index index sezon klub historia artykuły forum fanpage ksiazki kontakt
mapatop
Strona główna
Forum
Fanpage
Twitter
Archiwum newsów
Ostatnio na forum
Mapa strony
Regulamin

Dodaj do ulubionych
Startuj z JuvePoland

Juventus
Mercato 2019/20
Drużyna
Terminarz

Serie A
Terminarz
Tabela

Liga Mistrzów
Terminarz
Prasa polska
Prasa zagraniczna
Internet
Felietony
Wywiady
Biografie
Primavera
10.11.2002 12:24:16 | komentarzy: 0 | czytano: 1875 razy

Wywiad został przeprowadzony tuż przed wielkim meczem Juventus - AC Milan.
Marco Di Vaio Di Vaio, teraz kolej na pana. Dziś wieczorem w meczu z Milanem kibice bianconeri liczą na (Pana) gol, by pokonać rossonerich i zbliżyć się w klasyfikacji do Interu, który niespodziewanie przegrał z Udinese.
Też bym tego chciał. Nie można przepuścić takiej okazji. Nikt nie spodziewał się przegranej nerazzurrich. Jeśli dziś wygramy będziemy mieli tylko jeden punkt straty. Byłoby fantastycznie, pozycja Juventusu stałaby się jeszcze bardziej ambitna.
Cztery gole w LM, żadnej w lidze. Dlaczego Di Vaio strzela gole tylko w Europie?
Nie wiem. Myślę, że to tylko zwykły przypadek, nie widzę innej możliwości. Mam nadzieję, że uda mi się zdjąć ten urok.
Nie będzie to łatwe, biorąc pod uwagę, że gracie z taką drużyną jak Milan.
Jedna motywacja więcej. Stadion będzie pełny, a na boisku wielu świetnych piłkarzy. Mecz, jaki wielu na świecie chciałoby zagrać.
Na swojej drodze spotka pan wielkiego przyjaciela Alessandro Nestę.
Będzie robiło na mnie wrażenie oglądać Neste w koszulce rossonerich.
Być może on będzie myślał to samo...
Nie sądze. On grał wiele lat w Lazio, ja znacznie mniej. Zostawiłem Rzym w 95 roku i przeszedłem do Verony. Później Bari, Salerno, Parma.
Byliście jednak razem w sektorze młodych w Lazio.
Dokładnie 10 lat. W koszulce biancocelestich zadebiutowaliśmy w Serie A w 1994 roku, później nasze drogi się rozeszły.
A Thuram?
W meczu z Feyenoordem grał z gorączką i ogólny jego stan nie był najlepszy, więc wolimy dać mu kilka dni odpoczynku.
Nie będzie się pan emocjonował przy tym spotkaniu?
Nie, byliśmy już tyle razy przeciwnikami, że zupełnie nie zwracam na to uwagi. Przywitam się z nim serdecznie, jak zawsze, a później na boisku: po przeciwnych stronach.
Z przyjściem Nesty Milan znacznie się wzmocnił.
Tak, ale Milan ma wielu świetnych piłkarzy oraz Ancelottiego - to jedna z najsilniejszych drużyn zarówno w Italii jak i Europie.
Wróćmy do Juve i rotacji w kadrze.
Dzięki niej mamy możliwść wypoczęcia i lepszego przygotowania się do cięższych meczy.
Takich jak ten dzisiejszy...
Właśnie. Naszym silnym punktem jest kolektyw i to dzięki niemu udało nam się wygrać zarówno z Modeną jak i Piacenzą. Bardzo trudne mecze wyjazdowe. Prawdą jest, że ktokolwiek gra jest dobry, nie ma zachamowań i później widać tego rezultaty.
Jaki przewiduje pan mecz?
Grany w bardzo szybkim tempie. Będziemy starali sią narzucić nasz styl gry, podczas gdy Milan nastawi się na posesję piłki.
Drużyna Ancelottiego ma problemy jeśli jest atakowana.
To zależy, napewno Milan jest groźniejszy od linii pomocy w górę. Juve, jak zwykle będzie próbowało presji.
Pan i Del Piero w ataku... Trudno ukrywać, że Juve liczy na was obu.
Damy z siebie wszystko, ale ja gotowy jestem postawić na kolektyw. Jesteśmy zgraną grupą, pomagamy sobie wzajemnie i będziemy wiedzieli jak interpretować mecz.
Di Vaio i Juve. Jak leci? Miał pan problemy z przyzwyczajeniem się do otoczenia?
Po względem personalnym żadnego, gdyż wszyscy przyjęli mnie bardzo serdecznie. Siłą tych chłopców jest pokora. Pod względem taktyczno-technicznym z każdym dniem jest coraz lepiej. W każdym razie tutaj też nie miałem specjalnie dużych problemów.
Wróćmy do meczu. Kogo boi się pan najbardziej?
To niemożliwe zrobić jakąkolwiek klasyfikację biorąc pod uwagę, że w drużynie Ancelottiego aż roi się od znakomitych piłkarzy.
Mimo wszystko jakiś powinien się znaleźć. Wyczucie Inzaghiego do strzelania goli, klasa Rivaldo, fantazja Rui Costy i Pirlo, siła Seedorfa... Powiedzmy inaczej: jest jakiś piłkarz Milanu, którego chciałby pan w Juve?
Jest dobrze jak jest. I powtarzam, żeby wygrać takie mecze trzeba wykorzystać kolektyw. Nie wystarczy indywidualność świetnego pilkarza.

linia


PS. Mecz ostatecznie zakończył się zwycięstwem Juve 2-1, a Marco Di Vaio zdobył pierwszą bramkę dla bianconerich.


Na podstawie wywiadu Camillo Forte z Tuttosport
Przetłumaczyła: MEDI.


Aby móc komentować, musisz być zarejestrowany i zalogowany.
KSIĘGARNIA WYDAWNICTWA SQN JPDROID - JUVEPOLAND NA ANDROIDA

Znaki towarowe JUVENTUS, JUVE i logo Juventusu są własnością Juventus F.C. Spa, Turyn, Włochy.
The trade names and marks JUVENTUS, JUVE and Shield Device are the exclusive property of Juventus F.C. Spa, Turin, Italy.
Copyright (c) 1997-2019 JuvePoland -- Wszelkie prawa zastrzeżone