index index sezon klub historia artykuły forum fanpage typer ksiazki kontakt
mapatop
Strona główna
Forum
Fanpage
Twitter
Archiwum newsów
Ostatnio na forum
Mapa strony
Regulamin

Dodaj do ulubionych
Startuj z JuvePoland


Drużyna
Mercato 2018/19
Piłkarz sezonu

Juventus
Terminarz
Lista strzelców
Lista kartek
Lista asyst

Serie A
Terminarz
Tabela

Liga Mistrzów
Terminarz
Prasa polska
Prasa zagraniczna
Internet
Felietony
Wywiady
Biografie
Primavera
25.03.2006 16:55:46 | komentarzy: 2 | czytano: 3185 razy

Wywiad z Gianluigim Buffonem, przeprowadzony 26 stycznia 2006 roku na zgrupowaniu reprezentacji Włoch przed towarzyskim meczem z Niemcami. Rozmawiał Marcin Lepa, dziennikarz Przeglądu Sportowego.
Jak przebiegały panu ostatnie miesiące?
Gianluigi Buffon: Zmagałem się z kontuzją barku, to były ciężkie dni, ale trenerzy zaufali mi i pozwolili na spokojne przygotowanie do formy. I wróciłem.
Mimo, że na pana miejsce ściągnięto dobrego golkipera - Christiana Abiattiego.
I tak być powinno. Tak wielki klub jak Juve nie może pozwolić sobie nie mieć dobrego bramkarza. Ale kiedy wróciłem dostałem szansę przez kilka miesięcy.
Mimo że znów doznał pan urazu, tym razem dłoni i musiał ponownie pauzować. Polakowi w Anglii nie zaufano.
Trener Benitez ściągnął swojego rodaka, ale było to niezależne od kontuzji Dudka. Nie ma się więc co dziwić tej decyzji. Niemniej współczuję Polakowi, bo to znakomity fachowiec. Ja tymczasem już wracam - z moim zdrowiem wszystko jest w najlepszym porządku. Choć ciągle szukam kompletnego zrozumienia z obrońcami i pewności siebie z najlepszych dni.
W środę wielkie starcie Włochy-Niemcy. Myśli pan, że selekcjoner postawi ponownie na pana w pierwszym składzie?
Jeśli Lippi uzna, że przyszedł mój moment, że jestem już w wystarczająco dobrej formie, to na pewno zechcę wrócić do bramki „niebieskich”
No właśnie, co z formą wielkiego Buffona, który wybierany był najlepszym bramkarzem świata?
Powoli dochodzę do siebie. Choć na pewno widać po mojej grze długą przerwę. Po prostu potrzebuje ciężkich treningów i jeszcze kilku meczów o wielką stawkę.
Jak choćby w 1/8 finału Ligi Mistrzów przeciwko Werderowi. Co się stało z Juventusem? W ostatnich 10 minutach stanęliście i straciliście dwa gole. Porażka 2:3 musi teraz boleć?
Nie tyle sama porażka, ile sposób w jaki do niej doszło. Straciliśmy koncentrację i daliśmy sobie wbić dwie głupie bramki. Przez cały mecz nie zanosiło się na to, że możemy do tego dopuścić.
Ostatnio problem jest tym większy, że Juventus traci gole po stałych fragmentach gry.
To kwestia pewności siebie, doświadczenia i treningów - musimy nad tym popracować.
A może "Stara Dama" nabawiła się kompleksu zwanego Ligą Mistrzów? W ostatnich latach nie potraficie nic wygrać w Europie. W zeszłym sezonie w lidze szliście jak burza, a potem odpadliście w LM z Liverpoolem.
Nie sadzę byśmy mieli jakieś problemy...
Niemniej jednak sytuacja się powtarza.
Myślę, że Werder jest zupełnie inną drużyną niż Liverpool. Poza domem Bremeńczycy nie będą chyba w stanie nam zagrozić. Niemcy są jednak znacznie bardziej ofensywną ekipą. Mają świetnych napastników i próbują gry szybkiej. To dla nas idealna szansa na wykazanie ich braków w defensywie. Coś niewątpliwie dzięki dużej skuteczności Werder może pokusić się także o jakiegoś gola. A wtedy będzie ciężko.
Wszystko w waszych nogach?
I głowach. Udany sezon ligowy i łatwa droga w grupie Champions League pokazały, że jesteśmy w stanie wygrać wszystko.
Przed pana powrotem na boisko Juventus nie tracił goli. Tymczasem, już z najlepszym golkiperem na świecie w składzie, zadziwia czasami bezradnością. Co się dzieje?
Dostaliśmy małej zadyszki. I nie chodzi nawet o zmęczenie fizyczne, ale o psychiczne. Musimy zdać sobie sprawę, że wkraczamy w najważniejszy moment sezon i dać z siebie wszystko. To już nie są żarty!
Rozmawiamy w Coverciano, ośrodku treningowym reprezentacji. W środę wielki test przed mundialem. To nie będzie chyba mecz towarzyski?
Starcia Włochów z Niemcami nigdy nie można nazwać towarzyskimi. Mamy długą historię wielkich spotkań.
Reprezentacja Włoch wystąpi bez kontuzjowano napastnika Francesco Tottiego. Jak wielka to strata?
Czekamy na niego i mamy nadzieje, że wyleczy się na niemieckie finały. To ważny gracz dla Italii.
Buffon, Peruzzi... Kto trzeci pojedzie na mistrzostwa?
Może powołany teraz Amelia z Livorno?
Na co stać Włochów na mundialu w Niemczech?
Na mistrzostwo świata. Jeśli ktoś ma szansę ograć Brazylijczyków, to tylko my!
Nawet bez Tottiego?
Ciężko, ale trener Lippi ma doświadczenie, a atmosfera, która panuje na zgrupowaniach jest znakomita.
Oprócz Zbigniewa Bońka ma pan jakieś skojarzenia z Polską?
O Dudku już mówiliśmy, a wasza reprezentacja awansowała na mundial w niezłym stylu. Ma pewno też macie świetnych bramkarzy - to wiem.

Autor: Marcin Lepa
Wyszukał: herr_braun
Źródło: Przegląd Sportowy

jarmel | 26.03.2006 | 14:31:25
Ale najeżdżał cały czas na Buffona i Juve :/ Po co taki ktoś przeprowadza wywiad, który jak widać nie pala sympatia do Juve :/

misiekjt | 27.03.2006 | 8:49:33
i dobrze Buffon nic mu takiego nie powiedział znowu z czego mógłby zrobic ten kiepski dziennikarz plote. brawo Gigi koniec.


Aby móc komentować, musisz być zarejestrowany i zalogowany.
KSIĘGARNIA WYDAWNICTWA SQN JPDROID - JUVEPOLAND NA ANDROIDA

Znaki towarowe JUVENTUS, JUVE i logo Juventusu są własnością Juventus F.C. Spa, Turyn, Włochy.
The trade names and marks JUVENTUS, JUVE and Shield Device are the exclusive property of Juventus F.C. Spa, Turin, Italy.
Copyright (c) 1997-2019 JuvePoland -- Wszelkie prawa zastrzeżone