Pomysłodawcą rozgrywek o mistrzostwo Europy był Francuz Henri Delaunay. W 1927 roku będąc szefem Francuskiej Federacji Piłkarskiej, zaproponował zorganizowanie turnieju z udziałem europejskich drużyn. Pomysł został odrzucony, ponieważ ważniejsze były Mistrzostwa Świata, które po raz pierwszy odbyły się w 1930 roku w Urugwaju. Gdy został sekretarzem generalnym UEFA, powrócił do pomysłu zorganizowania tych rozgrywek, niestety zmarł w 1955 roku. Na szczęście jego pomysł został doceniony i kilka lat po jego śmierci rozegrany został pierwszy turniej nazwany Pucharem Narodów. Dla uczczenia zasług Dalaunay'a puchar wręczany zwycięskiej drużynie nosi jego imię.
Francja 1960: Spełnione marzenie Delaunay'a
Już na samym początku pojawiły się kłopoty organizacyjne i zaistniało poważne zagrożenie odwołania całej imprezy z powodu, braku wymaganej ilości 16 drużyn. Na szczęście dosyć szybko wpłynęły kolejne zgłoszenia i w eliminacjach do turnieju wzięło udział 17 zespołów. Faworytami imprezy byli Hiszpanie, którzy później wycofali się z turnieju z powodów politycznych.
Pierwszy historyczny mecz odbył się 29 września 1958 roku w Moskwie na stadionie Lenina, który oglądało 100,572 ludzi. Związek Radziecki pokonał wtedy Węgry 3:1, a pierwszą historyczną bramkę strzelił Anatoli Ilyin. Mecze odbywały się systemem pucharowym. Na finały do Francji, w której miały zostać rozegrane mecze od półfinałów wzwyż, pojechały 4 drużyny (ZSRR, Jugosławia, Czechosłowacja, Francja). W finale spotkały się drużyny Związku Radzieckiego i Jugosławii.
Dziewięćdziesiąt minut nie wystarczyło, aby wyłonić zwycięzcę. Zadecydowała bramka strzelona przez Wiktora Poniedielnika w 113 min. ZSRR pokonał Jugosławie 2:1 i został pierwszym mistrzem Europy.
Hiszpania 1964: Wygrana faworytów
W kolejnym turnieju wzięło udział więcej zespołów, bo aż 29. Hiszpanie w tym turnieju już nie zawiedli. Najpierw wygrali z Irlandią Północną, później z Republiką Irlandii, a w półfinałach z Węgrami. W finale spotkali się z ZSRR, który pokonali 2:1. Pierwsze bramki padły bardzo szybko. W 6 min. dla Hiszpanii i 8 min. dla ZSRR. Na zwycięskiego gola kibice siedzący na Santiago Bernabéu musieli czekać bardzo długo, bo aż do 84 min, gdy po dośrodkowaniu Pereda, wspaniałym uderzeniem głową popisał się Marcelino posyłając piłkę nisko koło słupka. Nawet wspaniały Lew Jaszyn (miał wtedy 34 lata) nie był wstanie jej złapać. Hiszpania została pierwszą drużyną, który zdobyła tytuł na własnym terenie.
Włochy 1968: Włoska robota
W tym roku nastąpiły dwie ważne zmiany. Pierwszą był sposób rozgrywania meczów. System pucharowy zastąpiono grupami dla meczów kwalifikacyjnych. Drugą zmianą było przemianowanie Pucharu Narodów Europy na Mistrzostwa Europy. W turnieju we Włoszech udział wzięło 31 reprezentacji narodowych.
W półfinałach spotkali się Jugosławia z Anglią (1:0), oraz Włochy z Związkiem Radzieckim. W drugim półfinale nie padła żadna bramka, a zwycięstwie zdecydowało losowanie. Takie były przepisy.
W finale rozgrywanym na Stadionie Olimpijskim w Rzymie padł remis 1:1. Sędzia nie uznał prawidłowo zdobytej bramki dla Jugosławii, pomagając kolejny raz Włochom. Po golu Dzajica z 39 minuty, Jugosłowianie utrzymywali prowadzenie aż do 80 minuty, gdy trafienie Domenghiniego dało Włochom nadzieję. Po 30 minutach dogrywki, nie padła rozstrzygająca bramka, a zawodnicy byli już bardzo zmęczeni. W takim przypadku regulamin nakazywał powtórzenie meczu za 2 dni. Do drugiego spotkania Włosi przystąpili wzmocnieni, gdyż do kadry dołączyli świetni Alessandro Mazzola, Luigi Riva, Roberto Rosato, Alessandro Salvadore oraz Giancarlo De Sisti. Tak wzmocniony skład udowodnił swoją wyższość dominując niepodzielnie przez cały mecz. Wynik 2:0 po bramkach Rivy (12') oraz Anastasiego (31') dał Włochom tak upragnione zwycięstwo. Po raz kolejny złoto zdobyli gospodarze finałów.
Belgia 1972: Objawienie Republiki Federalnej Niemiec
Objawieniem turnieju okazała się drużyna Republiki Federalnej Niemie, pod której dyktando toczyły się rozgrywki. Nie było dla niej równorzędnego rywala, a tacy zawodnicy jak bramkarz Sepp Maier, Franz Beckenbauer, Paul Breitner, Uli Hoeness, Guenter Netzer czy Gerd Mueller, oraz ich trener Helmut Schoen, przeszli do historii futbolu. Obrońcy tytułu Włosi polegli z Belgią w ćwierćfinałach, która zaskoczyła wszystkich swoja postawą i wywalczyła 3 miejsce. W finale RFN łatwo pokonali drużynę, ZSSR 3:0 po dwóch bramkach Muellera (27', 58') oraz Wimmera (52').
Jugosławia 1976: Karny Panenki
W 1976 roku Niemcy przystąpili do turnieju jako obrońcy i faworyci. Do wielkiego finału dotarli właśnie Niemcy oraz ekipa Czechosłowacji, która była objawieniem turnieju. Nasi południowi sąsiedzi nie przestraszyli się mistrzów Europy. Bramki Svehlika (8') oraz Dobiasa (25') dały zaskakujące prowadzenie Czechosłowakom. W (28') kontaktowego gola strzelił Mueller. Na następną bramkę Niemcy czekali aż do 89 minuty. Nadzieje na obronę tytułu dał im Hölzenbein. Dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia. Pierwszy raz w historii o tytule miały zadecydować rzuty karne. Pierwsze siedem wpadło do bramki. Wynik 4:3 dla Czechosłowaków. Do piłki podchodzi Uli Hoeness, uderza bardzo silnie, ale piłka przechodzi nad poprzeczką. Antonín Panenka, który w turnieju ujawnił swój wielki talent, miał rozstrzygnąć losy wielkiego finału. Panenka podchodzi do piłki. Rozbieg i goool! Fantastycznie wykonany karny. Maier bez szans. Mógł tylko przyglądać się piłce, która łagodnym lobem wpada do bramki. Wynik 5:3. Czechosłowacy mistrzami Europy.
Włochy 1980: Wielki powrót
Rok 1980 to kolejne zmiany organizacyjne. Przedstawiony został nowy sposób rozgrywania zawodów. Na finały pojechało 8 zespołów podzielonych na 2 grupy. Zwycięzcy grup awansowali do finału, a drużyny, które zajęły drugie miejsce walczyły o brązowy medal. Już po raz drugi Włosi zostali gospodarzami turnieju, pierwszy raz, w 1968 gdy zdobyli złoto. Byli faworytami imprezy, niestety z powodu skandalu związanego z handlowaniem punktami musieli zagrać bez kilku czołowych zawodników, którzy zostali zawieszeni. Osłabieni Włosi dwoili się i troili, ale nie wywalczyli nawet brązowego medalu. Lepsza okazała się Czechosłowacja, dla której po raz kolejny szczęśliwe okazały się rzuty karne. Wygrali 9:8. Po raz trzeci o złoto walczyli zawodnicy RFN. W finale pokonali Belgię 2:1, dzięki czemu zostali pierwszą drużyną, która zdobyła dwa mistrzostwa Europy.
Francja 1984: Wielka Drużyna
W turnieju finałowym, podobnie jak cztery lata temu uczestniczyło osiem zespołów. Pierwsza drużyna z grupy A trafiała w półfinale na drugi zespół grupy B i odwrotnie.
Reprezentacja Francji okazała się bezkonkurencyjna. Mając w składzie takich zawodników jak Michel Platini, który strzelił 9 goli zostając królem strzelców turnieju, czy też Alain Giresse, Jean Tirana i Luiz Fernandez, nie przegrali żadnego meczu. W finale przeciwnikami trójkolorowych byli Hiszpanie. Decydującą bramkę meczu strzelił z rzutu wolnego w 57. minucie Platini. W ostatniej minucie zwycięstwo przypieczętował Bellone.
Republika Federalna Niemiec 1988: Wspaniały Van Basten
Wreszcie dwukrotni triumfatorzy z 1972 i 1980 roku, piłkarze RFN mogli zagrać przed własną publicznością. Do półfinałów awansowali z pierwszego miejsca, przez co przyszło im się zmierzyć z reprezentacją Holandii, w której w tym czasie grali Johan Cruyff, Ruud Gullit, Marco van Basten, Ronald Koeman. W meczu tym lepsi okazali się Holendrzy. Bramka na 2:1 strzelona na 2 minuty przed końcem przez Van Bastena, odbierała nadzieje Niemcom na trzeci tytuł mistrzowski. W finale Holendrzy pokonali 2:0 drużynę ZSRR, Druga bramka zdobyta przez najlepszego zawodnika turnieju, Van Bastena, uważana jest za jedną z piękniejszych w historii mistrzostw Europy.
Szwecja 1992: Zaskakująca Dania
Czarnym koniem turnieju okazała się Dania, która mimo że zajęła 2 miejsce w eliminacjach w swojej grupie wzięła udział w finałach, a wszystko dlatego, iż na Jugosławie została nałożona sankcja ONZ, a jej drużyna wycofana. Duńczycy rozpoczęli przygotowania jedenaście dni przed mistrzostwami. Na pozór kompletnie nieprzygotowani, ale z meczu na mecz grający coraz lepiej, z grupy wyszli na 2 miejscu. Przyszło im się zmierzyć mistrzami Europy. Wynik 2:2 i wygrana w karnych 5:4 dała im awans do finału, w którym wygrali 2:0 z pewnymi siebie Niemcami.
Anglia 1996: Ponownie Niemcy
Wprowadzono trzy istotne zmiany. Do turnieju finałowego dostawało się 16 drużyn zamiast 8. Były one podzielone na 4 grupy. Po dwie najlepsze drużyny z każdej grupy awansowały do ćwierćfinałów, gdzie obowiązywał już system pucharowy. Najważniejszą zmianą było wprowadzenie zasady złotej bramki w dogrywce.
W półfinale Niemcy w rzutach karnych pokonali gospodarzy, a w finale przyszło im się zmierzyć z Czechami. O zwycięstwie i trzecim tytule mistrzów Europy zadecydowała strzelona w 95. minucie przez Bierhoffa "złota bramka".
Belgia/Holandia 2000: Złota bramka Trezegueta
Finały Euro 2000 większość z Was pewnie jeszcze pamięta. W turnieju udział wzięło 16 drużyn podzielonych na 4 grupy. Była to pierwsza impreza organizowana przez dwa kraje.
Mecze były bardzo widowiskowe, padało dużo bramek, bo 2,74 na mecz.
W półfinałach zmierzyły się Francja z Portugalią. Regulaminowy czas gry nie przyniósł rozstrzygnięcia. W dogrywce po pewnie egzekwowanym przez Zidana karnym ze 117 minuty, Francuzi pokonali Portugalczyków. Drugi półfinał: Włochy - Holandia. Po 90 minutach 0:0. Holendrzy zmarnowali dwa karne, najpierw po faulu Zambrotty (2 żółta) w 37 minucie strzał Frank de Boera broni Toldo, a w 63 minucie drugiego karnego nie wykorzystuje Kluivert ( trafia w słupek). Dogrywka również nie przynosi rozstrzygającego rezultatu dla żadnej z drużyn. O zwycięstwie Włochów decydują karne, Wspaniały mecz rozgrywał Toldo broniąc kolejny rzut karny wykonywany przez Franka de Boera. Obronił również karnego Paul Bosvelta i to zapewniło awans graczom z półwyspu apenińskiego do finału rozgrywek. Toldo zostaje okrzyknięty graczem meczu.
Mecz finałowy był bardzo zacięty, pierwsza bramka padła w 55 minucie. Delvecchio, który to niespodziewanie zastąpił Filippo Inzaghiego po celnym dośrodkowaniu z prawego skrzydła pewnie umieścił piłkę w siatce obok interweniującego rozpaczliwie Bartheza. W 59 minucie Włosi powinni podwyższyć prowadzenie, jednak Alessandro Del Piero zmarnował wręcz wyśmienitą sytuację.
Francuzi wciąż próbowali strzelić, ale w świetnej dyspozycji był Toldo. Wyrównująca bramka padła dopiero w 93 minucie na kilkanaście sekund przed finałowym gwizdkiem. Ostatnie słowo, już w dogrywce, należało do Davida Trezegueta. Fantastycznym strzałem z woleja nie dał cienia szans świetnie spisującemu się Toldo. Tak więc, po zdobyciu Mistrzostwa Świata, Francja wywalczyła Mistrzostwo Europy, a to zdarzyło się pierwszy raz w historii.