index index sezon klub historia artykuły forum fanpage typer ksiazki kontakt
mapatop
Strona główna
Forum
Fanpage
Twitter
Archiwum newsów
Ostatnio na forum
Mapa strony
Regulamin

Dodaj do ulubionych
Startuj z JuvePoland


Drużyna
Mercato 2018/19
Piłkarz sezonu

Juventus
Terminarz
Lista strzelców
Lista kartek
Lista asyst

Serie A
Terminarz
Tabela

Liga Mistrzów
Terminarz
Prasa polska
Prasa zagraniczna
Internet
Felietony
Wywiady
Biografie
Primavera
25.03.2006 16:29:09 | komentarzy: 2 | czytano: 3026 razy

Dwa Światy

Piłka Nożna PLUS

Na półmetku prowadzący w tabeli 28-krotny mistrz Włoch miał nad trzynastym beniaminkiem 22 punkty przewagi. Na zakończenie sezonu ta przewaga z pewnością jeszcze wzrośnie. Nie sposób jednak oczekiwać od Ascoli, że na dłuższą metę dorówna Juventusowi pod względem sportowym, skoro oba kluby dzieli organizacja i finansowa przepaść. To tak jakby najnowsze i zarazem najszybsze Ferrari ścigał się z fabrycznym Fiatem Cinquecento.

Kosmiczny kontrakt

Juventus to najbogatszy z dwudziestu klubów Serie A, Ascoli zaś przypadło mało chwalebny tytuł najbiedniejszego. Budżet Starej Damy z Turynu wynosi 230 milionów euro, podczas gdy Ascoli dysponuj jedynie kwotą wielkości tylko 25 milionów, czyli blisko dziesięciokrotnie mniejszą. I z każdym rokiem różnice między krezusami a biedakami się pogłębiają. Jeszcze w 1990 roku najbogatszy w lidze Milan przeznaczył na wydatki 67 miliardów lirów, z kolei znajdujące się na drugim końcu Napoli - około 14, zatem tylko pięć razy mniej.

Nie od dziś wiadomo, że bogatemu diabeł dzieci kołysze, a mechanizmy rządzące wielkim biznesem są takie, że pieniądz przyciąga pieniądz. I właśnie Juventus jest przykładem finansowego perpetum mobile - firmy, do której pchają się atrakcyjni sponsorzy.

23 grudnia 2005 roku szybko jak meteoryt obiegła Półwysep Apeniński sensacyjna wiadomość, że Juve podpisał kosmiczny kontrakt telewizyjny. Za sprzedanie praw do transmisji meczów w sezonach 2007-08 i 2008-09 otrzyma od prywatnej stacji Mediaset (należącej do premiera Włoch - Silvio Berlusconiego, ale zarządzanej przez jego najstarszego syna Piersilvio) odpowiednio 108 i 110 milionów, a więc w sumie 228 milionów.
Z kolei w tym sezonie na prawach telewizyjnych Juventus zarobi 70 milionów. O takich sumach zarówno teraz jak i w przyszłości Ascoli może tylko pomarzyć. Za możliwość pokazywania spotkań ze swoim udziałem nie uzyskała od stacji Sky nawet 6 milionów, a i tak musiała bardzo długo się targować i twardo walczyć o każde euro. Co gorsza, zapowiada się na to, że przy równoczesnej 75 - procentowej podwyżce zagwarantowanej już Turyńczykom, Ascoli będzie musiało się pogodzić z obniżką.

Nic więc dziwnego, że pierwszoligowi włoscy średniacy i słabeusze starają się przeforsować model angielski, według którego nie każdy indywidualnie, ale wspólnie kluby pertraktują z telewizją i w ten sposób utargowaną sumę dzielą między siebie. Oczywiście najlepsi nadal dostawali najwięcej, ale i słabsi byliby zadowoleni, bo nie byłoby aż tak drastycznych różnic.

Obecnie w żadnym innym państwie poza Włochami wpływy ze sprzedaży praw telewizyjnych nie stanowią tak ważnej części budżetu potentatów - w Juventusie aż 55 procent. Z drugiej strony maleją wpływy z biletów. Kibice wolą obejrzeć mecz w wygodnym fotelu przez telewiozorem, płacąc za tę przyjemność 3 euro niż wydawać dwudziestokrotnie więcej na bilet na mecz Juventusu - Ascoli, w którym rozstrzygnięcie jest znane jeszcze przed pierwszym gwizdkiem sędziego. Tania telewizja plus drogie bilety plus przewidywalność wyników złożyły się na zmniejszenie frekwencji na włoskich stadionach. W ostatnich pięciu latach średnio spadła o dziesięć tysięcy.

Telewizja to największy, ale nie jedyny sponsor Juventusu, 40 milionów wpływa każdego roku od firmy Nike (dwunastoletnia umowa) i libijskiego przedsiębiorstwa naftowego Tamoil (kontrakt do 2010). Dobrodzieje Ascoli to firma Lotto i odzieżowe zakłady Gaudi, które w sumie łożą na utrzymanie klubu 3 miliony rocznie.

Biedny Sasa

Dzięki ogromnym pieniądzom otrzymywanym od sponsorów bianco - neri z Turynu mogą kupować znakomitych zawodników. W 2004 roku za 18 milionów sprowadzili Zlatana Ibrahimovica z Ajaksu Amsterdam, a rok później za podobną sumę - Patricka Vieirę z Arsenalu Londyn. Tymczasem skromne środki Ascoli pozwalają co najwyżej na wypożyczenie zawodników z jakimś pierwszoligowym doświadczeniem lub kupowanie piłkarz z niższych lig.

Juve przyciąga gwiazdy wyrobioną przez lata marką i wizją sporych zarobków. Najlepsi piłkarze: Gianluigi Buffon, Czech Pavel Nedved, Francuz David Trezeguet i Alessandro Del Piero z tytułu kontraktu inkasują 5 milionów euro rocznie. Ten ostatni dzięki różnego rodzaju bonusom i kontraktom reklamowym rocznie przekracza granicę dziesięciu milionów. Wyjątkowo skromnie na jego tle przedstawiają się dochody najlepiej opłacanego zawodnika Ascoli, którym jest Chorwat Sasa Bjelanović z 300 tysiącami euro. W sumie Juventus na pensje wszystkich swoich piłkarzy przeznacza 127 milionów, zaś Ascoli - tylko 12.

Z aktualnymi mistrzami Italii finansowo mogą się równać tylko AC Milan i Inter Mediolan. Mamy zatem proste wytłumaczenie tego, dlaczego w ostatnich latach tylko te trzy kluby walczyły o scudetto. Takim klubom jak Ascoli pozostaje odgrywanie roli chłopców do bicia.


Autor: Tomasz Lipiński
Wyszukał: wloski
Źródło: Piłka Nożna plus (3/2006)

Winner | 25.03.2006 | 16:55:43
Dobry artykuł.Taka jest prawda między Juve, Milanem,Interem a resztą jest ogromna przepaść

Bart_DB | 3.04.2006 | 19:12:35
A szkoda... Mogłoby to być wyrównane bo liga staje się nudna... niech każdy ma w granicach 30-60 milionów... byłoby sprawiedliwie... no i poziom ligi by wzrósł znacznie...


Aby móc komentować, musisz być zarejestrowany i zalogowany.
KSIĘGARNIA WYDAWNICTWA SQN JPDROID - JUVEPOLAND NA ANDROIDA

Znaki towarowe JUVENTUS, JUVE i logo Juventusu są własnością Juventus F.C. Spa, Turyn, Włochy.
The trade names and marks JUVENTUS, JUVE and Shield Device are the exclusive property of Juventus F.C. Spa, Turin, Italy.
Copyright (c) 1997-2019 JuvePoland -- Wszelkie prawa zastrzeżone