index index sezon klub historia artykuły forum fanpage typer ksiazki kontakt
mapatop
Strona główna
Forum
Fanpage
Twitter
Archiwum newsów
Ostatnio na forum
Mapa strony
Regulamin

Dodaj do ulubionych
Startuj z JuvePoland


Drużyna
Mercato 2018/19
Piłkarz sezonu

Juventus
Terminarz
Lista strzelców
Lista kartek
Lista asyst

Serie A
Terminarz
Tabela

Liga Mistrzów
Terminarz
6.12.2005 20:34:18 | komentarzy: 1 | czytano: 4544 razy

Puchar Interkontynentalny - Toyota Cup 1985

Rok 1985 z pewnością na długo pozostanie w pamięci kibiców Juventusu. Jest to czas największych sukcesów w historii klubu. Choć w samej lidze włoskiej piąte miejsce na zakończenie sezonu było wynikiem dość zaskakującym, to w Europie i na Świecie Bianconeri byli po prostu bezkonkurencyjni. Po wcześniejszych triumfach w Pucharze i Superpucharze Europy (odpowiednio 1:0 i 2:0 z Liverpoolem), uwieńczeniem sukcesów miało być zdobycie Pucharu Interkontynentalnego, które zagwarantowałoby piłkarzom "Starej Damy" miano najlepszego zespołu na Świecie.

Argentinos - JuventusPrzepustkę do gry w Tokio piłkarze Juventusu wywalczyli sobie zdobyciem Pucharu Europy. W decydującym starciu z Liverpoolem w dramatycznych okolicznościach o jedną bramkę lepsi okazali się Bianconeri. Juventus wygrał dzięki trafieniu Platiniego z rzutu karnego. Nie mniej ekscytująco walka wyglądała po drugiej stronie oceanu. W finale Copa Libertadores zmierzyły się drużyny Argentinos Juniors oraz America. Zarówno na boisku jednych, jak i drugich padł remis. Dlatego o zwycięstwie zadecydowały rzuty karne. Te lepiej wykonywali zawodnicy z Argentyny i to oni triumfowali w południowo-amerykańskim odpowiedniku Pucharu Europy. Tym samym zagwarantowali sobie udział w grudniowym meczu o Puchar Interkontynentalny.

Mecz zaplanowano na 8 grudnia 1985 roku i miał się odbyć w Tokio, co powoli stawało się już tradycją. Powoli - bo choć historia rozgrywania meczu o Puchar Interkontynentalny sięga 1960 roku, oglądanie go w takiej formie jak dziś jest możliwe od dopiero od 1980 roku. Wcześniej aby wyłonić zwycięzcę rozgrywano dwa mecze, na boisku własnym i rywala. Jednak od kiedy sponsorem głównym Pucharu Interkontynentalnego stał się koncern samochodowy japońskiej Toyoty zdecydowano się na rozgrywanie tylko jednego meczu - na neutralnym boisku. Wybrano właśnie Tokio, gdzie mecze te są rozgrywane po dzień dzisiejszy.

Rosnąca forma

Przed zbliżającym się meczem z Argentyńczykami Juventus znajdował się w wyśmienitej formie. W lidze włoskiej już od początku sezonu "Stara Dama" dała wyraźnie do zrozumienia, że postawa z poprzedniego roku w rodzimej lidze była przypadkiem. Bianconeri pewnie zmierzali po 22. scudetto. Do meczu z rywalem z Ameryki Południowej Juventus musiał jednak przystąpić bez kilku kluczowych zawodników, którzy wcześniej zapewnili "Starej Damie" udział w tym meczu. Finałowe spotkanie z Liverpoolem było ostatnim w barwach Juventusu m.in. dla Paolo Rossiego, Marco Tardellego czy Zbigniewa Bońka. Klub zasilił jednak Michael Laudrup, który jak się później okazało, był kluczową postacią w meczu o Toyota Cup.

W dniu meczu gazety europejskie szeroko rozpisywały się na temat tego spotkania. Był to pierwszy tak ważny mecz po majowej tragedii na Heysel. W Japonii stawano na głowie, by kibicom zapewnić stuprocentowe bezpieczeństwo. Dużo mówiło się również o przerwaniu złej passy przez zespół reprezentujący Europę. Do tej pory jeszcze żadnej drużynie z Europy nie udało się zdobyć nowej wersji Pucharu - Toyota Cup. Dla samego zespołu Juventusu było to już drugie podejście. Choć nigdy wcześniej przed rokiem 1985 "Stara Dama" nie zdobyła Pucharu Europy, dostała szansę stoczenia walki o najlepszą drużynę na świecie. W 1973 roku Juventus grał w finale najbardziej prestiżowych rozgrywek w Europie z Ajaksem Amsterdam. Po zaciętym boju piłkarze Juventusu musieli uznać wyższość Holendrów. Ci jednak po zwycięskim finale odmówili chęci gry o Puchar Interkontynentalny. Postanowiono wówczas, że w tym przypadku do meczu z Independiente powinien przystąpić drugi finalista - Juventus. Działacze z Turynu nie zastanawiali się zbyt długo i szybko skorzystali z oferty. W odróżnieniu jednak od wszystkich wcześniejszych potyczek przed 1980 rokiem, w tym przypadku odbył się tylko jeden mecz. W spotkaniu, które rozegrano w Rzymie Juventusu uległ przyjezdnym z Argentyny 1:0.

Fenomen Platiniego

Argentinos - JuventusDwanaście lat później nie zamierzano ponownie zaprzepaścić okazji zdobycia tego trofeum. Juventus z Michelem Platinim na czele był niekwestionowanym faworytem. Mimo to piłkarze Argentinos Juniors nie zamierzali oddać meczu bez walki. Przy 62 tysięcznej publiczności arbiter Volker Roth z RFN rozpoczął spotkanie. Mecz był bardzo wyrównany. Mimo różnicy klas obydwa zespoły walczyły z ogromnym zaangażowaniem i determinacją. W pierwszej połowie bramki jednak nie padły.

Po przerwie zarówno Juventus jak i Argentinos prowadziły już bardziej otwartą grę. Na pierwszą bramkę kibice zebrani na stadionie w Tokio nie musieli długo czekać. W 55 minucie zawodnicy z Argentyny przeprowadzili skuteczną akcję, po której Ereros pokonał Tacconiego i dał swojemu zespołowi prowadzenie. Radość nie trwała jednak zbyt długo. Osiem minut później podczas akcji na bramkę Vidalle w polu karnym pada jeden z zawodników Juventusu. Niemiecki sędzia nie ma wątpliwości. Stanowczym ruchem wskazuje na 11 metr. Takich okazji Michel Platini nie zwykł marnować i bez problemów umieszcza piłkę w siatce. Wynik znów się wyrównał. Argentyńczycy nie dawali za wygraną. Ku zaskoczeniu nie tylko kibiców, ale i samych zawodników Juventusu po raz kolejny piłkarze Argentinos Juniors wyszli na prowadzenie. Zasiadający na ławce trenerskiej Bianconerich Giovanni Trapattoni zaczynał drżeć o wynik. Po raz kolejny jednak błysnął talent Platiniego. Na osiem minut przed końcem spotkania długim i precyzyjnym podaniem zagrał piłkę do wybiegającego Michaela Laudrupa. Ten dobrze przyjął futbolówkęi choć miał spory problem z obejściem znajdujące się jeszcze przed nim bramkarza Argentinos, wypuścił sobie piłkę na prawą stronę i po strzale z ostrego kąta umieścił ją w siatce. Ani końcówka spotkania, ani dogrywka nie przyniosła już więcej bramek. O zwycięstwie miał zadecydować konkurs rzutów karnych...

Argentinos - JuventusMawią się, że rzuty karne to loteria. W tym meczu szczęście zdawało się nie opuszczać piłkarzy Juventusu. Dwukrotnie doprowadzali w tym meczu do remisu a w rzutach karny byli niemal bezbłędni. Kiedy przy stanie 3:2 dla Bianconerich do piłki podchodził Platini, stadion zamarł na kilka sekund. Jeśli wpadnie, będzie to decydujące uderzenie. Francuz już raz w tym meczu pokonał z rzutu karnego Vidalle. Podszedł... uderzył... Gol! Juventus po raz pierwszy w historii zdobywcą Pucharu Interkontynentalnego!
Cieszyli się piłkarze, kibice, działacze. Cieszył się Turyn, Włochy i Europa. "Stara Dama" była na ustach całego świata. Był to rewelacyjny sezon dla Bianconerich z wisienką na torcie w Tokio. Michel Platini został wybrany najlepszym piłkarzem tego meczu. Również dla niego ta nagroda była ukoronowanie trzeciego już z rzędu fenomenalnego sezonu. Nieco ponad dwa tygodnie Platini został uznany najlepszym piłkarzem Europy.

Juventus zdobywcą Toyota Cup

Juventus Turyn - Argentinos Juniors 2:2 (0:0), karne- 4:2
Platini 63'-karny, Laudrup 82' - Ereros 55', Castro 75'

rzuty karne: Brio (J) - gol, Olguin (A) - gol, Cabrini (J) - gol, Batista (A) - pudło, Serena (J) - gol, Lopez (A) - gol, Laudrup (J) - pudło, Pavoni (A) - pudło, Platini (J) - gol

Juventus: Tacconi - Favero, Cabrini, Bonini, Brio, Scirea (Pioli 64'), Mauro (78' Briaschi), Manfredonia, Serena, Platini, Laudrup

Argentinos Juniors: Vidallé - Pavoni, Domenech, Villaba - Batista, Olguín, Castro, Videla - Borghi, Commisso (Corsi 82'), Ereros (López 117')

żółte kartki: Platini, Mauro - Videla, Borghi
sędzia: Volker Roth
widzów: 62 000


Autor: DeeJay

Ampartumpur | 8.12.2005 | 19:34:16
Oby za rok Juve miało szanse walczenia o ten puchar :) Fajny artykuł, szczególnie ten opis rzutów karnych hehehe :D


Aby móc komentować, musisz być zarejestrowany i zalogowany.
KSIĘGARNIA WYDAWNICTWA SQN JPDROID - JUVEPOLAND NA ANDROIDA

Znaki towarowe JUVENTUS, JUVE i logo Juventusu są własnością Juventus F.C. Spa, Turyn, Włochy.
The trade names and marks JUVENTUS, JUVE and Shield Device are the exclusive property of Juventus F.C. Spa, Turin, Italy.
Copyright (c) 1997-2019 JuvePoland -- Wszelkie prawa zastrzeżone