index index sezon klub historia artykuły forum fanpage typer ksiazki kontakt
mapatop
Strona główna
Forum
Fanpage
Twitter
Archiwum newsów
Ostatnio na forum
Mapa strony
Regulamin

Dodaj do ulubionych
Startuj z JuvePoland


Drużyna
Mercato 2018/19
Piłkarz sezonu

Juventus
Terminarz
Lista strzelców
Lista kartek
Lista asyst

Serie A
Terminarz
Tabela

Liga Mistrzów
Terminarz

Tak to się zaczęło

Na lekcji łaciny, w jednej z klas Liceum Massimo D'Azeglio na Via Parini, pomiędzy ławkami krążyła kartka. W końcu zdenerwowany nauczyciel przechwycił notkę i przeczytał ją na głos rozweselonym uczniom: "Spotkajmy się o czwartej tak jak zwykle na ławce na Corsa Re Umberto." Autorem notki był Domenico Donna, który później tłumaczył się, że chłopcy mają zamiar oczywiście uczyć się Łaciny i cieszyć się ciepłym wrześniowym popołudniem. Zatem Juventus Football Club narodził się w głowach turyńskich uczniów w roku 1897. Grupa uczniów założyła klub sportowy ze szczególnym naciskien na piłkę nożną, która już wtedy zdobywała coraz większą popularność w Wielkiej Brytani. Nie stawiali sobie żadnych celów, po za jednym - to miało być tylko zajęcie wolnego czasu, którego mieli bardzo dużo.
Legenda głosi, że nauczyciel, który przechwycił słynną notkę skomentował cały ten fakt słowami "Che Juventus!", czyli po łacinie "Co za młodzież!".
Na samym początku drużynę tworzyli 16-, 17-latkowie. Kwaterą główną był sklep z rowerami Canfariego przy Via Re Umberto, zaraz obok ławki na której zrodziła się idea klubu. Pierwszymi prezydentami zostali synowie Canfariego - Eugenio i Enrico. Kiedy pierwsze mistrzostwa były rozgrywane (w Turynie) piłkarze dopiero co założonego Juventusu musieli śledzić przebieg z trybun, ponieważ tylko cztery drużyny zostały dopuszczone do turnieju. W końcu Juventus uzyskał oficjalną nazwę - Sport Club Juventus. Chłopcy grali w różowych koszulkach, czarnych spodenkach i czarnych getrach.
Zmiana nazwy na Juventus FC nastąpiła w 1899 roku, a w biało-czarnych koszulkach piłkarze zaczęli grać od 1903 roku. Powodem wymiany koszulek była pomyłka. Z Anglii przysłano po prostu inne niż te, co zamówili.
Rok później piłkarze rozegrali pierwszy oficjalny mecz. Przeciwnikiem było FC Torinese. Niestety mecz zakończył się porażką 0:1. Jednym z piłkarzy był 11-letni(!!!) Ernesto Borel. Później jego syn, Felice, bardziej znany jako "Farfellino" (mały motyl) został częścią wielkiego Juve lat 30-tych.
Pierwszy sukces przyszedł stosunkowo szybko. Już w 1905 Juventus święcił "Scudetto numero uno". W walce pokonał zespoły Milanu i Genui. Za sukcesem stał biznesmen Alfredo Dick. Jednak był on kontrowersyjnym przywódcą i zaledwie po roku od zdobycia trofeum rozstał się z Juve. Odszedł niedaleko, bo "za miedzę", gdzie wraz z przedstawicielami FC Torinese, założył klub AC Torino - odwiecznego rywala Juve.
Następne lata to posucha dla Juve. Wielu piłkarzy poszło na wojnę, wielu z niej nie wróciło. Ale to właśnie w tym czasie narodził się magazyn "Hurra' Juventus". Dzisiaj jest najstarszym włoskim magazynem piłkarskim.
Mimo, iż Juve grał coraz lepiej to nadal piłkarze z Turynu pozostawali w cieniu między innymi: Provercelli i Casali.
Po zakończeniu pierwszej wojny światowej aspiracje Bianco-nerich wzrosły. Bramki bronił Giacone, a w obronie pomagali mu Novo (zaliczył występy w reprezentajcji kraju) i Bruno. Natomiast Corrado Corradini napisał dla klubu hymn, który obowiązywał do lat sześćdziesiątych.

Wielki Juventus

Giampiero Combi, jeden z najlepszych piłkarzy świata zadebiutował w barwach Juve w roku 1923. Tego samego roku Edoardo Agnelli, syn założyciela FIATA, został mianowany nowym prezydentem klubu.
Ponieważ Juventus pozyskiwał coraz większą reszę kibiców, postanowiono rozgrywać mecze na obiekcie przy Marsiglia Road. Trenerem Juve został Jeno Karoly z Węgier, który wraz z Hirzerem (również Węgier) uzupełnił zdolności Combiego, Rosetty, Muneratiego, Bigatto i Combiego. Efektem tej współpracy był drugi tytuł mistrzowski zdobyty w sezonie 1925/26.

Pierwsze sukcesy

Sezon 1929/30 to pierwszy sezon Serie A (udział wzięło 18 drużyn). A już od następnego przez pięć lat (1930/31-1934/35) rządził już tylko Juve. W Juve grały takie gwiazdy jak Orsi, Caligaris, Monti, Cesarini, Varglien, Bertolini, Ferrari i Borel, a trenere był Carlo Carcano, który prowadził także reprezentację Włoch (wywalczył z nią w 1934 roku mistrzostwo świata).
Krótko po piątym z rzędu mistrzostwie Włoch w katastrofie lotniczej nieopodal Genui zginął Edoardo Agnelli.

Pierwsza gwiazdka

W roku 1947 prezydenturę objął Giovanni Agnelli. A w klubie grały takie sławy jak Carlo Paro i dwójka Duńczyków - John Hansen (pierwotnie miał występować w Torino) i Praest. Jednak najwięcej występów zaliczył Giampiero Boniperti (664 mecze dla Juve w tym 444 w Serie A). W 15 sezonach zdobył dla Juve 177 bramek.
W latach 1950 i 1952 Juventus dołożył do sekcji trofeów kolejne dwa tytuły mistrzowskie. W 1954 roku Giovanni (wolał poświęcić więcej czasu firmie FIAT) zrezygnował z prezydentury na rzecz swojego młodszego brata, który po odbyciu służby wojskowej w 1955 roku objął stery Juve.
Dzięki Omarowi Sivoriemu (jako pierwszy piłkarz Juve otrzymał "Złotą Piłkę") i Johnowi Charlesowi Juventus wywalczył kolejne 3 scudetto (1958, 1960, 1961), i pierwszą gwiazdkę za wywalczenie 10 tytułów mistrzowskich.

15 lat sukcesów

Rok 1967 przyniósł kolejne scudetto dla Juventusu. Prezydentem był już Vittore Catelli. Umberto Agnelli (z niewyjaśnionych powodów) zrezygnował z przewodzenia Bianconerim tuż przed sezonem 1961/62. Jednak piękne czasy miały dopiero nastać.
W 1971 roku prezydentem został Giampiero Boniperti. W następnych 15 latach (1972-86) Juventus dziewięć razy zostawał najlepszą drużyną we Włoszech. Dołożył też sukcesy z areny europejskiej i międzynarodowej. Trenerami w tych czasach byli Vycpalek, Parola no i oczywiście Giovanni Trapattoni. Barwy Juve reprezentowali tacy piłkarze jak: Zoff, Scirea, Capello, Cabrini, Causio, Rosa, Gentile, Furino, Anastasi i Bettega. Włochów uzupełniali obcokrajowcy, m.in.: nasz rodak Zbigniew Boniek, Francuz Michel Platini (zdobywca 2 scudetto, 2 Europejskich Pucharów, Pucharu Interkontynentalny, 3 tytułów króla strzelców, 3 Złotych Piłek, i to wszystko w ciągu 5 lat!) i Duńczyk Michael Laudrup.
Jednym z najtragiczniejszych momentów tamtych czasów, jeśli nie najtragiczniejszy był finał Pucharu Mistrzów w roku 1985 kiedy naprzeciwko sobie stanęły drużyny Juventusu i Liverpoolu. To co zapowiadało się jako mecz marzeń skończyło się horrorem i przelaniem krwi. Rozwścieczeni kibice Liverpoolu rzucili się na kibiców Juve. W wyniku obrażeń i ścisku jaki zapanował wśród uciekających kibiców zginęło 39 fanów z Włoch.
Po Scudetto w 1986 roku nastały ciężkie czasy. Juventus nie mógł poradzić sobie z nowoczesną grą. Wszystkie wielkie nazwiska lądowały w takich klubach jak Inter, Milan czy Napoli. Działacze wydawali masę pieniędzy na piłkarzy, którzy niczego nie osiągnęli nosząc koszulki w biało-czarne pasy.
W końcu w 1990 roku Juventus odnosi sukces w Pucharze UEFA i Pucharze Włoch. Trzy lata później do gablot Juve trafił kolejny Puchar UEFA.

Era Lippiego

Rok 1994 to początek przewodnictwa wielkiej trójcy (Antonio Giraudo, Luciano Moggi i Roberto Bettega). Trenerm został nikomu nieznany Marcello Lippi, których od razu zyskał uznanie w oczach działaczy, piłkarzy i kibiców. W pierwszym roku pracy od razu powiódł piłkarzy do pierwszego mistrzostwa Włoch od 9 lat. Do tego dołożył także dziewiąty Puchar Włoch, niestety poniósł porażkę w finale Pucharu UEFA.
Sezon 1995/96 to wreszcie sukces w Lidze Mistrzów (spadkobiercy po Pucharze Europy). W finale drużyna Lippiego pokonała Ajax Amsterdam po rzutach karnych.
Kolejne lata to kolejne sukcesy: Puchar Interkontynentalny w Tokio, Superpuchar Europy a do tego kolejny sukces w krajowych rozgrywkach, czyli 24. scudetto.
Lippi doprowadził Juventus do kolejnych dwóch finałów Ligi Mistrzów jednak Juventus nie zdołał pokonać najpierw Borussi Dortmund (1996/97), a potem Realu Madryt (1997/98). Lippi te niepowodzenia wynagrodził kibicom zdobywając scudetto numer 25. i kolejny Superpuchar Włoch.
Barwy Juve reprezentowali wtedy między innymi: Peruzzi, Ferrara, Pessotto, Zidane, Deschamps, Ravanelli, Vialli, Del Piero, Vieri, Inzaghi.

Posucha

W 1999 roku Lippiego zastąpił Carlo Ancelotti, jednak mimo dobrej postawy drużyny nie potrafiła ona niczego wielkiego osiągnąć. W 1999 roku Bianconeri wywalczyli awans do Pucharu UEFA wygrywając Puchar Intertoto, ale to było wręcz ich obowiązkiem.
Kolejne dwa lata to blamaż na arenie międzynarodowej i strata dwóch mistrzostw Włoch w ostatnich kolejkach rozgrywek.

Koniec rodu Agnellich

Rok 2001 to powrót Marcello Lippiego i wielkie nadzieje działaczy, kibiców i samych piłkarzy. I dokładnie tak samo jak w roku 1994 Lippi obejmując Juventus zdobywa 26. Scudetto. Rok później powtarza wyczyn deklasując pozostałe drużyny Serie A. Na Juventus nie ma mocnych. Niestety potwierdza się to tylko we Włoszech. Arena europejska nie jest już tak przychylna Starej Damie. Wprawdzie w sezonie 2002/03 Juventus we wspaniałym stylu dociera do finału Ligi Mistrzów pokonując między innymi po najlepszym meczu ostatnich lat Real Madryt, ale abstynencja Nedveda daje się we znaki i sen o trzecim Pucharze Mistrzów pryska jak bańka mydlana.
Puchar Włoch też nie jest przychylny. Lippi dwukrotnie staje przed szansą wywalczenia dziesiątego trofeum, jednak najpierw silniejsza jest Parma (2001/02), a następnie Lazio (2003/04).
Tragiczny w skutkach okazuje się właśnie sezon 2003/04. Najpierw Luciano Moggi doznaje klęski na polu transferowym. Działacze jednak mieli przez długi okres gry kartę atutową w ręku - Juventus aż do marca 2004 roku walczył o Scudetto, Ligę Mistrzów i Puchar Włoch. Jednak wtedy przyszedł fatalny czas kiedy wszystko wymknęło się z rąk... a raczej z nóg w ciągu jednego tygodnia. Do tego wszystkiego doszła śmierć Gianniego (styczeń 2003) i Umberto (maj 2004) Agnellich i rezygnacja z fotela trenerskiego Marcello Lippiego. W ten sposób dobiegł końca okres Agnellich w Juventusie.
Tuż przed śmiercią Umberto Agnelli zażyczył sobie aby kolejnym trenerem Juventusu został były jego gracz - Fabio Capello, który do tej pory związany był z Romą, a wcześniej parokrotnie triumfował w najważniejszych rozgrywkach z Milanem.
Pod koniec maja marzenie Agnellego spełniło się. Wraz z przejściem do Turynu Capello wszyscy liczyli na początek jeszcze piękniejszej ery jednak okazało się że było zupełnie inaczej.
Juventus pod wodzą Capello dwukrotnie wygrywa scudetto, jednak fani żądni byli Ligi Mistrzów, tak bardzo, że nie potrafili wybaczyć mu dwóch kompromitujących porażek w 1/4 finału Ligi Mistrzów (z Arsenalem i Liverpoolem) oraz przegranej walki o Superpuchar Włoch z Interem Mediolan.

Fatalny rok 2006

Rok 2006 zaczął się najlepiej jak mógł. Na początku roku Alessandro Del Piero w meczu Pucharu Włoch z Fiorentiną zdobył hat-tricka i tym samym powiększył swój dorobek bramkowy do 185 goli, bijąc dotychczasowy rekord Giampiero Bonipertiego (182 gole - 179 w meczach oficjalnych + 3 w Trofeo Coppa Latino). Oprócz seniorów scudetto zdobyły sekcje Primavery i Allievi Nazionali. Niestety to był koniec dobrych wieści.
W maju wybucha afera "Calciopoli", w której główne skrzypce grał Luciano Moggi, dyrektor generalny Juventusu. Nikt nikomu nie potrafił przedstawić konkretnych dowodów, a wyrok zapadł na podstawie nie do końca wyjaśnionych rozmów telefonicznych. Kibice Starej Damy w ramach protestu 1 lipca 2006 roku zorganizowali wielki przemarsz. Połączony był on z wizytą u Gianluki Pessotto, który kilka dni wcześniej próbował popełnić samobójstwo.
W wyniku afery Triada podaje się do dymisji i w ciągu kilku kolejnych dni zostaje wybrany nowy zarząd (prezydentem zostaje Giovanni Cobolli Gigli, dyrektorem generalnym Jean Claude Blanc, a dyrektorem sportowym Alessio Secco).
W końcu w połowie lipca ogłoszone zostały pierwsze sentencje w sprawie "Calciopoli". Juventus okazał się najbardziej poszkodowany - karna degradacja do Serie B, odebranie na starcie 30 punktów oraz odebranie dwóch tytułów mistrzowskich z sezonu 2004/05 i 2005/06 - brzmi wyrok. Apelacja złożona parę dni później pomogła zredukować jedynie karne punkty z 30 do 17. Rozpoczęło się piekło Serie B.
Przed inauguracją rozgrywek dochodzi do czystek w składzie i zarządzie: odchodzi Capello oraz połowa podstawowych zawodników. Z gwiazd zostają jedynie Del Piero, Buffon, Camoranesi, Nedved i Trezeguet. To wokół nich nowy trener, Didier Deschamps, rozpoczyna tworzenie nowego Juve.
Prezydentem zostaje Giovanni Cobolli Gigli, dyrektorem sportowy, następcą Moggiego, dotychczasowy kierownik drużyny zaledwie 36- letni Alessio Secco. Do zarządu wchodzi także francuz Jean Claude Blanc. Cele są dwa: powrót do Serie A oraz walka w Pucharze Włoch, którego wygranie dawałoby możliwość udziału w europejskich pucharach.
Z Coppa Italia Juventus odpada bardzo szybko. Po karnych Stara Dama została wyeliminowana przez odwiecznego rywala z Neapolu. Inauguracja rozgrywek Serie B, to kolejne rozczarowanie - remis ze skazywanym na pożarcie Rimini.
Następne mecze przynoszą już upragnione zwycięstwa. Bianconeri wygrywają 8 kolejnych spotkań i pną się w tabeli. W międzyczasie CONI zmniejsza karę punktową nałożoną na Juve z 17 do 9 oczek. W listopadzie Juventus, z wielką pompą, uruchamia oficjalny kanał telewizyjny "Juventus Channel".
Kiedy atmosfera ostatnich miesięcy zaczyna powoli się uspokajać, do wszystkich dociera kolejna tragiczna wiadomość. W ośrodku treningowym w Vinovo tracą życie dwaj piłkarze sektora młodzieżowego Riccardo Neri i Alessio Ferramosca. Nie tylko środowisko Juventusu ale całe Calcio pogrąża się w wielkiej żałobie, ich pogrzeb staje się wydarzeniem publicznym.
Marnym pocieszeniem w tej serii nieszczęść jest fakt, że Del Piero powiększył swój dorobek bramkowy do 200, a w oficjalnych spotkaniach nikt nie pokonał Bianconerich.

Gorzej niż źle

Po rocznej degradacji Juventus wraca do Serie A. Kibice Bianconerich bez większych emocji przyjęli to co stać się musiało - powrót Juventusu na właściwe miejsce. Cieszył się natomiast świat włoskiej piłki, Serie A bez Starej Damy to nie to samo.
Mimo awansu doszło do zmiany na stanowisku trenera. Didier Deschampsa zastąpił Claudio Ranieri. Juventus pod jego wodzą przez dwa lata zajął 3. i 2. miejsce w Serie A oraz dotarł do 1/4 i 1/2 finału Pucharu Włoch oraz 1/8 finału Ligi Mistrzów. Na nic więcej drużynę Juventusu nie było stać. Jedynymi momentami godnymi zapamiętania było dwukrotne zwycięstwo z Realem w Lidze Mistrzów i pokonanie Interu Mediolan na wyjeździe w pierwszym sezonie po powrocie do Serie A. Presja kibiców była duża. Kibice oczekiwali tylko i wyłącznie trofeów, a zwłaszcza scudetto. Rozczarowanie wśród kibiców było ogromne, zarząd gubił się w swoich decyzjach. Na dwie kolejki przed końcem sezonu 2008/2009 zwolnili Claudio Ranieriego, zastępując go legendą Bianconerich, odpowiedzialnym do tej pory za sektor młodzieżowy, Ciro Ferrarą. Początkowo miał to być trener tymczasowym, jednak, dla uspokojenia kibiców i opinii publicznej został z nim podpisany 2-letni kontrakt.
Pod względem finansowym Juventus prezentował się coraz lepiej. Wyszedł z finansowego dołka spowodowanego degradacją do Serie B. Zarząd pochwalił się dodatnim bilansem, a pod koniec roku 2008 ruszyły wreszcie od dawna zaplanowane prace nad nowym stadionem na miarę XXI wieku.
Wybór Ferrary na trenera nie był dobrym posunięciem. Juventus bił niechlubne rekordy przegrywając mecz za meczem. Nie pomogła kolejna zmiana trenera. Zaccheroni kończy z Juventusem sezon 2009/10 na 7. miejscu z 15 porażkami na koncie i kompletną kompromitacją na arenie europejskiej. W maju 2010 roku dochodzi wreszcie do zmiany na szczytach klubu. Rada Nadzorcza mianuje prezydenta Andreę Agnellego, syna Umberto Agnellego. To uspokaja kibiców. Niestety tylko na chwilę. Nowy trener Luigi Del Neri nie pokazuje niczego lepszego od swoich poprzedników. Juventus ponownie kończy Serie A w fatalnym stylu i nie daje rady w Lidze Europejskiej. Tym razem 7. lokata nie daje przepustki do Europy. Kibice są zrozpaczeni i tracą zaufanie do działaczy.

Trzecia gwiazdka

Dochodzi do kolejnej zmiany trenera. Del Neriego, który kurczowo trzymał się stołka niespodziewanie zastąpił Antonio Conte, były piłkarz Juventusu. Nazwisko, które kilka miesięcy wcześniej w ogóle nie było brane pod uwagę, kibice przyjmują z rezerwą. W końcu dwa lata wcześniej inny były piłkarz Juve miał zdziałać cuda. Nie zdziałał… Dlaczego teraz miałoby być inaczej? I dlaczego klub w końcu nie zainwestował w znane nazwisko? Kibice zadawali sobie te pytania, przekreślając z góry kolejny sezon.
Przed rozpoczęciem sezonu nastąpiło to na co wszyscy kibice czekali ponad dekadę – otwarcie nowego stadionu Juventusu. Ceremonia przykuła oczy całego świata. Bardziej optymistyczni kibice krzyczeli, że oto odradza się „Nowy Juventus”, za którym pojawią się w końcu nowe sukcesy. Pierwsze mecze sezonu to przede wszystkim wspaniałe popisy Pirlo. Drużyna odmieniona, gra futbol bardzo agresywny. Widać, że piłkarze chcą wygrywać i zostawiają serce na boisku. Kibice przecierają oczy ze zdumienia. Niestety po kilku spotkaniach coś się zacina. Juventus przeważa w meczach, ale ma duże problemy z wykańczaniem akcji. Nie wszystkie mecze wyglądają tak jakby chcieli tego kibice.
W październiku prezydent Juventusu szokuje wszystkich swoją wypowiedzią o Del Piero. To jego ostatni sezon w biało-czarnych barwach. Kibice nie są zszokowani informacją co faktem, że nic nie było uzgadniane z samym zainteresowanym. Notowania prezydenta drastycznie spadają. W listopadzie Juventus obejmuje prowadzenie i oddaje go dopiero w ostatniej kolejce 2011 roku. Zaczynają padać pierwsze deklaracje o walce o scudetto, zwłaszcza, że Bianconeri są jedyną niepokonaną drużyną w Serie A. Conte studzi zapał piłkarzy i kibiców.
W lutym przewaga Juve i Milanu jest coraz większa i wiadomo, że to między tą dwójką rozstrzygnie się kwestia tytułu. Milan odskakuje, ale bez przerwy czuje oddech Bianconerich.
Juventus gra z meczu na mecz coraz lepiej. Wprawdzie na początku roku 2012 łapie lekką zadyszkę, ale kolejne miesiące należą już do Starej Damy. Kolejne zwycięstwa przeplatane są pechowymi remisami. W końcu w połowie marca maszynka zaskakuje. Do historii przechodzi 8 kolejnych zwycięstw z rzędu, w których Bianconeri uzyskują bilans bramkowy 23:1, odprawiając z kwitkiem takie zespoły jak Fiorentina, Inter, Napoli, Lazio czy Roma.
W międzyczasie Milan traci kolejne punkty i wszystko w rękach piłkarzy Conte. Ten znów studzi zapał piłkarzy tłumacząc im, że niczego jeszcze nie osiągnęli, że aby triumfować muszą zostawić na boisku krew, pot i łzy.
Na kolejkę przed końcem Juventus w Trieście gra z Cagliari, a Milan z Interem. Wystarczy, że Bianconeri wygrają, a Milan straci punkty w derbowym pojedynku. Wszyscy szykują się na fetę w ostatniej kolejce, gdy słaby w tym sezonie Inter pokonuje Milan 4:2. Juventus spokojnie wygrywa z Cagliari 2:0 i po 6 latach wraca na tron, zdobywając 30. scudetto. Tydzień później kończy sezon Serie A z kolejnym zwycięstwem na koncie, co oznacza cały sezon ligowy bez porażek! Pierwszy w historii Juventusu!
Tydzień po fecie na ulicach Turynu Juventus staje przed możliwością wywalczenia 10. Pucharu Włoch. Niestety odprężenie po wywalczeniu scudetto jest takie duże, że podopieczni Conte nie dają rady Napoli przegrywając w finale 0:2.
Sezon 2012/13 rozpoczyna się od zwycięstwa w Superpucharze Włoch. Tym razem Napoli nie dało rady dobrze zorganizowanej drużynie Juventusu, polegając 2-4 na Stadionie Narodowym w Pekinie po pełnym emocji spotkaniu, które zakończyło się dogrywką.
Do nowego sezonu piłkarze Juventusu przystępowali już w roli faworytów do zdobycia kolejnego krajowego tytułu, ponadto Stara Dama po kilku latach nieobecności wróciła do rywalizacji w Lidze Mistrzów. Przedsezonowe przygotowania zostały zmącone przez kontrowersyjne wyroki w aferze Scommessopoli, w wyniku których na kilka miesięcy zawieszeni zostali Conte i jego asystent - Alessio, a drużynę na początku sezonu prowadził Massimo Carrera.
Stara Dama dobrze rozpoczęła ligowe rozgrywki, wygrywając 4 spotkania z rzędu, zatrzymując się dopiero w 5. kolejce i remisując z odrodzoną Fiorentiną. Powrót do Ligi Mistrzów także zaczął się nie najgorzej - od wyjazdowego remisu 2:2 z drużyną, która broniła Pucharu Europy - londyńską Chelsea. Po stracie punktów we Florencji drużyna wygrała pięć kolejnych spotkań w Serie A, ale często nie zachwycała stylem i nie potrafiła zdominować rywali. W Europie sytuacja była gorsza - spotkania z Szachtarem i Nordsjaelland zakończyły się remisami 1:1 i na półmetku grupowych rozgrywek Bianconeri mieli na koncie zaledwie 3 punkty.
Na początek listopada zaplanowano mecz wielkiej wagi - derby Italii pomiędzy niepokonanym od 49 ligowych spotkań Juventusem i Interem, który wygrał 7 poprzednich meczów w Serie A. Stara Dama, mimo objęcia prowadzenia po kilkunastu sekundach, poległa 1:3. Kończąca wspaniałą serię porażka z odwiecznym rywalem na własnym stadionie musiała zaboleć, ale można uznać, że w długim okresie czasu miała pozytywny wpływ na postawę Juventusu.
Drużyna dokończyła fazę grupową Ligi Mistrzów w bardzo dobrym stylu - pokonując kolejno Nordsjaelland (4:0), Chelsea (3:0) i Szachtar (1:0) i wychodząc z grupy na pierwszym miejscu. Losowanie 1/8 finału uznano w Turynie za dość dobre - kolejnym europejskim rywalem okazał się szkocki Celtic. W Serie A również szło dobrze - rok 2012 Bianconeri zakończyli rzecz jasna na fotelu lidera, mając 9 punktów przewagi nad drugim miejscem.
Rok 2013 rozpoczął się od niemiłej niespodzianki - domowej porażki z Sampdorią. Bezpośrednio po niej przyszedł czas na zwycięski ćwierćfinał Pucharu Włoch z Milanem (2:1). Przewaga punktowa nad ligowymi rywalami nie malała, ale z rozgrywkami Coppa Italia Juventus pożegnał się w półfinale, ulegając w dwumeczu rzymskiemu Lazio.
W 1/8 finału Ligi Mistrzów Bianconeri nie zawiedli, dwukrotnie przekonywająco wygrywając z Celtikiem - 3:0 na wyjeździe i 2:0 u siebie. Los zdecydował, że w 1/4 finału zespół zmierzy się z niemieckim Bayernem, który okazał się przeszkodą nie do przejścia. Bianconeri przegrali w ćwierćfinałowym dwumeczu 0:4, a Niemcy kilka miesięcy później cieszyli się ze zwycięstwa w Lidze Mistrzów.
W Serie A Juventus nie miał sobie równych i był matematycznie pewny obrony tytułu na trzy kolejki przed końcem - po zwycięstwie 1:0 u siebie z Palermo. Scudetto numer 31 stało się faktem - drużyna zakończyła ligę z dorobkiem 87 punktów (9 punktów przewagi nad drugim Napoli) i bilansem bramkowym 71-24.

c.d.n.


Do tej pory Juventus zgromadził na swoim koncie 65 różnych trofeów - 34 mistrzostwa Włoch, 11 Pucharów Włoch, 2 Puchary Mistrzów, Puchar Zdobywców Pucharów, 3 Puchary UEFA, 2 Superpuchary Europy, 2 Puchary Interkontynentalne, 9 Superpucharów Włoch i Puchar Intertoto.


Autor: Thomas Engelsmann
Tłumaczenie na polski: Juventinha
Poprawił i uzupełnił: Martin
Źródło: "Tipsbladet" (duński magazyn)

KSIĘGARNIA WYDAWNICTWA SQN JPDROID - JUVEPOLAND NA ANDROIDA

Znaki towarowe JUVENTUS, JUVE i logo Juventusu są własnością Juventus F.C. Spa, Turyn, Włochy.
The trade names and marks JUVENTUS, JUVE and Shield Device are the exclusive property of Juventus F.C. Spa, Turin, Italy.
Copyright (c) 1997-2019 JuvePoland -- Wszelkie prawa zastrzeżone