytu strzelił wam, bagatela, 22 bramki.

Graliśmy przeciw Cristiano wiele razy i znamy go doskonale. Szanujemy go, ale się go nie boimy. To wspaniały zawodnik, niezwykły, co pokazuje także w Juventusie.

W barwach Juve CR7 zaliczył w tym sezonie już 15 trafień - 14 w Serie A, jedno w LM. Czy Portugalczyk jest aktualnie najlepszym piłkarzem świata?

Z pewnością jest w pierwszej piątce najlepszych, razem z Messim, Griezmannem, Neymarem i Mbappe.

We Włoszech Ronaldo wydaje się być mniejszym egoistą, za to lepszym liderem zespołu. Czy w Hiszpanii patrzą na to podobnie?

Ja osobiście nie dostrzegam takiej przemiany. Ronaldo to piłkarz z olbrzymim talentem i sercem do gry. W swoich poprzednich drużynach, tak w Manchesterze, jak i w Realu, zawsze był liderem, który pociągał za sobą innych.

Żałował pan sprzedaży Mandżukicia do Juventusu po zaledwie jednym sezonie w Madrycie?

Mario także u nas grał cudownie, jeśli się nie mylę strzelił w sezonie, o którym mowa dwadzieścia goli.

A jednak...?

To nie było tak, że się go pozbyliśmy. Transfer był z nim uzgodniony.

Nie licząc Cristiano Ronaldo, jaki jest pana ulubiony zawodnik Starej Damy?

Bardzo podoba mi się Paulo Dybala.

W przeszłości było głośno o chęci sprowadzenia Dybali do Atletico. Czy La Joya jest waszym marzeniem na przyszłość?

Nie myślimy o nim. W tej chwili naszym jedynym zmartwieniem jest to, by przed dwumeczem z Juventusem doszedł do siebie Diego Costa. To dla nas niezwykle istotny piłkarz, szczególnie w tego typu starciach.

Kiedy myśli pan o Griezmannie, co przychodzi panu do głowy jako pierwsze?

Myśl, ze przyszedł do nas jako młody talent, a obecnie jest jednym z najlepszych piłkarzy świata. Mam nadzieję, że w 1/8 finału pokaże się w sposób godny zapamiętania.

Mourinho opisał niegdyś Chielliniego i Bonucciego jako dwóch profesorów, którzy mogliby wykładać na Harvardzie "sztukę obrony". Czy wymieniłby pan Godina na któregoś z nich?

Szanuję Chielliniego i Bonucciego, ale Godina nie zamieniłbym na nikogo. To nasz przywódca.


Autor: Filippo Cornacchia
Tłumaczenie: dhoine
Źródło: Tuttosport (1 stycznia 2019)


Aby móc komentować, musisz być zarejestrowany i zalogowany.

KSIĘGARNIA WYDAWNICTWA SQN JPDROID - JUVEPOLAND NA ANDROIDA

Znaki towarowe JUVENTUS, JUVE i logo Juventusu są własnością Juventus F.C. Spa, Turyn, Włochy.
The trade names and marks JUVENTUS, JUVE and Shield Device are the exclusive property of Juventus F.C. Spa, Turin, Italy.
Copyright (c) 1997-2019 JuvePoland -- Wszelkie prawa zastrzeżone